Rodzinny budżet niepracującej mamy

Ewa Koszur, 26 października 2004 r.
Mając trójkę dzieci, w tym dwoje małych, Krystyna zdecydowała się zrezygnować z pracy, ale wzięła na siebie rolę domowego "głównego księgowego”.
Mając trójkę dzieci, w tym dwoje małych, Krystyna zdecydowała się zrezygnować z pracy, ale wzięła na siebie rolę domowego "głównego księgowego”. Marcin Bielecki
Elżbieta po urodzeniu drugiego dziecka została w domu. Trzecie przyszło na świat rok później. Utrzymanie rodziny spadło na głowę Kazimierza. Jego łączne zarobki - około 2600 zł - trzeba było podzielić na pięć osób.

Nie było łatwo. Dziś zmieniło się trochę na lepsze, bo Kazimierz więcej zarabia, łapiąc dodatkowe zajęcia.

Z ołówkiem w ręku

Najstarszy syn, ambitny student, otrzymuje naukowe stypendium. Opłaca z tego sieciówkę, język obcy, pomoce naukowe.

Z ołówkiem w ręku Krystyna nauczyła się żyć już przy drugim dziecku. Wcześniej było łatwiej, bo dochodziła jej pensja. Niezbyt wysoka, bo nauczycielska, ale regularnie zasilająca rodzinny budźet. Kiedy przyszła na świat córka, a potem kolejny syn, Krystyna pogodziła się z tym, że do pracy nie wróci. Tak było dla rodziny najlepiej.

Dom pachnie domem

Znakomita, oszczędna gospodyni, zawsze z ciastem domowym na stole, była obiektem podziwu wielu pracujących koleżanek. Dom pachnie domem, mówiły. Do tego w paterze świeże owoce, warzywa z działki dziadków i własne przetwory. I matematyka w głowie - gdzie najtaniej, a dobrze.

Podpowiadała innym, gdzie najlepiej kupować. To ona odkryła pierwszy tani supermarket.

Na ubrania nie wydają zbyt dużo, choć nikomu niczego nie brakuje, łącznie z wizytowymi strojami ze względu na licznych krewnych, których odwiedzają, i uroczystości szkolne.

Jest internet i kablówka

O te rzeczy zawsze dbał Kazimierz. Komputer był w domu prędzej niż u niektórych bardziej zasobnych znajomych. Potem doszła kablówka, z czasem internet. Nowe okna i łazienka. Na te potrzeby szły premie i nagrody Kazimierza, skrzętnie przez niego odkładane.

W domu są dwie codzienne gazety - lokalna i ogólnopolska z dodatkami i magazynem co tydzień. Średnio raz na dwa miesiące organizują wyjście do teatru lub na koncert. Kazimierz dostaje ze swojej firmy ulgowe bilety, więc z reguły wybierają się cała rodziną.

Wakacje w górach

Każdego roku, ze względu na dzieci, wyjeżdżają w góry. Wynajmują pokój u gospodarzy, bo taniej. Koszty takiego wyjazdu w większości pokrywa fundusz socjalny zakładu Kazimierza. Ostatnio z tego źródła opłacili kolonie dwójki młodszych dzieci. Te korzystają z bezpłatnego basenu (gimnastyka korekcyjna) oraz kilku dodatkowych zajęć w szkole, też bezpłatnych. Na angielski chodzą do Pałacu Młodzieży, bo niedrogo - tylko 40 zł miesięcznie za każde dziecko.

Wniosek nasuwa się jeden: można mądrze gospodarować nawet niezbyt dużym domowym budżetem.

Budżet 5-osobowej rodziny

Przychody

pensja - 1500 zł netto
dodatkowa praca - 1000 zł
okazjonalne - 1000 zł rocznie (prezenty od dziadków)
łącznie - ok. 2700 zł

Wydatki

czynsz - 520 zł
energia elektryczna - 60 zł
telefon - 80 - 100 zł
opłaty RTV, kabłówka, internet - 130 zł
ubezpieczenie Elżbiety - 35 zł na kwartał
języki. obcy dzieci - 80 zł
ubiór - ok. 300 zł
żywność, art. chem. - 1000 zł
leki - 100 zł
bilety tramwajowe - 100 zł
gazety - 60 zł
rozrywki - 150 zł

Z pasji do szycia powstało niezwykłe miejsce w Zielonej Górze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie