Robotnicy znów zeszli z placu budowy na ul. Potulickiej. "Nie oddamy sprzętu dopóki nie zapłacą" [wideo]

Marek Jaszczyński

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Pracownicy bydgoskiej Ekogamy przerwali prace przy przebudowie ulicy Potulickiej, ale pilnują narzędzi i sprzętu, bo obawiają się, że pracodawca nie wypłaci im pensji.

Firma Ekogama była podwykonawcą prac dla szczecińskiego Energopolu. Pracownicy mówią, że zaległości dotyczą 22 osób. Każdemu pracodawca jest winny średnio 4 - 5 tysięcy złotych. To zaległości z 2-3 miesięcy. Firma nie płaci systematycznie, dlatego pracownicy zeszli z placu budowy.

- Kiedy szef widzi, że dzwonimy to już nie odbiera telefonu - mówi Artur Kowalski, brygadzista. - Nie ma z nim kontaktu.

Jedyną szansę widzą w tym, żeby pilnować na przykład koparki.

- Nie oddamy, póki nie otrzymamy należnych pieniędzy - dodają.

Szefa firmy nie widzieli od 1,5 miesiąca, zaliczki wypłaca im kierownik.

- Każdy z nas ma swoje zobowiązania, pracujemy po 10 godzin, to jedyna nasza praca którą mamy, jesteśmy zdesperowani - mówi Ryszard Chojnacki, operator koparki.

Energopol wypowiedział umowę firmie Ekogama. - Tak dalej być nie może, zrezygnowaliśmy z usług bydgoskiej firmy - mówi Grażyna Błaszczyńska ze szczecińskiego Energopolu. - Jesteśmy poza tym sporem.

Kilkakrotnie próbowaliśmy się skontaktować z właścicielami firmy, ale bezskutecznie.

To nie pierwsze problemy z Ekogamą, W połowie maja tego roku wybuchł pierwszy protest pracowników, niezadowolonych z braku wypłat.

Zobacz także: Katastrofalne warunki budowlańców na Potulickiej. Bez wody, prądu i wypłaty [wideo]

Pod koniec maja pracownicy porozumieli się z władzami firmy, otrzymali część pieniędzy.

Inwestycja obejmuje przebudowę kilometra ulicy Potulickiej od skrzyżowania z ulicą Narutowicza (łącznie ze skrzyżowaniem) do końca pasa drogowego ulicy Potulickiej wraz z pętlą tramwajową oraz infrastrukturą techniczną, a także przebudowę ulicy Narutowicza (ok. 300 metrów) od ulicy Potulickiej do ulicy 3 Maja (razem ze skrzyżowaniem). Będzie nowa nawierzchnia, torowiska tramwajowe, sieć elektrotrakcyjna.

Po remoncie ul. Potulicka będzie miała jezdnię o szerokości 7 m, o ruchu dwukierunkowym z dwoma pasami ruchu szerokości 3,50 m każdy (po jednym w każdym kierunku) oraz z pasami szerokości 2,50 m po obydwu stronach jezdni, w których usytuowano parkingi i perony przystankowe. Samochody będą miały wspólną jezdnię z tramwajami. Ciekawostką jest fakt, że przystanki będą wyższe tak, aby łatwiej wsiadało się do pojazdów komunikacji miejskiej.

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
przechodzień

Na dzień dzisiejszy - przejazd z kaszubskiej na potulicką odbywa się labirynetm z płotków gdzie nie mieszczą się dwa auta koło siebie. Potulicka rozkopana, narutowicza rozkopana, czarneckiego rozkopana a cała ekipa układa chodnik na początku narutowicza. Czy mieszkańcy mają się nauczyć teleportować bo lada dzień spadnie śnieg i całą zimę będzie taki burdel. Dlaczego nie robią tego etapami i nie zaczynają kopać w innym miejscu dopiero kiedy skończą w jednym zamiast rozwalić jednocześnie cały kwartał i tak się babrać przez rok?

o
oburzony

i tak pół roku minęło od tego wątku a na potulickiej jak był syf tak dalej jest i nikt się nie kwapi żeby to przed zimą uprzątnąć. Dziesiątki inwestycji drogowych w mieści już dawno zakończono o te nieroby dalej kombinują na potulickiej tylko że teraz jest jeszcze bardziej rozkopane i już nawet przejść jest ciężko

W
Współczesny budowlaniec

Nie, nie reprezentuję żadnej w firm i nikogo nie bronię. Nie kłuje mojego oka ani wypowiedź "mieszkańca" ani też Twoja  "gościu".  Jestem uczestnikiem wielu budów w mieście i nie tylko i wiem jak to wygląda "od kuchni". Mój złośliwy ton dla "mieszkańca" wynika z doświadczenia, jakie uzyskałem w trakcie tych prac, m. in przy przebudowie Bramy Portowej dwa lata temu.  Budowa jest zawsze budową, uciążliwością i dla mieszkańców i wszystkich uczestników ruchu drogowego, nie może być inaczej. Niestety, gdy  byle tłuk przychodzi i gdera, że to mu się nie podoba, a tamto nie takie.....spokojnie, jest inspektor nadzoru i albo zatwierdzi prace, albo nie (to a`propo tych krawężników podobno źle wybudowanych jak ocenia "mieszkaniec" ). Przepraszam bardzo, ale utrudnia musza być: pył unoszący się przy przejeździe maszyn budowlanych, konieczność pokonywania drogi przez pieszych po tymczasowych przejściach, często prowizorycznych kładkach, utrudnienia w dojazdach do posesji..... czyż między innymi "mieszkaniec" nie ma pretensji i unoszący się pył ? To co wg niego i Ciebie "gościu" należałoby zrobić, skoro tak go bronisz ? Zatrudnić dodatkowych ludzi do zamiatania pyłu z całej Potulickiej ? A może kupić odkurzacze i zamiast pracować zając się odkurzaniem, aby we  wrażliwy nosek "mieszkańca" nie leciało ? Czy wiecie obaj, co to jest budowa ? Jeśli pojawia się taki jeden z drugim i ma żal, że tak mu ciężko z tego powodu i nie rozumie, że nawet w domu w czasie remontu jest gorzej, by po jego zakończeniu było lepiej to ręce opadają. Nie odnoszę się do przebudowy na Potulickiej,  jestem natomiast krytyczny dla wszelkiej maści gderaczy i wiecznie niezadowolonych , których nie brakuje.. Zapewne nie przekonałem Cię "gościu", zatem pozostańmy przy swoich zdaniach.

c
chamstwa nie zniesem
W dniu 22.07.2014 o 21:15, Współczesny budowlaniec napisał:

Zgorzkniały tetryku, myślisz, że przebudowy ulic robi sie po to, by przechodzącym tamtędy ludziom "głaskać " ich nadwyrężone własnymi słabościami ego ? Prowadziłeś chyba budowy chodniczka na działeczce w ramach prac społecznych 22 lipca za komuny. Nie zaśmiecaj netu, nic nie wartymi wypocinami; radzę, prowadź pamiętnik. A jak skończysz, wrzuć do pieca.

Po żałosnym tonie wypowiedzi wnioskuję że reprezentuje Pan ekipę pracującą na tej budowie. Jeśli prawda tak w oczy kole że musiał Pan obrzucić błotem piszącego to internautę, to znaczy że ma Pan czego się wstydzić. Nie widzę w Pańskiej wypowiedzi żadnego kontrargumentu a jedynie obelgi pod kontem autora. Ciekawi mnie jednak, kiedy ostatnio zaglądała na tę budowę inspekcja budowlana bo wydaje mi się że mieli by tam sporo do roboty

W
Współczesny budowlaniec
W dniu 22.07.2014 o 10:15, mieszkaniec napisał:

A ja się wcale nie dziwie że firma im nie płaci bo ci robotnicy, m.i. ten pan który się wypowiadał w nagraniu, tak lecą w kulki z robotą, że gdyby to była moja firma to już dawno bym wywalił całą ekipę z tym panem na czele. Każdego dnia przechodzę/przejeżdżam rowerem tę drogę co najmniej 2 razy dziennie. Postępów robót nie widać za to pracowników widać jak 5 siedzi a jeden macha łopatą. Nasypali betonu w całym wykopie i zostawili na słońcu, teraz będą musieli to skuć żeby ruszyć dalej z robotą. Co za tym idzie wykonawca jest w plecy kilkadziesiąt ton betonu bo ten się do niczego nie nadaje po tylu dniach wystawienia na słońce. Krawężnik granitowy(droga rzecz) o długości kilku metrów wkopany po niżej poziomu gruntu, nie wiadomo po co, w miejscu w którym nie powinno go być to też strata wykonawcy przez którą nie ma na wypłaty. Takich przykładów na tej budowie jest całe mnóstwo, wystarczy się przejść i popatrzeć. Znam się na tej robocie gdyż sam kiedyś pracowałem w drogownictwie i jak widzę fuszerkę którą odwalają ci "biedni pokrzywdzeni robotnicy" to mam nieraz ochotę wytknąć im niedbalstwo i lenistwo palcem. Jednak lepiej się nie odzywać bo gotowi są grozić pobiciem(to też już przerabiałem kiedy zwróciłem uwagę na zakurzanie okolicy kiedy można by tego uniknąć). Najgorszy jest jednak ich stosunek do mieszkańcówa. Proszę się wybrać na teren budowy i spróbować przejść się między ulicami 3-ciego maja a narutowicza. Zamiast minimalizować uciążliwość dla mieszkańców, robotnicy robią wszystko aby jeszcze bardziej utrudnić, tak jakby odgrywali się na mieszkańcach za złe warunki pracy. Rozkopany jest cały kwartał, nigdzie natomiast nie można się przedostać a te przejścia które są nie spełniają żadnych norm bezpieczeństwa czy przepustowości a do tego ciężki sprzęt jeżdżący pomiędzy pieszymi.

Zgorzkniały tetryku, myślisz, że przebudowy ulic robi sie po to, by przechodzącym tamtędy ludziom "głaskać " ich nadwyrężone własnymi słabościami ego ? Prowadziłeś chyba budowy chodniczka na działeczce w ramach prac społecznych 22 lipca za komuny. Nie zaśmiecaj netu, nic nie wartymi wypocinami; radzę, prowadź pamiętnik. A jak skończysz, wrzuć do pieca.

a
albert
I być tu mondry w tem wszystkiem!
m
mieszkaniec

A ja się wcale nie dziwie że firma im nie płaci bo ci robotnicy, m.i. ten pan który się wypowiadał w nagraniu, tak lecą w kulki z robotą, że gdyby to była moja firma to już dawno bym wywalił całą ekipę z tym panem na czele. Każdego dnia przechodzę/przejeżdżam rowerem tę drogę co najmniej 2 razy dziennie. Postępów robót nie widać za to pracowników widać jak 5 siedzi a jeden macha łopatą. Nasypali betonu w całym wykopie i zostawili na słońcu, teraz będą musieli to skuć żeby ruszyć dalej z robotą. Co za tym idzie wykonawca jest w plecy kilkadziesiąt ton betonu bo ten się do niczego nie nadaje po tylu dniach wystawienia na słońce. Krawężnik granitowy(droga rzecz) o długości kilku metrów wkopany po niżej poziomu gruntu, nie wiadomo po co, w miejscu w którym nie powinno go być to też strata wykonawcy przez którą nie ma na wypłaty. Takich przykładów na tej budowie jest całe mnóstwo, wystarczy się przejść i popatrzeć. Znam się na tej robocie gdyż sam kiedyś pracowałem w drogownictwie i jak widzę fuszerkę którą odwalają ci "biedni pokrzywdzeni robotnicy" to mam nieraz ochotę wytknąć im niedbalstwo i lenistwo palcem. Jednak lepiej się nie odzywać bo gotowi są grozić pobiciem(to też już przerabiałem kiedy zwróciłem uwagę na zakurzanie okolicy kiedy można by tego uniknąć). Najgorszy jest jednak ich stosunek do mieszkańcówa. Proszę się wybrać na teren budowy i spróbować przejść się między ulicami 3-ciego maja a narutowicza. Zamiast minimalizować uciążliwość dla mieszkańców, robotnicy robią wszystko aby jeszcze bardziej utrudnić, tak jakby odgrywali się na mieszkańcach za złe warunki pracy. Rozkopany jest cały kwartał, nigdzie natomiast nie można się przedostać a te przejścia które są nie spełniają żadnych norm bezpieczeństwa czy przepustowości a do tego ciężki sprzęt jeżdżący pomiędzy pieszymi.

K
Krokodyl

To jest typowy przykład patologii przetargowej w Polsce. Energopol nie mając mocy przerobowych wygrywa przetarg najnizszą ceną. Bierze podwykonawcę Ekogamę , która wykonuje prace nie płacąc pracownikom. Efekt- budowa się przeciąga, pracownicy są bez pieniędzy ale ich szefowie zarobili kolejne setki tysięcy złotych. Pytanie do organizatorów przetargów: a gdzie są zabezpieczenia w podpisanych umowach? Gdzie w ogłaszanych przetargach są warunki eliminujace takie sytuacje? Przecież to jest jawne zaproszenie do przekretów i patologii. Energopol wie że nie wykona sam prac objetych przetargiem więc daje taka cene aby wygrać przetarg. Póżniej bierze takich podwykonawców którzy podejmą się wykonac prace jak najniższą ceną. Ich właściciel wychodzi na swoje oszukując pracowników. Tak w kraju stworzonym przez Solidarność oszukuje się w majestacie prawa.

r
rysio
Czyli kolejne przekręty dosłownie pod oknami sądu, policji i prokuratury...jakie to szczecińskie...
k
korektor

Przecież to było do przewidzenia.Tam gdzie wygrywa najtańszy(czyli najgorszy;i nie ma co się obrażac),główny wykonawca bierze podwykonawców ,którzy mu zrobią robotę za pół tej ceny ,żeby dla siebie coś uczknąc nie brudząc przy tym rąk .A kwota jaka została do rozdysponowania jest już niewielka żeby starczyło dla samych robotników.Szef ma kredyty .Tak dzieje sie od paru lat w Szczecinie i innych miastach.

S
SBO

Szczeciński Budżet Obywatelski - nowa aplikacja na WP8.

R
Rafał kibol

To wszystko wina tych oszołomów z SENSU!

M
Małgosia

Popieram pracowników przy ul. Potulickiej.Takie zachowanie pracodawców to chamstwo !

I
IRYS

Gdzie są związki zawodowe i Inspekcja pracy???

G
Gość
W dniu 21.07.2014 o 18:29, Janek napisał:

Energopol dał najniższą cenę

 

I nie tylko w przypadku Potulickiej.

Gdy się patrzy, jak im się robota w rękach pali, to się rzygać chce.

Ciekawe, jak im pójdzie remont torowiska Energetyków - Gdańska.

Dodaj ogłoszenie