Sekielski o "Tylko nie mów nikomu": zrobiłem film, który chciałem zrobić, film, który wstrząsa, który boli

Marzena Sutryk
Marzena Sutryk
Zaktualizowano 
- Jak będę chciał wziąć się za politykę, to ogłoszę to - mówił Tomasz Sekielski<br>
- Jak będę chciał wziąć się za politykę, to ogłoszę to - mówił Tomasz Sekielski Radosław Brzostek
- W naszym duecie ja jestem artystą, a Marek finansistą. To bardzo dobry podział, który się sprawdza. Trochę się spieramy, czasami po kilka godzin do siebie się nie odzywamy - tak o relacji z bratem w pracy nad filmem opowiadał w Darłowie Tomasz Sekielski.

Brat na spotkanie w ramach Festiwalu Media i Sztuka nie dojechał. Miał wypadek. W drodze na festiwal. Na szczęście to była tylko kolizja, nic złego - jak zapewnił Tomasz Sekielski - się nie stało, ale z udziału jego brata w spotkaniu nic nie wyszło. Ponad godzinną rozmowę na temat tworzenia filmu „Tylko nie mów nikomu” poprowadziła dziennikarka Beata Tadla.

Sala pod namiotem rozstawionym na darłowskiej plaży pękała w szwach. Tomasza Sekielskiego powitano gromkimi brawami.
- Film („Tylko nie mów nikomu” - o pedofilii w kościele - dop. red.) będzie miał kontynuację. Powstaną jeszcze dwie części. Kto powinien się bać drugiej części? - zaczęła Beata Tadla.

- Pewien biskup, drugi biskup, trzeci biskup… - wyliczał Sekielski, po chwili doprecyzował: - Jeden arcybiskup i dwóch biskupów, ale na razie nie mogę ujawnić więcej szczegółów. Trochę będzie też o wymiarze sprawiedliwości - ale nie chodzi o czasy teraźniejsze - który traktuje ulgowo przestępców seksualnych, którzy pracują jako księża.

Film będzie mocny, historia jest wstrząsająca. Tym razem skupiam się na przypadku księdza, który skrzywdził wiele osób; to przypadek, który był tuszowany, a dowody są bardzo silne, łącznie z nagraniami biskupów. To wszystko październik - listopad.

Nie, nie ścigam się z naczelnikiem Jarosławem (mowa o prezesie PiS - dop. red.), jeżeli chodzi o termin premiery; naczelnik wyznaczył termin wyborów na 13 października, więc przyjmijmy, że 13 października są wybory. Wiem, że Jacek Kurski na 11 października przygotował też film o aferze Amber Gold.

- Dzień przed ciszą wyborczą… - wtrąciła Tadla (przyjmując, że wybory rzeczywiście będą 13 października, bo oficjalnie prezydent tego jeszcze nie ogłosił - dop. red.).
- Ja się w ogóle nie ścigałem - kontynuował Tomasz Sekielski. - Termin pierwszego filmu nie był związany z wyborami. Poza tym strasznie mnie denerwuje , gdy ktoś mówi, jak ten film wpływa na wybory. Temat przestępstw seksualnych dokonanych na dzieciach, to nie jest temat polityczny. To nie jest temat, który powinien mieć barwy polityczne. To, jaki show zrobili politycy z prawa i z lewa wokół tego filmu… A dziś opozycja - politycy rzucali bucikami w Sejmie (poseł PO Sławomir Nitras próbował podczas posiedzenia Sejmu wręczyć prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu symboliczne dziecięce buciki - dop. red.), a dziś ten sam poseł jakoś nie walczy… Po prostu są tchórzami (brawa z sali - dop. red.). Wykorzystali przed wyborami ten temat, a później okazało się, że to jednak w sondażach może nie pomóc. Cholera jasna, krzywda dzieci, wykorzystywanie seksualne dzieci i kalkulacje polityczne przy tym, to jest… Nie chcę dalej mówić, bo musiałbym użyć niecenzuralnych słów.

- Sekielski bierze się za politykę? - padło pytanie.
- Jak będę chciał wziąć się za politykę, to ogłoszę to - odpowiedział Tomasz Sekielski. - Zająłem się bardzo ważnym tematem, wokół którego była wielka zmowa milczenia. Ten film zmienił postrzeganie problemu i jesteśmy lata świetlne, jeżeli chodzi o tę dyskusję. To, co chcieliśmy osiągnąć, to się udało. Nie liczyłem, że kościół dokona samooczyszczenia, ale też nie liczyłem na polityków. Ale też w momencie, gdy ci politycy biorą sobie ten temat na sztandary, kroczą dumnie i go później porzucają, to są takimi obłudnikami i hipokrytami, że … „karp jego mać”…

Co było trudniejsze - zrobienie filmu, czy zmierzenie się z tym, co się działo po premierze?
- Na pewno zrobienie filmu - twierdzi Tomasz Sekielski. - Choć po premierze - czym jestem bardzo zaskoczony - spotkaliśmy się z bardzo pozytywnymi reakcjami; morze słów uznania i podziękowania. Był też hejt, ale czy wieloryb pływający w morzu przejmuje się planktonem? No nie bardzo. Najwięcej emocji, stresu było związanych z produkcją. Bardzo przeżyłem nagranie wszystkich wywiadów. Po kilka godzin spędzonych z każdą osobą. Miałem maraton, gdy nagrywałem kilkanaście osób - nie wszystkie wywiady ukazały się w tym filmie - i to mi mocno siadło na głowę. Potrzebowałem zamknięcia się na jakiś czas, by zresetować umysł. Zabrałem synowi PS4, byłem Ronaldo, grałem w piłkę, zabijałem potwory, i po jakimś czasie mogłem wrócić do pracy.

- Drugi trudny moment - gdy odbyła się zamknięta premiera dla osób, które sfinansowały ten film - bo film powstał dzięki internetowej zbiórce pieniędzy, które przekazało 2,5 tysiąca osób - i przy udziale ofiar. Pamiętam - 11 maja - nie było ze mną kontaktu, tak byłem zestresowany. Byłem przerażony. Reakcje później mną wstrząsnęły. Ludzie wychodzili płacząc albo w ciszy. Pomyślałem, że zrobiłem film, który chciałem zrobić, film, który wstrząsa, który boli.

- Najtrudniejsza była produkcja. Poczucie odpowiedzialności za ofiary - najgorsze, że ja nie mogę im zagwarantować bezpieczeństwa po premierze filmu, by nie spotkało ich nic złego. Na szczęście nic złego się nie stało.

Co jest miarą sukcesu tego filmu?
- Cieszę się, że ten film był oglądany. Wiele osób podchodziło dziękując za ten film. Cieszę się, że nie został sprowadzony do tego, że oglądają go ludzie o poglądach liberalnych. Ten film był oglądamy przez prawicowców i lewicowców. I mam sygnały z każdej strony. Mam wrażenie, że film przesunął temat odpowiedzialności kościoła o kilka poziomów wyżej. Dzisiaj w Polsce dyskutuje się o tym, by rozliczyć biskupów; że przez lata pozwalali na to, by ci księża działali bezkarnie i by krzywdzili dzieci. Jak można wysłać księdza do innej diecezji - gdy wiadomo, że próbował kupić sobie chłopców za 100 złotych, gdy policja znajduje u niego kilka tysięcy zdjęć z pornografią dziecięcą - i powierzyć mu misję opieki nad ministrantami i nauki religii w szkole? Tu odpowiedzialność hierarchów jest olbrzymia. Nie mówię, że ktoś ma wchodzić i zakuwać w kajdanki. Nie rozumiem, dlaczego nie ma przeszukania w kurii, nie szuka się dokumentów. Jak to się może dziać w państwie prawa? Przecież chodzi o krzywdę dzieci i o przestępstwo.

Najbliższe plany? Film o SKOK-ach na wiosnę. Pieniądze prawie zebraliśmy (kolejne brawa z sali - dop. red.). - Jakie brawa? - Tomasz Sekielski zareagował śmiechem. - Dziękuję, bardzo mi miło, ale trzeba wspomóc produkcję. Film będzie bardzo ciekawy. Przełom roku 2020 i 2021 - chcemy zakończyć temat pedofilii wśród duchownych, a później mamy kolejne plany, ale nie na tyle sprecyzowane, by je ujawniać. Owszem, kusi temat Srebrnej (spółka, z którą związani są politycy PiS i osoby kojarzone z tą partią - dop. red.). Jest mnóstwo tematów, ale czasu brakuje. W głowie siedzi mi temat: przemoc domowa.

Z sali ktoś zapytał, czy film „Tylko nie mów nikomu” powstał z potrzeby nagłośnienia problemu, a na instytucję kościoła, kler wskazano przypadkowo?
- Nie, wybrana została instytucja kościoła ze względu na to, że to jedyna instytucja, która systemowo przez lata ukrywała sprawców i tuszowała przypadki wykorzystania dzieci; bo kościół jest instytucją szczególnego zaufania społecznego, a księża - dlatego, że noszą koloratki i sutanny, cieszą się wielkim autorytetem; na tej instytucji spoczywa szczególna odpowiedzialność za transparentność, uczciwość i opiekę nad poszkodowanymi, a tu mieliśmy przez lata do czynienia z ukrywaniem tych spraw, chronieniem sprawców i pozostawianiem ofiar samym sobie.

Zobacz także: Szczecin. Dyskutowali o problemie pedofilii. Wśród gości był Tomasz Sekielski

POLECAMY TAKŻE

Gk24.pl

Zachęcamy również do korzystania z prenumeraty cyfrowej Głosu Koszalińskiego

Wideo

Materiał oryginalny: Sekielski o "Tylko nie mów nikomu": zrobiłem film, który chciałem zrobić, film, który wstrząsa, który boli - Głos Koszaliński

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie musi, ludzie sami bardzo chętnie wplacają

G
Gość

Realizuj swoje plany tylko nie żebraj na twe filmy od społeczeństwa

G
Gość

Doskonały, wstrząsający dokument, oby coś zmienił i oczyścił to środowisko z gwałcicieli dzieci i tych, którzy pedofilię przez całe dziesięciolecia tuszowali

a
aals

Nie wierzę żadnemu słowu które mówisz. Film zrobiłeś na zlecenie wroga polskiego narodu. Twój służalczy czy też pazerny charakter dałeś poznać dawno temu jak nakręciłeś prowokacyjne spotkanie posłanki razem z tym czosnkiem Morozowskim.

G
Gość

niech zrobi filmy o innych pedofilach, wtedy jeszcze bardziej zaboli dlaczego ogranicza się tylko do tej grupy społecznej

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3