Robak: Gdybyśmy strzelili na 2:0, Lech by się nie podniósł

(rk)/ Pogoń Szczecin
Marcin Robak przełamał się w meczu z Lechem.
Marcin Robak przełamał się w meczu z Lechem. Andrzej Szkocki
Udostępnij:
Pogoń Szczecin zremisowała z Lechem Poznań 1:1. Strzelcem gola dla Portowców był Marcin Robak.

Po stracie gola Lech dążył do wyrównania - mówi Marcin Robak. - Szkoda, że zdobył bramkę w takim momencie. Po strzale piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców, dopiero po tym znalazła się w siatce. Żałujemy, że nie udało nam się wykorzystać sytuacji stworzonych w pierwszej połowie. Gdybyśmy strzelili gola na 2:0, rywal raczej by się nie podniósł.

Marcin Robak od dłuższego czasu nie potrafił trafić do siatki rywala. W meczu z Lechem udało mu się przełamać.

- Bardzo cieszę się, że strzeliłem gola z takim rywalem i dałem trochę radości kibicom - dodaje. - Żałuję jedynie, że moje trafienie nie dało nam trzech punktów. Po dłuższym okresie niemocy strzeleckiej udało mi się go przełamać.

Marcin Robak nie wyszedł w drugiej połowie. Pozostał w szatni z powodu urazu. Zastąpił go Łukasz Zwoliński.

- Trudno mi powiedzieć, co się dokładnie stało. Rzadko odczuwam taki ból, ale tym razem ukłucie było dość silne i nie mogłem ryzykować. Tak na dobrą sprawę nie wiem, czy dałbym radę grać w drugiej połowie. Wolałem, żeby wszedł za mnie ktoś inny i dał z siebie sto procent - kończy napastnik Pogoni.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie