Sandra Spa Pogoń wraca na parkiet. Będzie walczyć o play-offy

Jakub Lisowski
Patryk Biernacki (w białej koszulce) z Sandra Spa Pogoni Szczecin.
Patryk Biernacki (w białej koszulce) z Sandra Spa Pogoni Szczecin. Andrzej Szkocki
Piłka ręczna. Po zimowej przerwie i Mistrzostwach Europy ligowe zespoły wznawiają rozgrywki o mistrzostwo Polski. Sandra Spa Pogoń Szczecin będzie walczyć o powrót do play-offów.

Pierwszy mecz po przerwie w środę i od razu z gatunku tych o sześć punktów. Rywalem - Wybrzeże Gdańsk, które zajmuje 10. lokatę i traci 7 oczek do 8. Pogoni. A tylko osiem zespołów zagra w play-offach.

- Wiemy, jakie czeka nas spotkanie. Staramy się zachować spokój, bo dodatkowa presja nie jest nam potrzebna. Na pewno przystąpimy do spotkania w 100 procentach gotowi i z wiarą w zwycięstwo. Wiadomo, że po takiej przerwie jest pewna doza niepewności, ale my musimy grać to, co jesienią. Staramy się eliminować błędy, bo te potrafią wracać - mówi Rafał Biały, trener Sandra Spa Pogoni.

Sytuacja Pogoni po pierwszej części sezonu jest dobra, ale na pewno nie komfortowa. A jeszcze zespół stracił w grudniu Adama Wąsowskiego, czyli lidera obrony. Klub nie zdecydował się uzupełnić składu.

- Były takie propozycje, z Mielca chciał wrócić Tomek Grzegorek, ale po analizie uznaliśmy, że mamy wystarczająco potencjału, by zastąpić Adama. Zresztą trudno zimą o ściągnięcie nowego zawodnika o takich umiejętnościach i do takiej roli w drużynie - uważa szkoleniowiec.

Podczas przerwy część zawodników podleczyła zdrowie, część zbierała doświadczenie w meczach reprezentacyjnych. Dmytro Horiha i Anton Terekhov grali z kadrą Ukrainy w ME, ale bez większych sukcesów. Po powrocie do Szczecina dostali trochę wolnego, a przed tygodniem pomogli w awansie do 1/8 Pucharu Polski. Do zajęć i gry powrócił też Mateusz Zaremba, który jesienią leczył kontuzje.

- Uważam, że jesteśmy dobrze przygotowani do najbliższych spotkań, ale wszystko zweryfikuje mecz. Spodziewam się ciężkiego meczu z Wybrzeżem i dobrze, że gramy u siebie. Rywal ma nowego trenera, który wprowadza swoje porządki. Pierwsze zmiany są już widoczne w taktyce obrony i w ataku. To zespół młody - podobnie jak my - i nieobliczalny. Potrafi wygrać po ciężkiej rywalizacji i niespodziewanie przegrać - dodaje trener Rafał Biały.

Środowe spotkanie o godz. 18.30 w hali przy ul. Twardowskiego.

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie