MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Renault Megane E-Tech. Test długodystansowy cz. 1. Silnik, zasięg, wrażenia z jazdy

Kamil Rogala
Test długodystansowy auta elektrycznego, który zaczyna się zimą a kończy u schyłku wiosny? To dość ambitny plan, ale dzięki temu uzyskamy przekrój przez niemal wszystkie możliwe scenariusze pogodowe tj. od mroźnych poranków i jazdy w śniegu, przez optymalne dla elektryków temperatury rzędu 15-18 stopni Celsjusza, po upalne dni (miejmy nadzieję) pod koniec maja. Zaczynamy jednak od tradycyjnego testu i pierwszego wrażenia, jakie wywarł na nas Renault Megane E-Tech.
Test długodystansowy auta elektrycznego, który zaczyna się zimą a kończy u schyłku wiosny? To dość ambitny plan, ale dzięki temu uzyskamy przekrój przez niemal wszystkie możliwe scenariusze pogodowe tj. od mroźnych poranków i jazdy w śniegu, przez optymalne dla elektryków temperatury rzędu 15-18 stopni Celsjusza, po upalne dni (miejmy nadzieję) pod koniec maja. Zaczynamy jednak od tradycyjnego testu i pierwszego wrażenia, jakie wywarł na nas Renault Megane E-Tech. Kamil Rogala
Test długodystansowy auta elektrycznego, który zaczyna się zimą a kończy u schyłku wiosny? To dość ambitny plan, ale dzięki temu uzyskamy przekrój przez niemal wszystkie możliwe scenariusze pogodowe tj. od mroźnych poranków i jazdy w śniegu, przez optymalne dla elektryków temperatury rzędu 15-18 stopni Celsjusza, po upalne dni (miejmy nadzieję) pod koniec maja. Zaczynamy jednak od tradycyjnego testu i pierwszego wrażenia, jakie wywarł na nas Renault Megane E-Tech.

Spis treści

Renault Megane E-Tech. Nadwozie/wnętrze

Nie jest to nasze pierwsze spotkanie z tym autem, bowiem mieliśmy już z nim styczność ponad rok temu na pierwszych jazdach w okolicach hiszpańskiej Marbelli oraz w międzyczasie podczas krótkiego, zimowego testu. Muszę jednak przyznać, że nowe Renault Megane E-Tech wciąż wzbudza bardzo pozytywne emocje i w takiej konfiguracji jak nasza, cieszy oko i chce się na niego patrzeć. Tak, stylistom Renault udało się stworzyć naprawdę ładne auto. Samochód praktycznie całkowicie odbiega od swojego poprzednika pod względem stylistycznym i tylko miejscami do niego nawiązuje. Mowa o listwach LED przy światłach przednich czy ogólnym zarysie nadwozia. Patrząc na model można jednak odnieść wrażenie, że producent, owszem, popłynął z nurtem nowej mody na crossovery, ale nie starał się zmienić popularnego przedstawiciela segmentu C w SUV-a na siłę. Test długodystansowy auta elektrycznego, który zaczyna się zimą a kończy u schyłku wiosny? To dość ambitny plan, ale dzięki temu uzyskamy przekrój przez niemal wszystkie możliwe scenariusze pogodowe tj. od mroźnych poranków i jazdy w śniegu, przez optymalne dla elektryków temperatury rzędu 15-18 stopni Celsjusza, po upalne dni (miejmy nadzieję) pod koniec maja. Zaczynamy jednak od tradycyjnego testu i pierwszego wrażenia, jakie wywarł na nas Renault Megane E-Tech.

Test długodystansowy auta elektrycznego, który zaczyna się zimą a kończy u schyłku wiosny? To dość ambitny plan, ale dzięki temu uzyskamy przekrój przez
Test długodystansowy auta elektrycznego, który zaczyna się zimą a kończy u schyłku wiosny? To dość ambitny plan, ale dzięki temu uzyskamy przekrój przez niemal wszystkie możliwe scenariusze pogodowe tj. od mroźnych poranków i jazdy w śniegu, przez optymalne dla elektryków temperatury rzędu 15-18 stopni Celsjusza, po upalne dni (miejmy nadzieję) pod koniec maja. Zaczynamy jednak od tradycyjnego testu i pierwszego wrażenia, jakie wywarł na nas Renault Megane E-Tech. Kamil Rogala

Samochód na żywo robi fantastyczne wrażenie. Przyznam, że dotychczasowa oferta Renault stała się odrobinę nużąca, ale tutaj mamy odczuwalny powiew świeżości, stylistycznej odwagi i mnóstwa ciekawych elementów, które udzieliły się także nowemu Australowi. Patrząc na samochód z boku, zauważymy przede wszystkim jego zwarte, mocno umięśnione i może nawet nieco przesadzone proporcje. Okna znajdują się stosunkowo wysoko, a linia dachu jest poprowadzona stosunkowo nisko. Ponadto, dach jest wyraźnie pochylony i zbiega się z dolną linią okien w okolicy słupka C. W połączeniu z dużymi, naprawdę ładnie narysowanymi felgami, lakierowanymi na czarno nadkolami i listwą progową o ciekawej fakturze, nadaje to wrażenie, że samochód jest dużo większy niż w rzeczywistości - mimo że ma tylko 4210 mm długości, 1770 mm szerokości i 1500 mm wysokości. Uwagę zwracają także krótkie zwisy, charakterystyczne dla aut elektrycznych, które powstały od podstaw. Ale te ładne cechy stylistyczne mają swoją cenę w postaci kiepskiej widoczności do tyłu. Pomaga w tym nieco wirtualne lusterko, ale widok przez tylną szybę oraz szyby boczne w tylnej części jest kiepski. Ale zostawmy nadwozie i przejdźmy do wnętrza.

Test długodystansowy auta elektrycznego, który zaczyna się zimą a kończy u schyłku wiosny? To dość ambitny plan, ale dzięki temu uzyskamy przekrój przez
Test długodystansowy auta elektrycznego, który zaczyna się zimą a kończy u schyłku wiosny? To dość ambitny plan, ale dzięki temu uzyskamy przekrój przez niemal wszystkie możliwe scenariusze pogodowe tj. od mroźnych poranków i jazdy w śniegu, przez optymalne dla elektryków temperatury rzędu 15-18 stopni Celsjusza, po upalne dni (miejmy nadzieję) pod koniec maja. Zaczynamy jednak od tradycyjnego testu i pierwszego wrażenia, jakie wywarł na nas Renault Megane E-Tech. Kamil Rogala

Jeśli ktoś przywykł do wnętrz „starszych” modeli Renault, w Megane E-Tech dozna małego szoku. W oczy rzuca się przede wszystkim zabudowany panel z dwoma ekranami, jednym panoramicznym przed oczami kierowcy oraz drugim o bardziej wertykalnej orientacji przypomina nieco to, co stosuje Opel w swoich nowych modelach. Pod ekranem głównym mamy rząd przycisków fizycznych, a pod spodem półkę na smartfona z ładowarką indukcyjną. W tunelu środkowym znajdziemy kilka schowków i przegródek. Pomijając dość kanciasty panel z ekranami, całość sprawia łagodne, eleganckie i minimalistyczne wrażenie. W topowej odmianie mamy listwę imitującą drewno o ciekawej, nacinanej strukturze, która biegnie przez całą szerokość kokpitu aż na boczki drzwi. Ładnie prezentuje się kierownica z dużymi przyciskami z wykończeniem w kolorze fortepianowej czerni. Fakt, zbierają one odciski palców, kurz i rysy, ale tego materiału jest we wnętrzu niewiele. Sam kształt koła kierownicy – nieco spłaszczony na szczycie i na dnie, oraz dodatkowy przycisk do zmiany trybów jazdy – bardzo mi się podoba. Przyznam jednak, że pozycja za kierownicą początkowo jest nieco dziwna i wymaga przyzwyczajenia.

Test długodystansowy auta elektrycznego, który zaczyna się zimą a kończy u schyłku wiosny? To dość ambitny plan, ale dzięki temu uzyskamy przekrój przez
Test długodystansowy auta elektrycznego, który zaczyna się zimą a kończy u schyłku wiosny? To dość ambitny plan, ale dzięki temu uzyskamy przekrój przez niemal wszystkie możliwe scenariusze pogodowe tj. od mroźnych poranków i jazdy w śniegu, przez optymalne dla elektryków temperatury rzędu 15-18 stopni Celsjusza, po upalne dni (miejmy nadzieję) pod koniec maja. Zaczynamy jednak od tradycyjnego testu i pierwszego wrażenia, jakie wywarł na nas Renault Megane E-Tech. Kamil Rogala

Miejsca na tylnej kanapie jest pod dostatkiem, ale to zasługa platformy dedykowanej napędowi elektrycznemu o nazwie CMF-EV. Mimo krótkiego nadwozia – 4,2 metra – ale dzięki krótkim zwisom, we wnętrzu udało się wygospodarować sporo miejsca. Miejsca nad głową również jest wystarczająco, choć wspomniane wąskie szczeliny na okna sprawiają, że z tyłu panuje odrobine klaustrofobiczna atmosfera. Między siedziskiem a podsufitką jest 836 mm – przyzwoicie. W kanapie zamontowano oczywiście uchwyty IsoFix, które są bardzo łatwo dostępne, a montaż fotelika jest szybki i bezproblemowy. Standardowa pojemność bagażnika to 440 litrów. Po złożeniu kanapy do dyspozycji użytkowników jest 1332 litry pojemności.

Renault Megane E-Tech. Silnik, zasięg, wrażenia z jazdy

Test długodystansowy auta elektrycznego, który zaczyna się zimą a kończy u schyłku wiosny? To dość ambitny plan, ale dzięki temu uzyskamy przekrój przez
Test długodystansowy auta elektrycznego, który zaczyna się zimą a kończy u schyłku wiosny? To dość ambitny plan, ale dzięki temu uzyskamy przekrój przez niemal wszystkie możliwe scenariusze pogodowe tj. od mroźnych poranków i jazdy w śniegu, przez optymalne dla elektryków temperatury rzędu 15-18 stopni Celsjusza, po upalne dni (miejmy nadzieję) pod koniec maja. Zaczynamy jednak od tradycyjnego testu i pierwszego wrażenia, jakie wywarł na nas Renault Megane E-Tech. Kamil Rogala

Do testu otrzymaliśmy topową odmianę Renault Megane E-Tech z baterią o pojemności 60 kWh i napędem o mocy 218 KM, z momentem obrotowym 300 Nm. Napęd oczywiście kierowany jest na przednią oś. Bateria o pojemności netto 60 kWh wydaje się raczej przeciętna jak na auto kompaktowe, ale zdaniem producenta zasięg na pełnej baterii to nawet 450 kilometrów, co jak na auto z tego segmentu jest wartością więcej niż zadowalającą. Odmiana z mniejszą baterią 40 kWh i mocą 130 KM jest w stanie przejechać do 300 kilometrów. Osiągi również są niezłe. O ile prędkość maksymalna to standardowe dla elektryków 160 km/h, tak przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,4 sekundy, a to już rewir samochodów o sportowym zacięciu. Poza tym, jak to w elektryku, reakcja na gaz i „odejście” z miejsca do prędkości miejskich są naprawdę satysfakcjonujące.

Pierwsze wrażenie, oprócz oczywistej dynamiki napędu elektrycznego, skupia się na zawieszeniu i jego świetnym wyważeniu. Daje ono poczucie pełnej kontroli nad autem, ale z drugiej strony nie wydaje się zbyt twarde i nie sprawia, że auto staje się nerwowe na nierównościach. Co prawda nastawy mają dość jędrny charakter i nie pozwalają na bujanie nadwoziem, ale nie zabrakło komfortu typowego dla francuskich aut. Z tyłu zastosowano zawieszenie wielowahaczowe, więc w ciasnych zakrętach elektryczne Megane prowadzi się bardzo pewnie. Zużycie energii?

Auto odebraliśmy na początku marca, gdy temperatury oscylowały w okolicach zera, więc były to dość przeciętne warunki dla auta elektrycznego. Co prawda nie było siarczystych mrozów, ale poranki były dość rześkie, a termometry wskazywały kilka stopni poniżej zera. Średnie zużycie energii podczas jazdy po mieście w trybie Comfort, z wykorzystaniem wszystkich funkcji tj. ogrzewanie, radio etc. nie przekraczało 19-20 kWh/100km. Mało? Dużo? Jak na warunki pogodowe oraz pokonywane krótkie dystanse w mieście – wyniki raczej standardowe. Podobnie w trasie przy prędkości 100-120 km/h. Trzeba jednak przyznać, że przekraczanie 100 km/h dość drastycznie podnosi zużycie energii. Różnica 20 km/h w średniej prędkości podnosi zużycie energii o 5-6 kWh/100km. Idąc tym tropem, jadąc z prędkością 120 km/h, na pełnej baterii będziemy w stanie przejechać maksymalnie 220-250 km. Niby jak na auto o miejskim charakterze, nie jest to zły wynik, ale dla sceptyków jest to kolejny argument na niekorzyść aut elektrycznych. Jakie zużycie będzie w bardziej sprzyjających warunkach atmosferycznych? To sprawdzimy podczas dalszych testów.

Renault Megane E-Tech. Ceny i wyposażenie

Cennik Megane E-Tech otwiera wersja Equilibre ze słabszym 131-konnym napędem i mniejszą 40-kilowatogodzinną baterią w cenie 184 900 złotych. Co ciekawe, ta sama wersja rok temu, gdy auto trafiało do sprzedaży kosztowała… 154 390 złotych. Wzrost cen na rynku jest znacząco. Wracając do aktualnego cennika, a taki sam wariant, ale z napędem o mocy 218 KM oraz z większą baterią o pojemności 60 kWh zapłacimy 206 900 złotych. Testowana przez nas wersja Iconic kosztuje 232 900 złotych i w swoim wyposażeniu posiada m.in.:

  • 20-calowe felgi Enos;
  • zderzaki i akcenty w kolorze „Złocistym Warm Titanium”;
  • fotele przednie elektryczne z funkcją masażu i pamięcią ustawień dla kierowcy;
  • system openR link z ekranem 12 cali, radiem DAB, nawigacją, usługami Google i systemem audio Harman Kardon z 9 głośnikami etc.

Czy możemy coś jeszcze dokupić? Owszem, choć nie ma tego wiele:

  • dwukolorowy lakier – od 2600 do 3400 złotych;
  • jasna tapicerka skórzana – 1000 złotych;
  • pakiet Driving Assist (asystent zmiany pasa ruchu, aktywny tempomat etc.) – 4000 złotych;
  • pakiet Vision (cyfrowe lusterko, system kamer 3D etc.) – 7000 złotych;
  • pakiet Advanced Driving Assist (asystent zmiany pasa ruchu, kamery 3D, aktywny asystent jazdy etc.) 10 000 złotych;
  • pompa ciepła – 4500 złotych.

Po doposażeniu cena Megane E-Tech przekroczy 250 000 złotych.

Renault Megane E-Tech. Podsumowanie

Test długodystansowy auta elektrycznego, który zaczyna się zimą a kończy u schyłku wiosny? To dość ambitny plan, ale dzięki temu uzyskamy przekrój przez
Test długodystansowy auta elektrycznego, który zaczyna się zimą a kończy u schyłku wiosny? To dość ambitny plan, ale dzięki temu uzyskamy przekrój przez niemal wszystkie możliwe scenariusze pogodowe tj. od mroźnych poranków i jazdy w śniegu, przez optymalne dla elektryków temperatury rzędu 15-18 stopni Celsjusza, po upalne dni (miejmy nadzieję) pod koniec maja. Zaczynamy jednak od tradycyjnego testu i pierwszego wrażenia, jakie wywarł na nas Renault Megane E-Tech. Kamil Rogala

Renault Megane E-Tech piątej generacji sprawia bardzo pozytywne pierwsze wrażenie. Świetna jakość wykończenia, bardzo miła dla oka stylistyka, wydajny napęd w topowej wersji i zadowalający zasięg, zupełnie nowy system oparty na usługach Google’a – zalet jest sporo. Wady? Nie jest ich wiele, choć warto wspomnieć o kiepskiej widoczności i dość małym bagażniku. Można również narzekać na cenę, ale nie można o to winić Renault, bo tak zachowuje się cały rynek. Mimo wszystko ćwierć miliona za Renault Megane? To daje do myślenia… Już wkrótce więcej wrażeń z jazdy Megane E-Tech głównie w zimowo-jesiennych warunkach.

Renault Megane E-Tech – zalety:

  • świetna, świeża i odważna stylistyka;
  • połączenie nowoczesnych rozwiązań z klasyczną ergonomią;
  • bardzo przyzwoita dynamika i efektywność napędu;
  • zupełnie nowy system oparty na usługach Google’a;
  • przestronne wnętrze mimo kompaktowych rozmiarów zewnętrznych.

Renault Megane E-Tech – wady:

  • kiepska widoczność do tyłu, choć sytuację ratuje nieco wirtualne lusterko;
  • wysoka cena topowej wersji.

Porównanie Renault Megane E-Tech 60 kWh 218 KM do wybranych konkurentów:

 

Renault Megane E-Tech 60 kWh 218 KM (AT1)

Mercedes EQA 250 190 KM (AT1)

Cupra Born 58 kWh 231 KM (AT1)

Cena (zł, brutto)

od 206 900

od 223 500

od 204 800

Typ nadwozia/liczba drzwi

hatchback/5

crossover/5

hatchback/5

Długość/szerokość (mm)

4210/1770

4463/1834

4322/1809

Rozstaw osi (mm)

2700

2729

2766

Pojemność bagażnika (l)

440/1332

340/1320

385/1267

Liczba miejsc

5

5

5

Masa własna (kg)

1708

1965

1750

Pojemność baterii brutto (kWh)

60

79,8

58

Deklarowany zasięg (km)

450 (WLTP)

424 (WLTP)

420 (WLTP)

Napędzana oś

przednia

przednia

tylna

Skrzynia biegów typ/liczba przełożeń

automatyczna, 1-stopniowa

automatyczna, 1-stopniowa

automatyczna, 1-stopniowa

Osiągi


 


Moc (KM)

218

190

231

Moment obrotowy (Nm)

300

375

310

Przyspieszenie 0-100 km/h (s)

7,4

8,9

6,6

Prędkość maksymalna (km/h)

160

160

160

Zużycie energii (kWh/100km)

16,1 (WLTP)

17,9 (WLTP)

15,4 (WLTP)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Kraków: testy miniautobusu elektrycznego PEV6 marki King Long

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Renault Megane E-Tech. Test długodystansowy cz. 1. Silnik, zasięg, wrażenia z jazdy - Motofakty

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński