Ruszył proces o zniesławienie. Kaja Godek oskarża Monikę Tichy. Przed sądem w Szczecinie protesty [ZDJĘCIA]

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Udostępnij:
Przed Sądem Rejonowym w Szczecinie rozpoczął się dziś proces o zniesławienie jaki Kaja Godek wytoczyła szczecińskiej aktywistce Monice "Pacyfce" Tichy. Chodzi o słowa, jakie padły podczas jednej z manifestacji, powszechnie uznane za obraźliwe. Sprawa będzie się toczyła za zamkniętymi drzwiami.

Obie młode kobiety stoją po przeciwnych stronach ideowej barykady. Kaja Godek, to działaczka pro-life, zwolenniczka całkowitego zakazu aborcji, matka trojga dzieci: syna z zespołem Downa i dwóch córek. Monika Tichy, to aktywistka na rzecz osób LGBT+, współorganizatorka Marszu Równości, mama niepełnosprawnego 14-latka.

Rozpoczęty proces karny dotyczy przestępstwa znieważenia i zniewagi. Kaja Godek twierdzi, że została znieważona słowami, jakie Monika Tichy wypowiedziała 22 października podczas manifestacji w Szczecinie po wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego przerywania ciąży.

- Powiedz, co zrobiłaś dla tysięcy niepełnosprawnych dzieci w Polsce. Nic nie zrobiłaś, więc wypierd..., dalej kur... Jeb...Godek - krzyczała Tichy.

Nazwała też Godek "szmatą".

Kaja Godek pojawiła się w szczecińskim sądzie z lekkim opóźnieniem. Jej pełnomocnik nie zgodził się na upublicznienie procesu. Wcześniej mówiła, że słowa Tichy odebrała jako nawoływanie do linczu.

- Proces pokaże, czy w Polsce można bronić życia nienarodzonych dzieci i mieć te same prawa, co inni obywatele, czy też jest przyzwolenie na to, by obrońców życia traktować gorzej, hejtować, nawoływać do linczu na nich, podburzać tłum - komentowała tę sprawę Godek.

Wcześniej w ramach ugody zaproponowała Monice Tichy wpłacenie tysiąca złotych na cele związane obroną życia i przeprosiny.

- Mogłam uniknąć tego procesu, wpłacając tysiąc złotych i publikując przeprosiny. Niemniej fakt, że tylko ja zostałam pozwana, pozwala przypuszczać że ma to być proces pokazowy, w którym osądzona będę de facto nie ja, ale cały ruch oporu, cały zryw października 2020. I właśnie dlatego nie zdecydowałam się na ugodę - mówiła Monika Tichy.

Kiedy przed sądem trwała rozprawa, przed budynkiem manifestowali zwolennicy obu stron. Doszło do policyjnej interwencji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie