Rockowe szaleństwo w amfiteatrze [zdjęcia]

Małgorzata Klimczak
Anna Pasztor
W sobotę rozpoczęła się druga część festiwalu Szczecin Baltic Rock Meeting.

Szczecin Baltic Rock Meeting

Jako pierwszy na scenie pojawił się zespół Power of Trinity. W zimne i deszczowe popołudnie rozgrzał publiczność zebrana pod sceną. Wszyscy czekali na największy hit zespołu "Chodź ze mną", który usłyszeli na zakończenie koncertu.

Po nich na scenie pojawił się Hurt znany z takich utworów jak "Statek kosmiczny miłość", "Mechaniczne schody jadą w górę" czy "Mary czary". Wszystkie te przeboje usłyszeliśmy w Teatrze Letnim.

Kiedy zrobiło się już ciemno, a widownia gromadziła się coraz liczniej, koncert zagrał długo wyczekiwany zespół Strachy na Lachy. Fani zespołu, którzy znali niemal wszystkie teksty piosenek zespołu, głośno wspierali śpiewem swoich ulubieńców. Na bis zespół zagrał swój wielki hit "Piła tango".

Jako ostatni zagrał Happysad. Tuż przed koncertem wręczyliśmy gitarę pani Justynie Kuczkowskiej, kolejnej laureatce konkursu współorganizowanego przez naszą redakcję.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aga
Nie ma tematu, żeby nie znalazł się jakiś malkontent... Byłam na wszystkich 4 koncertach i nie zauważyłam, żeby zachowanie ochrony było chamskie. To norma, że kontrolują na wejściu, proszą o otwarcie torebek czy wyrywkowo "oklepują". Takie ich zadanie, więc co tu się czepiać. Jeśli nie masz nic na sumieniu to nawet na to nie zwracasz uwagi.
PS: Koncerty znakomite! Oby impreza przetrwała w Szczecinie.
J
Jurek
koncerty w porządku, gorzej z organizacją. malutki ogródek piwny gdzie ludzi traktuje sie jak bydło pod czujnym okiem ochroniarzy z firmy FORT. na bramkach manifestacja siły przez tychże ochroniarzy - chamskie oklepywanie wchodzących na koncert. sprawdzenie dla pokazania kto tu rządzi, bo z fachowością nie ma to nic wspólnego. pomimo zakazu palenia na widowni kto ma ochotę to pali (tu już nie ma ochroniarzy z FORT-u). dobrze, że toi-toie czyste...
A
Adam
Może z 3-4 ławki pierwsze były zajęte...
Ceny kosmiczne, raczej nie adekwatne do koncertu i jego rangi. Jednym słowem wtopa, wielka wtopa organizatorów.

Mówisz o wczorajszym koncercie? To znaczy, że kłamiesz lub zmyślasz, nie byleś, nie opowiadaj głupot.
A
Adam
Świetnie się bawiliśmy. Warto było wydać te parę złoty, przednia zabawa, znakomity poziom wykonawców. u
m
mirabelka
Power of Trinity miał akurat najmniejszy power na tym koncercie.
a
aneks
posłuchaj np. Carrion czy Totentanz - też niedocenieni a my słuchamy jakąś Sylwie Grzeszczak :/
c
ciekaw
Może z 3-4 ławki pierwsze były zajęte...
Ceny kosmiczne, raczej nie adekwatne do koncertu i jego rangi. Jednym słowem wtopa, wielka wtopa organizatorów.
m
melkor
Power of Trinity - najlepszy i najbardziej niedoceniony wykonawca.
Dodaj ogłoszenie