Reklama marketu zasłonięta... drastycznym hasłem o aborcji

Anna Folkman
Zdjęcie otrzymaliśmy od internauty Piotra na adres alarm@gs24.pl.
Zdjęcie otrzymaliśmy od internauty Piotra na adres alarm@gs24.pl. Internauta Piotr
Na jednym z bilbordów znajdujących się w okolicach ul. 26. kwietnia pojawiło się drastyczne hasło. - Niepokoi mnie ton treści i to, że poglądy zaczynają w taki nachalny sposób wkraczać w przestrzeń publiczną - uważa Daniel Michalski z Partii Zielonych.

Zdjęcie otrzymaliśmy od internauty Piotra na adres alarm@gs24.pl.

- To dość nietypowa reklama marketu, prawda? - napisał Piotr.

O komentarz poprosiliśmy Daniela Michalskiego, szczecińskiego działacza środowiska LGBT, członka Partii Zielonych. Michalski również zetknął się z nietypową reklamą.

- Myślę, że napis był pomysłem jakiegoś ruchu pro-life, obrońców życia - mówi Daniel Michalski. - Zwłaszcza w sytuacji, kiedy wiele mówi się o aborcji, takie ruchy zaczynają mieć coraz więcej do powiedzenia. Może to być także dzieło jakiejś katolickiej bojówki. Pierwszy raz spotykam się z tym, by w Szczecinie przestrzeń plakatów została wykorzystana do szerzenia takich poglądów. Ktoś się napracował, ale jednocześnie zniszczył też czyjeś mienie. Ciekawe co na to sklep. Potępiam takie środki przekazu, bo są przecież legalne metody to tego - manifestacje, happeningi itp. Niepokoi mnie ton treści, prezentuje bardzo negatywny obraz i moim zdaniem nierzetelny. Jako członek Partii Zielonych popieram aborcję. Dyskusja na ten temat nie prowadzi jednak taką drogą. Problemem niestety jest brak przestrzeni do wypowiadania się, do wyzwalania swoich poglądów.

Policja rozkłada ręce, ponieważ nie zostało złamane prawo.

- Usunięcie napisu należy do właściciela obiektu. My się interesujemy takimi sprawami, jeśli łamane są przepisy prawa. Jeśli są tam obraźliwe hasła - kodeks karny precyzuje jakie np. rasistowskie, namawiające do popełnienia przestępstwa. Wtedy osoba, która je upubliczniła ścigana jest z urzędu - mówi mł. asp. Mirosława Rudzińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. - Jeśli właściciel bilbordu uzna, że zniszczono jego własność, to ścigamy sprawcę po złożeniu wniosku przez poszkodowanego.

Byłeś świadkiem ciekawego zdarzenia? Zrobiłeś zdjęcie lub nagrałeś film? Chcesz podzielić się czymś z innymi internautami? Napisz do nas na adres alarm@gs24.pl
Nowa odsłona Alarmu24. Teraz możesz nas poinformować o wydarzeniu w błyskawiczny sposób! Kliknij i zobacz jak to zrobić.

Wideo

Komentarze 151

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
asttor14

Powinni to już zdjąć, raz że temat kontrowersyjny, a dwa że zasłana reklamę sklepu. 

G
Gość
W dniu 23.06.2014 o 02:19, talib napisał:

Kolejna porcja bredni.Pius XII nigdy nie poparł agresji na Polskę, a już szczegolnie  w encyklice Summi Pontificatus, potepiajacej totalitaryzm i "abolutyzm państwowy" prowadzacy do wojny. Nie czytales tej encykliki, zawierajacej slowa wspolczucia dla Polski. Pius XII wytrwale powatrzal malo realistyczne wezwania do pokoju. Namawianie Polski do spelnienia żądan Rzeszy było rozsądną radą, zwazywszy ze Polska nie byla w stanie sie przed Niemcami obronic. O ile pamietam minister Beck odrzucil żadania Niemiec zaslaniając sie "honorem'. Po prostu wzor realipolitik. Drogo zaplacilismy za ten honor. Natomiast alianci nie przejmowali się w ogole namawianiem do czegokolwiek Czech i Austrii, grzecznie akceptujac aneksje Hitlera jako cenę pokoju (Pius XII za zasloną swych 1000 dywizji  powinien pierwszy powiedziec Hitlerowi stanowcze NIE), potem najspokojniej wepchneli Polska w wojne z Hitlerem, byleby tylko najpierw na nich nie uderzyl. A co do słow papieża, to sa one na tyle ogolnikowe, ze po prostu prawdziwe, bo wlasnie o to toczą sie wojny. W końcy papiez nie stwierdzil ze żądania Niemiec są sprawiedliwe. Chyba szukasz winnych nie tam gdzie trzeba. Anchieta nie byl zadnym ludobojcą, tylko uczonym i intelektualistą, ktory nawracal indian metodami ewangelicznymi, poznawszy wprzod ich jezyk. Jego "ludobjstwo" to kolejna antykoscielna legenda bez zadnego pokyrcia w faktach, opartą na dwóch, jakoby jego, aforyzmach, ktorych autentycznosc jest wątpliwa. Czy antyklerykal to perosna, ktora nie umie niczego sprawdzić samodzielnie? 

 

Otóż to ! :)

 

G
Gość
W dniu 23.06.2014 o 02:19, talib napisał:

 Czy antyklerykal to perosna, ktora nie umie niczego sprawdzić samodzielnie? 

Chciałbym uzupełnić swój post # 155 i jednak nieco go zmodyfikować.

Po przeczytaniu kolejnej obszernej porcji bredni w poście # 156 dochodzę do wniosku, że określenie go mianem antyklerykał jest nieco chybione, moim zdaniem określenie autora postu 156 mianem antychryst byłoby bardziej trafne. :) 
 


 

z
zdziwiony
W dniu 23.06.2014 o 01:15, talib napisał:

Twoja odpowiedz zawiera wiele roznych nie zwiazanych z tematem szczegolow, wsrod ktorych ginie brak tego zasadniczego - czy ktokolwiek mial paszport watykański? ....Takie literackie legendy utrwalaja sie i potem nikt niczego nie sprawdza. A warto. 

Jest tu przykład tzw "czepiania się słówek". Zatem uściślam: Watykan - państwo-miasto, utworzone na podstawie Traktatów Laterańskich. Nie mylić ze Stolicą Apostolską oraz innymi formacjami politycznymi jak państwo papieskie, Rzym etc. "Paszporty watykańskie" - paszporty oraz wizy różnych państw jak np Hiszpania, Urugwaj, Syria których uzyskanie poprzez organizacje międzynarodowe (Czerwony Krzyż) oraz instytucje i organizacje kościelne umożliwiło ucieczkę ściganym za zbrodnie wojenne przestępcom nazistowskim a których pozyskanie zorganizowali funkcjonariusze watykańscy. Ponieważ padają nazwiska takich tuzów jak Klaus Barbie, Joseph Mengele i wielu innych, sprawa została dokładnie zbadana. Nawet, jeżeli nie wszystkie uzyskane wówczas dane zostały opublikowane, to przecież sporo wiedziano. Ukazują się nowe opracowania historyczne, na podstawie odtajnionych akt. Tu należy wyraźnie zaznaczyć, że uciekający przestępcy paszporty otrzymywali różnymi drogami: - wyłudzeniem; - z pełną premedytacją. Są wspomnienia, materiały z procesów - nie ma sensu zaprzeczać. O dowódcy oddziału NSZ, który uciekł do Rodezji napisałem w kontekście, że tam spotkał licznych uciekinierów z SS i WaffenSS czyli - jeszcze niedawnych wrogów (podobno), a którzy nie mieli powodu ukrywać, jak i od kogo uzyskali pomoc w ratowaniu skóry. Ponieważ wiem, że tak dalece posunięte uproszczenia mogą razić, w ten sposób prostuję je. Nie wiem, czy nie pogarszam tym sprawy. Inną kwestią jest dać hitlerowskiemu naukowcowi czy szpiegowi paszport, by podzielił się swą wiedzą o np radzieckich systemach kodowania asynchronicznego częstotliwościowo fal radiowych (szyfr tworzy się mechanicznie w nadajniku, przed nadaniem - dziś to standard) a wręczeniu wysokiemu rangą naziście paszportu, załatwieniu wizy, pracy a nawet obywatelstwa. Nawet wazeliniarska i pisana na kolanach "Wiki" o np Aloisie Hudalu musi napisać prawdę - sam się przyznał.

Końcówki postu nie rozumiem - to jakiś test? "Kod da Vinci" kiedyś czytałem ale nie przypominam sobie, aby coś tam było o tym, " że na soborze w Nicei kk ustalil listę ortodoksyjnych ewangelii". Ortodoksyjnych? Chyba kanonicznych? Tworzenie się katolicyzmu jako systemu doktryn i dogmatów przyjmuje się po przyjęciu prac św Tomasza z Akwinu. Czyli c.a dziewięć wieków po Soborze Nicejskim I. W "Kodzie" chodziło o jakąś tajną organizację, do której miał należeć da Vinci, a którą don Brown "zaadoptował". W tej powieści było więcej spraw. Tylko jako ciekawostki historyczne - historia potoczyła się tak, jak znamy i nawet wiedza, że tzw donacja Konstantyna jest fałszerstwem nic nie zmieni.

Kiedyś trafiłem na powieść "Ścigając Zło" Guya Waltersa. To dopiero brednie!

G
Gość
W dniu 23.06.2014 o 02:19, talib napisał:

 Czy antyklerykal to perosna, ktora nie umie niczego sprawdzić samodzielnie? 

 

W przypadku zdziwionego tak to już jest niestety. :)

 

t
talib
W dniu 22.06.2014 o 21:55, korek napisał:

Tak tak - ten konflikt i wzajemna nienawiść przejawiały się zwłaszcza w postawie i działaniach papieża Piusa XII, który poparł hitlerowską napaść na Polskę, co znalazło swój wyraz w encyklice z 20 października 1939 r.Papież uznał początek II wojny światowej za “walkę interesów o sprawiedliwy podział bogactw, którymi Bóg obdarzył ludzkość.” Przed wybuchem wojny nakłaniał Polskę do spełnienia wszystkich żądań Hitlera, w tym otwarcie korytarza między Prusami Wschodnimi a pozostałym terytorium III Rzeszy.Pewnie z nienawiści i chęci szkodzenia III Rzeszy... A tak na marginesie - proces kanonizacyjny 'antyfaszysty' Piusa XII rozpoczęło bożyszcze polskich tłumów - Jan Paweł II. Ten sam, który w 1980 r. wyniósł na ołtarze ludobójcę Indian - jezuitę José de Anchietę a później Alojziję Stepinaca, pod którego przywództwem duchowym i przyzwoleniem wymordowano prawie milion ludzi...

Kolejna porcja bredni.

Pius XII nigdy nie poparł agresji na Polskę, a już szczegolnie  w encyklice Summi Pontificatus, potepiajacej totalitaryzm i "abolutyzm państwowy" prowadzacy do wojny. Nie czytales tej encykliki, zawierajacej slowa wspolczucia dla Polski. Pius XII wytrwale powatrzal malo realistyczne wezwania do pokoju. Namawianie Polski do spelnienia żądan Rzeszy było rozsądną radą, zwazywszy ze Polska nie byla w stanie sie przed Niemcami obronic. O ile pamietam minister Beck odrzucil żadania Niemiec zaslaniając sie "honorem'. Po prostu wzor realipolitik. Drogo zaplacilismy za ten honor. Natomiast alianci nie przejmowali się w ogole namawianiem do czegokolwiek Czech i Austrii, grzecznie akceptujac aneksje Hitlera jako cenę pokoju (Pius XII za zasloną swych 1000 dywizji  powinien pierwszy powiedziec Hitlerowi stanowcze NIE), potem najspokojniej wepchneli Polska w wojne z Hitlerem, byleby tylko najpierw na nich nie uderzyl. A co do słow papieża, to sa one na tyle ogolnikowe, ze po prostu prawdziwe, bo wlasnie o to toczą sie wojny. W końcy papiez nie stwierdzil ze żądania Niemiec są sprawiedliwe. Chyba szukasz winnych nie tam gdzie trzeba.

 

Anchieta nie byl zadnym ludobojcą, tylko uczonym i intelektualistą, ktory nawracal indian metodami ewangelicznymi, poznawszy wprzod ich jezyk. Jego "ludobjstwo" to kolejna antykoscielna legenda bez zadnego pokyrcia w faktach, opartą na dwóch, jakoby jego, aforyzmach, ktorych autentycznosc jest wątpliwa. Czy antyklerykal to perosna, ktora nie umie niczego sprawdzić samodzielnie? 

t
talib
W dniu 22.06.2014 o 18:18, zdziwiony napisał:

... a paszporty watykańskie dla nazistow to  zwykła brednia, bo jesli ktos korzystal z falszywych paszportow to Czerwonego Krzyza, a nie Watykanu.Ale to trudne trzeba ksiazki czytac...Odniosę się do fragmentu wypowiedzi. Kiedy w latach siedemdziesiątych moja ciotka powtórnie szukała swego brata, który zaginał 1947, ówczesna  Komisja Ścigania Zbrodni Hitlerowskich, w oparciu o ujawnione archiwa MPB oraz coraz lepszą współpracę z Instytutem Historycznym w Londynie poinformowała, gdzie i kiedy zginał jej brat. Dowódca oddziału NSZ, który uprowadził a następnie zamordował jej brata (oraz trzech żołnierzy i komisję parcelacyjną - razem 7 osób  uciekł z kasą do ówczesnej Rodezji, bardzo udzielał się w tamtejszych organizacjach antykomunistycznych. Jego sąsiadami i kolegami byli właśnie byli esesmani, którzy byli ścigani za zbrodnie w Polsce, na Białorusi i w Rosji. A którzy nie kryli, od kogo mają paszporty. O czym szczegółowo informowała tamtejsza prasa. Niedawno ciotka dostała znów dokumenty, tym razem z IPN, zawierające te same dane. M.in. potwierdzenie sposobu przedostania się poszukiwanych w Polsce przestępców do bezpiecznych krajów. Amerykanie i Anglicy pożytecznych im nazistów ewakuowali na paszportach argentyńskich oraz innych państw Ameryki Płd i Kuby. O ile się takimi drobiazgami przejmowali. Nie były to paszporty fałszywe - jak najbardziej prawdziwe, wystawione in blanco. Np Juan Peron dał OSS 5 tys czystych blankietów paszportów.Jak zatem rozumiem - z dwóch - co najmniej działań zrobiono jedno, zaprzeczając drugiemu.  Nie widzę sensu zaprzeczania potwierdzonym faktom. W dodatku, sam zainteresowany czyli Kościół fakty te potwierdził a nawet niektórych przeprosił. Różna jest zatem wiedza, zawarta w różnych książkach.

Twoja odpowiedz zawiera wiele roznych nie zwiazanych z tematem szczegolow, wsrod ktorych ginie brak tego zasadniczego - czy ktokolwiek mial paszport watykański? Opinie nazistow sa oczywiscie wyjatkowo wiarygodne, bo mieli oni zywotny interes w tym by zdradzac sposob w jaki sie wydostali w Europy. Przeczytalem natomiast o paszportach panstw poludniowoamerykańskich, z potwierdzeniem pomocy aliantow, za co dziekuję. Tylko co one maja wspolnego z watykanskimi? Nie przypominam sobie by kosciol kiedykowiek przepraszal za pomoc nazistom w ewakuacji. Byloby to idiotyczne poniewaz nie byl w to zaangazowany jako instytucja. Czasami natomiast rozni malo przytomni entuzjasci odpowiedzialnosci kosciola, zapominaja ze wśrod duchownych byli rowniez Niemcy, i że Niemcy sobie po prostu pomagali. Nawet doskonale wiadomo ktorzy pomagali, dlaczego i jak (wlasnie przy pomocy paszportow czerwonego krzyza) - i dlatego nie mozna obciazyc odpowiedzialnoscia kosciola.  

Co do tego ze ksiazki zawieraja nie tyle wiedze co wiele bzdur i po prostu klamstwa to sie zgadzam. Np najslawniejsza ksiazką oskarzajaca Piusa XII o sprzyjanie Niemcow, jest utwór literacki, dramat "Namiestnik" Hochhutha - jedyne "źrodlo" jak do tej pory, tych rewelacji. Po publikacji "Kodu leonarda" wszyscy uwierzyli ze na soborze w Nicei kk ustalil listę ortodoksyjnych ewangelii, bo autor zapewnil ze opieral się naukowej historii. Takie literackie legendy utrwalaja sie i potem nikt niczego nie sprawdza. A warto. 

z
zdziwiony
W dniu 22.06.2014 o 22:51, Gość napisał:

Owszem napisałeś nie tylko o gwałcie, ale między innymi o gwałcie.Zatem "zamienian się w słuch", co masz jeszcze do "powiedzenia" w sprawie ?Tylko się streczczaj bo robi się późno...ale jakby co to może zajrzę tu jutro zobaczyć co żeś tam nowego naskrobał, o ! :D

To ja zadałem proste pytania, na które nie potrafisz czy nie chcesz odpowiedzieć.

O bracie mojej Mamy, zamordowanym przez bandę NZS pisałem wielokrotnie, przy innej okazji. Podobnie, jak o bracie mojego Dziadka, zamordowanym przez Ukraińców. Niby dlaczego miałyby to być zmyślenia? Przeczytaj sobie całą dyskusję o hospicjach - w którą wciąłeś się jak majtki w dupę - co ja tam konkretnie napisałem. Tak właśnie jesteś przygotowany do "dyskusji" - pomieszanie faktów, pojęć.

Ja uważam, że nie wolno zabraniać kobiecie prawa do aborcji. I to jest mój pogląd. Uważam, że powinno być prawo pozwalające nieuleczalnie choremu odejść na życzenie. Tak uważam i do siebie bym to zastosował. Twój świat jest przeciwieństwem mojego. Ja nie uważam, że cel uświęca środki, a zwolennika aborcji można nawet zabić. To ty to napisałeś - nie ja. Popełniasz podstawowy błąd logiczny - jeżeli coś jest dozwolone to nie znaczy, że jest przymusowe, zastrzeżone sankcjami. Ponieważ was są - podobno - miliony - jest się czego obawiać.

G
Gość
W dniu 22.06.2014 o 22:16, zdziwiony napisał:

Napisałem nie tylko o gwałcie. Zapytałem, jak zbieżne są poglądy przeciętnego antyaborcjonisty z jego życiem. Czyli - czy postępuje tak, jak głosi i komuś każe żyć domagając się zmian w prawie. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak, jak jest ? Zapytałem m.in. w imię jakich wartości należy kazać kobiecie urodzić upośledzone fizycznie dziecko. Dla którego "życie" jest bólem, poniżeniem, cierpieniem. A dla jego rodziców - zwykle matki - dodatkowo pytaniem do Boga: "za co?" I prośbą o koniec. Pytam zatem po prostu - skoro każesz komuś tak żyć - czy żyjesz tak sam? Czy wychowujesz takie dziecko, albo z banalnym  HIV czy z FAS? Tylko powstrzymaj się z deklaracjami, bo takie sprawy łatwo zweryfikować.P.S. Może wiesz, dlaczego od takich dzieci często odchodzą ich ojcowie?

 

Owszem napisałeś nie tylko o gwałcie, ale między innymi o gwałcie.
Czy chcesz ode mnie uzyskać całą wiedzę tego świata i tym rozwiązac swoje dylematy i bolączki ?

Nie jestem omnibusem i nie wiem wszystkiego panie zdziwiony, wiem jednak jedno...nie wolno zabijać nikogo tylko dlatego że ktoś jest chory, to chyba jest oczywiste.
Tym bardziej nie wolno zabijać dzieci dla samego zabijania, bo już np. starczy komuś dzieci i nie chce mieć więcej i z takich podobnych powodów, to chyba jest proste do zrozumienia, prawda ?
...też zadaję sobie często to samo pytanie, dlaczego jest tak źle...skoro powinno być lepiej.....aaaa, ja wcale przecież nie twierdzę że jest dobrze.
Niezbadane są wyroki Boga i Boska "matematyka", tego nikt nie jest wstanie ogarnąć, nawet ktoś głęboko wierzący.
Nie ma żadnego sensu odpowiadać na te twoje pytanie, bo co bym nie napisał to i tak mógłbyś to uznać że fantazjuję.
Nie zniżajmy się zatem do takiego poziomu "debaty". :)
Pytasz czy sam tak żyję ? Pytasz czy wychowuję "takie" dziecko itd.
Zauważyłem zdziwiony że ty bardzo często przytaczasz w różnych tematach przyklady/wątki z niby własnego życia....a to niby o bodajże cioci która po wojnie szukała kogoś zaginionego, a to o żonie której nie udzielono jak trzeba pomocy lekarskiej itd. itp.
Zawsze wyciągniesz jakiś przykład "z kapelusza", zawsze. To jest wybacz za określenie ale już komiczne.
Nie wciągaj mnie zatem w swoje "gierki" żebym pisał ci czy adoptowałem jakies dziecko itd....
...fantazjowanie na forum zostawiam tobie, to twoja domena.
Tym ostatnim twoim pytaniem w P.S. to już całkiem mnie "zastrzeliłeś".

Skoro wiesz coś na ten temat to się podziel z forumowiczami tą swoją wiedzą.
Domyślam się że zapewne znasz odpowiedź na to pytanie z autopsji, może to ty byłeś takim ojcem, a może tym dzieckiem od którego odszedł ojciec, a jeśli ani to ani to, to zapewne znasz taką historię na podstawie kogoś z rodziny ? ...ech, jakie to naturalne.
Wybacz, ale w przeciwieństwie do ciebie nie spotkało mnie w życiu tyle wszelakich nieszczęść co ciebie.
Zatem "zamienian się w słuch", co masz jeszcze do "powiedzenia" w sprawie ?
Tylko się streczczaj bo robi się późno...ale jakby co to może zajrzę tu jutro zobaczyć co żeś tam nowego naskrobał, o ! :D

 

z
zdziwiony
W dniu 22.06.2014 o 21:48, Gość napisał:

Wszystkie negatywne konsekwencje aborcji zostaną dołożone do traumy gwałtu.Oferowanie zgwałconej kobiecie aborcji jako najlepszego rozwiązania, swoistego "ratunku" jest głęboko nieludzkie panie zdziwiony.

Napisałem nie tylko o gwałcie. Zapytałem, jak zbieżne są poglądy przeciętnego antyaborcjonisty z jego życiem. Czyli - czy postępuje tak, jak głosi i komuś każe żyć domagając się zmian w prawie. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak, jak jest? Zapytałem m.in. w imię jakich wartości należy kazać kobiecie urodzić upośledzone fizycznie dziecko. Dla którego "życie" jest bólem, poniżeniem, cierpieniem. A dla jego rodziców - zwykle matki - dodatkowo pytaniem do Boga: "za co?" I prośbą o koniec. Pytam zatem po prostu - skoro każesz komuś tak żyć - czy żyjesz tak sam? Czy wychowujesz takie dziecko, albo z banalnym  HIV czy z FAS? Tylko powstrzymaj się z deklaracjami, bo takie sprawy łatwo zweryfikować.

P.S. Może wiesz, dlaczego od takich dzieci często odchodzą ich ojcowie?

Z
Zibi

Obrońcy życia z PIS-u, przecież popieracie takich panów, jak Piecha i Chazan, którzy zamordowali po kilkaset nienarodzonych w czasach, kiedy to bardzo się im finansowo opłaciło ! Teraz są rozgrzeszeni przez kler i prezesa !

G
Gość

Zdziwiony ?! To teraz już będziesz pisał jako korek ? :huh:
:lol:

G
Gość

O czym ty piszesz zdziwiony ?! :rolleyes:
Przeczytaj jeszcze raz ten artykuł, albo przynajmniej tytuł tego wątku, to sobie może przypomnisz.

Pisz w temacie albo wcale.
 

P.S.
Wynik meczu
Gość - zdziwiony
 5 : 0
:D

k
korek
W dniu 22.06.2014 o 15:09, talib napisał:

Tobie by się przydały nie korki ale zwykły kurs. Traktatay lateranskie zostaly zawaret z Wlochami nie z III Rzesza, i nie bylo to zadne przymierze, tylko regulacja statusu prawnego Watykanu. Niestety nie bardzo mozna bylo go przeniesc gdzie indziej. Stanowisko Watykanu wobec zbrodni nazizmu bylo negatywne, ale wobec zbrodni komunizmu rowniez, natomiast alianci w momencie odwrocenia sojuszy w panstwach Osi doznali dziwnej amnezji i widzeli juz tylko zbrodnie nazizmu. Czystek etnicznych w Chorwacji dokonały nacjonalistyczne wladze ustaszy, ktore mialy w pewnej czesci ciala to co myslało o tym duchowieństwo a szczegolnie Watykan, a paszporty watykańskie dla nazistow to  zwykła brednia, bo jesli ktos korzystal z falszywych paszportow to Czerwonego Krzyza, a nie Watykanu. Informacje o rzekomwej watykanskiej siatce przerzutowej pochodza z napompowanych raportow wywiadow alianckich, ktore przypisaly watykanowi zorganizowanie siatek ktore same stworzyly przerzucajac pozytecznych dla siebie nazistow.  Dla wierzacych z silą fanatycznej wiary religijnej w dogmaty o przymierzu Watykanu i Rzeszy, w istocie nienawidzacych sie i skonfliktowanych, to oczywiscie szok. Najlepsza kuracją jest nauka historii. Ale to trudne trzeba ksiazki czytac... 

 

Tak tak - ten konflikt i wzajemna nienawiść przejawiały się zwłaszcza w postawie i działaniach papieża Piusa XII, który poparł hitlerowską napaść na Polskę, co znalazło swój wyraz w encyklice z 20 października 1939 r.

Papież uznał początek II wojny światowej za “walkę interesów o sprawiedliwy podział bogactw, którymi Bóg obdarzył ludzkość.” Przed wybuchem wojny nakłaniał Polskę do spełnienia wszystkich żądań Hitlera, w tym otwarcie korytarza między Prusami Wschodnimi a pozostałym terytorium III Rzeszy.

Pewnie z nienawiści i chęci szkodzenia III Rzeszy...

 

A tak na marginesie - proces kanonizacyjny 'antyfaszysty' Piusa XII rozpoczęło bożyszcze polskich tłumów - Jan Paweł II. Ten sam, który w 1980 r. wyniósł na ołtarze ludobójcę Indian - jezuitę José de Anchietę a później Alojziję Stepinaca, pod którego przywództwem duchowym i przyzwoleniem wymordowano prawie milion ludzi...

G
Gość
W dniu 22.06.2014 o 21:10, zdziwiony napisał:

A najlepiej kazać dziecku już od urodzenia żyć w bólu i poniżeniu, kazać rodzicom patrzeć, cierpieć i czekać latami na wyzwalającą śmierć. W imię miłosierdzia - jak się domyślam.Jak się domyślam, adoptowałeś już całą gromadę dzieci będących skutkiem gwałtu, kazirodztwa, z HIV i FAS. I przykładnie je wychowujesz, nie biorąc ani grosza od instytucji państwa.

 

Oj zdziwiony zdziwiony, o czym ty piszesz ?! Uspokój się i zacznij myśleć, a nie piszesz poniżej jakiegokolwiek merytorycznego poziomu.
Życie ludzkie jest dobrem konstytucyjnie chronionym.
W szczególnej sytuacji, jaką jest ciąża, gdy życie matki jest integralne, choć tylko na 9 miesięcy związane z życiem rozwijającego się w jej łonie dziecka, może teoretycznie dochodzić do skrajnych sytuacji kiedy jedno życie trzeba poświęcić dla ratowania drugiej osoby.
Przyjęty ponad 20 lat temu model prawnego rozstrzygania sytuacji konfliktowej nie jest jednak ani optymalny ani sprawiedliwy i nie nadąża za postępem naukowym.
Możliwości medycyny XXI wieku w każdym właściwie przypadku umożliwiają utrzymanie życia matki bez szkody dla życia płodu.

Gwałt jest szczególnie paskudnym przestępstwem, w którym dochodzi nie tylko do naruszenia nietykalności cielesnej osoby, ale także do często trwałego naruszenia jej psychiki.
Ofiara gwałtu potrzebuje realnej pomocy: lekarskiej, psychologicznej, akceptacji społecznej dla trudnego położenia.
Kiedy w wyniku gwałtu dochodzi do ciąży, także ułatwienia procedury adopcyjnej.
Trzeba pamiętać, że długofalowa pomoc ofiarom przestępstw jest kosztowna finansowo i społecznie. Aborcja to niższe społeczne tzw. "koszty transakcyjne".
Tak samo jak "nie opłaca się" leczyć starych ludzi, tak "nie opłaca się" ponosić kosztów opieki nad zgwałconą ciężarną, czy kosztów adopcji dziecka...ale przecież życie ludzkie jest bezcenne.
Tylko kto o tym w dzisiejszym nastawionym na maksymalizację świecie chce jeszcze pamiętać ?

Trzeba pamiętać, że ciąża jest stanem fizjologicznym u kobiety.
Przerwanie naturalnego procesu zmian którym podlega kobiece ciało, a z tym mamy przecież do czynienia w przypadku morderstwa jakim jest aborcja, jest to nieobojętne dla zdrowia tej, już tak bardzo skrzywdzonej gwałtem kobiety.

Wszystkie negatywne konsekwencje aborcji zostaną dołożone do traumy gwałtu.
Oferowanie zgwałconej kobiecie aborcji jako najlepszego rozwiązania, swoistego "ratunku" jest głęboko nieludzkie panie zdziwiony.
:)