Księga 30 lat wolności

Czym jest dla Ciebie wolność? Jak zmieniło się Twoje życie w ciągu ostatnich trzydziestu lat? Co zmieniło się od 4 czerwca 1989 roku? Jak wyglądała rzeczywistość wtedy, a jak wygląda dzisiaj? Czekamy na Wasze wspomnienia, refleksje i przemyślenia.  Wszystkie wpisy po wcześniejszej moderacji zostaną wydrukowane i złożone w Europejskim Centrum Solidarności.

Pozostaw wspomnienie

1000/1000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając wpis, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.


Twój wpis został przesłany i zostanie opublikowany po weryfikacji.

Przeczytaj opublikowane wpisy

Wpisy czytelników

04.06.2019 22:09:03

Wolność kocham i rozumiem ....

Gdy, dzięki członkostwu w UE, mogę sobie zwiedzać Europę, być tam, gdzie mam ochotę, tym bardziej doceniam swój kraj i wolność, jaką wtedy zyskaliśmy. Byłem studentem, więc dość żywo reagowaliśmy na wszystko. W 1990 podjąłem pracę. Biednie było, zakłady padały jak muchy, inflacja i wiele innych trudności, ale to było do pokonania. Widać było, że na horyzoncie jest nadzieja. Szkoda, że dziś władze sprawują ludzie z krótką i wybiórcza pamięcią. Zazdrośni o to, że to nie oni wtedy byli współautorami tego prawdziwego sukcesu. Ludzie!!! My na prawdę dokonaliśmy czegoś WIELKIEGO! To nie była jakąś tam kolejna spektakularna bijatyka, jak nas opisywał jeden z zachodnich polityków. To było MĄDRE i doprowadziło do tego, że bez przelewu krwi zmieniliśmy ustrój, rozwaliliśmy komunę, zmieniliśmy Świat!

04.06.2019 19:17:00

Niech Polska wzrasta siłą i niech będzie naprawdę super krajem. Niech Polacy odrzucą zawiść, martyrologie i chorą rywalizację na rzecz współpracy, spełnienia i przyzwoitości. Niech nami rządzą ludzie z ludzi, którzy realnie będą rządzili dla ludzi. Niech żyje wolna, silna i bogata Polska !

04.06.2019 18:47:24

wolność to oddech,

pełen, głęboki,

bez rozglądania się w tył i na boki...

04.06.2019 18:07:22

Dziś Polska wygląda lepiej niż 30 lat temu, ale czy polakowi żyje się lepiej?

04.06.2019 17:28:55

Miałam 10 lat. Bardzo się bałam bo tata stracił pracę, mama do swojego zakładu pracy po urlopie macierzyńskim nie mogła wrócić bo nie istniał, ale poradzili sobie dzięki babci. Dzisiaj podróżujemy, żyjemy na przyzwoitym poziomie i cieszymy się wolnością. Bardzo dziękuję za tę wolność, za paszport, który mam w szufladzie i mam tam kilkanaście pieczątek. Dziękuję, że mogę głosować jak chcę i na kogo chcę. Za szansę na normalne życie i możliwości jakich nie mieli moi rodzice. I proszę o to by pielęgnować tę wolność, dbać o nią, celebrować i SZANOWAĆ bo to ogromny skarb, który nie jest nam dany na zawsze.

04.06.2019 16:33:14

DZIĘKI ZA MOŻLIWOŚĆ ŻYCIA W TYM ŚWIECIE CO JEST TERAZ. JAKO DZIECKO PAMIĘTAM NIEWIELE MOŻE TO I LEPIEJ BO CO ZAPAMIĘTAĆ Z TAMTYCH CZASÓW CHYBA TYLKO BIEDĘ. ALE LUDZI TO TAKICH TERAZ BRAKUJE CO JAK MOGLI TO POMOGLI I TO BEZINTERESOWNIE, SPONTANICZNIE, BO TAKA BYLA POTRZEBA CHWILI. TEGO MI TERAZ BRAK!

04.06.2019 15:50:50

Chociaż byłem wówczas nastolatkiem to aktywnie uczestniczyłem w kampanii wyborczej po stronie Solidarności. Rozdawałem ulotki, rozklejałem z ekipą plakaty wyborcze na mieście, sprzedawałem z ręki pierwsze egzemplarze Gazety Wyborczej " Solidarność" (to nie ta sama Gazeta co dzisiaj). Pamiętam że sztab był w budynkach obok Kościoła Świętej Doroty - tam się zanosiło pieniądze. Był wielki entuzjazm i radość, mimo że nie wiedzieliśmy jak to dalej będzie, naokoło szarzyzna i pustki w sklepach, ale była nadziej że będzie lepiej. Generalnie uważam te 30 lat za udane dla Polski, zrobiliśmy niesamowity postęp gospodarczy i cywilizacyjny, trochę mniejszy społeczny. Ale z perspektywy czasu, czym więcej czytałem i dowiadywałem się o Magdalence i kulisach okrągłego stołu tym bardziej czułem się zawiedziony i zdradzony. Bo okazało się że najlepiej na transformacji wyszli towarzysze w PZPR oraz UB-ecja! Czy o taką Polskę żeśmy walczyli? Uważam że gruba kreska i nie rozliczenie komunistów było błędem!

04.06.2019 15:05:56

Pamiętam kolejki w sklepach, pochody pierwszomajowe, wodę z saturatora, mundurek Zuchów, brzydkie zabawki. Pamiętam strach.
A potem przyszedł '89 i nagle wszystko się zmieniło. Pamiętam wielką radość. Ale pamiętam też ogromne bezrobocie i tatę bez pracy, pamiętam inflację, to straszne słowo, którego wtedy nie rozumiałam. Pamiętam biedę, kombinowanie, oszczędzanie i wielkie wyrzeczenia rodziców, żebym mogła skończyć szkołę.
Cieszymy się z wolności, ale ponieśliśmy jej ogromne koszty. Wciąż musimy się szarpać, walczyć, przepracowywać i odmawiać sobie radości z tego, co nam się udało. Nasza Polska jest dziś wolna, ale w tej ogromnej zmianie nie zadbała należycie o wszystkich. To dlatego dziś łeb podnosi prawica i populiści, i dlatego znów oddalamy się mentalnie od Zachodu.
Może potrzebny byłby nowy Okrągły Stół? Tym razem powinniśmy się zastanowić, jak sprawiedliwie podzielić się korzyściami transformacji z tymi, którzy ponieśli jej ogromne koszty.

04.06.2019 15:04:30

Na pewno postarzałam się o lat trzydzieści... teraz mam dwa razy tyle.
Myślałam, że Święto Solidarności będzie już NA ZAWSZE, jakże się myliłam.
Najbardziej brakuje mi ludzkiej serdeczności, solidarności, zaufania.
W naszym obozie naprawdę było najweselej, teraz już tak wesoło nie jest; to koszmarne rozwarstwienie społeczne i te kumulowane negatywne emocje... to nie moja bajka.
A miało być tak cudnie. Ludzie, jedno mamy życie, po co je marnować?

04.06.2019 14:53:33

Wspomnienie dla młodego pokolenia. W tamtych czasach, choć nie pamiętam, czy to był 89, czy parę lat wcześniej, mama powiedziała mi: Stań synu w tej kolejce i kup kawę, nie powiedziała jaką kawę, ale wtedy to nie było istotne, rzucili do sklepów po prostu kawę. Kolejka była tak na godzinę stania.
Potem, jak kupisz tę kawę - tłumaczyła mama - to wrócisz na koniec kolejki i staniesz jeszcze raz i znowu kupisz kawę.
Klasyczny bareizm - po co dwa razy stać po dwie paczki kawy. Takie były zasady - należała się jedna paczka dla klienta, aby wszyscy mieli szansę mieć kawę.
To w sumie była równość.
A wieczorami pod moim blokiem ludzie ustawiali się ze stołeczkami, by rano kupić mięso. Jakie mięso, jakie rzucili się brało.