Rekrutacja do przedszkoli na półmetku

Monika Stefanek
Miejsc w szczecińskich przedszkolach brakuje od dawna. Rodzice dzieci, które dostały się do publicznych placówek, mogą mówić o dużym szczęściu.
Miejsc w szczecińskich przedszkolach brakuje od dawna. Rodzice dzieci, które dostały się do publicznych placówek, mogą mówić o dużym szczęściu. Fot. Marcin Bielecki
Do szczecińskich przedszkoli publicznych swoje dzieci zgłosiło już ponad 4 tysiące rodziców. A to dopiero półmetek rekrutacji.

W publicznych przedszkolach na najmłodszych czeka około 6600 miejsc. Tylko w ciągu pierwszych dwóch tygodni rekrutacji wpłynęło ponad 4 100 wniosków. Najwięcej chętnych jest wśród rodziców dzieci najmłodszych. Elektroniczny system rekrutacji zarejestrował dotąd 1323 wnioski o przyjęcie trzylatków.

W ubiegłym roku do przedszkoli nie dostało się kilkaset dzieci. Ilu miejsc zabraknie w szczecińskich placówkach w tym roku, nie wiadomo. Rekrutacja potrwa do 16 kwietnia.

- Trudno nam przewidzieć, ile wniosków wpłynie do tego czasu - mówi Elżbieta Masojć, wiceprezydent Szczecina, odpowiedzialna za oświatę. - Po raz pierwszy śledzimy przebieg rekrutacji do przedszkoli.

- Najwięcej wniosków wpłynęło do tej pory pierwszego dnia rekrutacji. Część rodziców wciąż myśli, że o przyjęciu decyduje kolejność złożonych wniosków, choć to nieprawda - dodaje Leonarda Rożek z Wydziału Oświaty Urzędu Miasta. - Z poprzednich lat wiemy, że spora grupa rodziców czeka do ostatniej chwili. Tak jest zwłaszcza z rodzicami dzieci, które chodzą już do przedszkoli. Trzeba im często przypominać, że wniosek o przyjęcie pociechy, muszą składać co roku.

Co roku do przedszkoli dostaje się około 60 procent dzieci w wieku przedszkolnym. Oprócz tradycyjnych placówek publicznych, miasto zapowiada otwarcie tzw. punktów przedszkolnych. Dzieci przebywają w nich zaledwie kilka godzin dziennie. Obecnie takie punkty działają w podstawówkach nr: 74, 61, 46, a także szkole muzycznej przy ul. Bolesława Śmiałego i w Pałacu Młodzieży. Od września punkt przedszkolny ruszy prawdopodobnie w SP nr 5.

Mimo przyjęcia nowelizacji ustawy o oświacie, zezwalającej sześciolatkom na rozpoczęcie nauki w szkole, a pięciolatkom na odbycie zerówki, szturmu chętnych nie widać. To rodzice bowiem decydują czy ich dziecko wcześniej pójdzie do szkoły lub zerówki. Dotąd na posłanie dziecka do zerówki w przedszkolu zdecydowało się 82 rodziców 5-latków. W szkołach roczne przygotowanie odbędzie zaś 68 dzieci w tym wieku.

Nie ma też wielkiego zainteresowania posłaniem sześciolatków do pierwszej klasy. Dotąd zdecydowało się na to tylko 43 rodziców. Dzieci te będą od września uczęszczać do jednej klasy razem z siedmiolatkami.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie