Raport NIK o górnictwie: Skąd zapaść? Zaniechanie działań, kupowanie spokoju społecznego

Redakcja

Wideo

Udostępnij:
Raport NIK o górnictwie: Zapaść przez kupowanie spokoju społecznego. Rządowy program dotyczący działalności górnictwa w latach 2007-2015 został opracowany w sposób nierzetelny, spółki górnicze w swoich strategiach przedstawiały zbyt optymistyczne dane, nie wykorzystaliśmy szansy na restrukturyzację górnictwa, gdy był na to czas, a spółki zwiększyły swoją aktywność inwestycyjną w latach 2012 -2013, czyli w trakcie pogarszającej się sytuacji na rynku. To tylko kilka z wniosków pokontrolnych opublikowanych przez Najwyższą Izbę Kontroli, która zweryfikowała jak górnictwo węgla kamiennego funkcjonowało w latach 2007 - 2015 (za rządów PO - PSL, końcem 2015 r. wybory wygrało PiS) na tle założeń rządowych. I dlaczego jego kondycja gwałtowanie się pogarszała, skoro warunki startowe były sprzyjające.

- W latach 2007 - 2015 nie wykorzystano szans, jakie górnictwu węgla kamiennego dały zarówno efekty wcześniejszych reform tego sektora, jaki i dobra koniunktura na węgiel kamienny. Okresu dobrej koniunktury nie wykorzystano m.in. na dostosowanie wielkości zatrudnienia do faktycznych potrzeb spółek i poprawy wydajności wydobycia - mówi Krzysztof Kwiatkowski, prezes Najwyższej Izby Kontroli.

W poniedziałek (12 czerwca) NIK opublikował raport, w którym przeanalizowano funkcjonowanie polskiego górnictwa w latach 2007 - 2015 na tle rządowych dokumentów. Cel? Znalezienie odpowiedzi na pytanie: jak zapisy w dokumentach strategicznych i realnie podejmowane działania, przekładały się na zapewnienie konkurencyjności polskiego sektora wydobywczego. I dlaczego jego kondycja ulegała gwałtownemu pogorszeniu, skoro rządowy program był zapoczątkowany w korzystnych warunkach rynkowych.

"Obecny stan górnictwa to skutek braku determinacji kolejnych rządów w rozwiązaniu negatywnych zjawisk w tym sektorze od początku lat dziewięćdziesiątych. Rządowy program dotyczący polityki gospodarczej państwa wobec górnictwa na lata 2007-2015 nie rozwiązał starych problemów sektora." - nie pozostawiają złudzeń kontrolerzy NIK.

Izba przypomniała, że zalecany z 2000 roku model w górnictwie zakładał ukształtowanie sprzedaży na poziomie 60 - 90 mln ton, przy zatrudnieniu 50 - 60 tys. osób. Tymczasem w 2016 roku sprzedaż wynosiła 73 mln, a zatrudnienie 85 tys. osób.

Oto kilka najważniejszych wniosków pokontrolnych:

1. ŁĄCZNA STRATA ROZKŁADAŁA SIĘ NIERÓWNOMIERNIE. DOŁOWAŁA KOMPANIA WĘGLOWA I KATOWICKI HOLDING WĘGLOWY

Trzy największe spółki górnicze (Kompania Węglowa, Katowicki Holding Węglowy i Jastrzębska Spółka Węglowa) w latach 2007 - 2015 odnotowały łącznie 1,1 mld zł strat. W swoich strukturach posiadały 28 kopalń. Ale warto zauważyć jak ten skumulowany wynik się rozkładał: JSW w tym okresie wygenerowała zysk - jej skumulowany wynik netto wyniósł (+) 1 mld zł zysku, dołowały natomiast KW i KHW, które odnotowały odpowiednio: (-) 1,8 mld zł strat i (-) 0,4 mld zł. W swoim raporcie NIK zwraca uwagę, że w tym samym okresie jedna prywatna kopalnia - LW Bogdanka - odnotowała łącznie (+) 1,4 mld zł zysku. Ta ostatnia wydobyła 9,5 razy mniej węgla niż trzy największe spółki.

"W ostatnim roku trwania programu (rządowego programu dot. funkcjonowania górnictwa - przyp. red.) kondycja finansowa oraz efektywność funkcjonowania głównych producentów węgla była gorsza niż na początku jego realizacji" - informuje NIK.

2. SPOKÓJ SPOŁECZNY PRZEDE WSZYSTKIM. NIE POWIĄZANO WYNAGRODZEŃ Z WYDAJNOŚCIĄ

W opinii NIK spółki górnicze nie prowadziły spójnej polityki kadrowo - płacowej, a koncentrowały się na utrzymaniu spokoju społecznego. Doprowadziło to do sytuacji, że wielkość średnich wynagrodzeń pracowników nie była powiązana z wydajnością pracy na jednego zatrudnionego.

"Szybsze tempo spadku wydobycia, sprzedaży i cen węgla oraz nienadążające za nimi zmiany zatrudnienia w spółkach węglowych, przekładały się na spadek wydajności, wzrost kosztów produkcji węgla i ponoszone straty finansowe. Osiągane wydajności w KW, KHW i JSW były około 1,5–3 razy niższe niż uzyskiwane w tym czasie w prywatnych kopalniach PG Silesia i LW Bogdanka" - czytamy w raporcie.
3. NADWYŻKA FINANSOWA NA UTRZYMANIE WYSOKICH KOSZTÓW ZATRUDNIENIA

Spółki, jeśli prowadziły modernizacje, to były one spóźniona a wydatki na nie przeznaczane - niewysokie (spółki zwiększyły swoją aktywność inwestycyjną w latach 2012 - 2013, gdy dekoniunktura na rynku już postępowała). Powodem było przeznaczanie nadwyżek finansowych na pokrycie kosztów osobowych.

"Zdaniem NIK polityka dzierżawienia przez spółki węglowe maszyn urabiających, w miejsce ich zakupu, prowadziła do znacznego uzależnienia spółek od firm udostępniających te urządzenia. Spowodowało to ponoszenie przez spółki rosnących czynszów dzierżawnych, nieadekwatnych do zmian cen na rynku oraz do wartości tych urządzeń" - informuje NIK.

4. PRYWATYZACJA ZATRZYMANA NA ETAPIE KOMERCJALIZACJI

Przekształcenia w polskim górnictwie zatrzymały się na etapie komercjalizacji (przekształcenia majątku państwowego w spółki Skarbu Państwa). Dotyczyło to szczególnie KHW i KW.

"Prywatyzacja poszczególnych branż polskiego przemysłu stanowiła jeden z ważniejszych filarów przechodzenia od systemu gospodarki centralnie planowanej do gospodarki wolnorynkowej i sektor gwk (górnictwa węgla kamiennego - przyp. red.) nie powinien w tym zakresie być wyjątkiem" - opiniuje NIK. Ale w większości przypadków stanął.

Powodem tego - jak wyliczono w raporcie - jest m.in. przekonanie pracowników, że prywatyzacja może oznaczać redukcję miejsc pracy czy cięcia pensji.

W raporcie zestawiono również wyniki finansowe w odniesieniu do struktury własnościowej spółek. Najgorzej w okresie 2007 - 2015 wypadła Kompania Węglowa (ponad 1,8 mld zł skumulowanej straty netto) i KHW (297 mln zł łącznej straty). W tych spółkach 100 proc. udziałów miał Skarb Państwa. Natomiast JSW, gdzie udziały SK wynosiły 55 proc. odnotowała skumulowany zysk 1 mld zł, zaś LW Bogdanka, która od 2009 do końca 2015 roku pozostawała w pełni prywatna (pod koniec 2015 pakiet większościowy akcji został kupiony przez spółkę energetyczną Eneę, w której ponad 51 proc. ma Skarb Państwa).

NIK zauważa, że gdyby w przypadku JSW doszedł do skutku plan zbycia akcji nowej emisji, wówczas pozyskano by kapitał na modernizację i rozwój spółki.

5. PRYWATYZACJA WYBIÓRCZA. DOSTAWCY - PRYWATNI, SPÓŁKI WYDOBYWCZE - W RĘKACH SKARBU PAŃSTWA. WZROST KOSZTÓW DZIERŻAWY

Izba zwraca uwagę, że od 1990 roku prywatyzacja w Polsce była prowadzona w sposób częściowy i wybiórczy. W tym okresie sprywatyzowano prawie wszystkie firmy okołogórnicze (producentów maszyn i urządzeń), a tymczasem spółki prowadzące wydobycie pozostały w rękach Skarbu Państwa. Spowodowało to wzrost kosztów dzierżawy urządzeń. NIK jako przykład podaje spółkę REMAG, która ja wiodącym producentem kombajnów chodnikowych. Był plan, aby została przejęta przez Węglokoks (spółka Skarbu Państwa), ale transakcja nie doszła do skutku, a REMAG trafił do prywatnego właściciela. Brak zgody Ministra Gospodarki na jej zakup, spowodował wzrost kosztów dzierżawy kombajnów z 90 do 140 proc. w latach 2010 - 2015.
6. WSPARCIE SEKTORA Z BUDŻETU PAŃSTWA ZRÓWNOWAŻYŁO TO, CO SPÓŁKI DO NIEGO WPŁACIŁY

Za danych zaprezentowanych przez NIK wynika, że górnictwo zostało wsparte z budżetu państwa kwotą ok. 65,7 mld zł. Pieniądze te głównie zostały przeznaczone (58,4 mld zł) na pokrycie braków w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, czyli na wypłaty górniczych emerytur i rent. Dotacja budżetowa na pomoc sektorową oraz monitoring i zadania ZUS - 4,9 mld zł, zaś na bezpośrednie lub pośrednie dokapitalizowanie spółek górniczych - 2,4 mld zł.

To, co górnictwo dostało z budżetu państwa niemal zrównoważyło to, co do niego wpłaciło. Chodzi o podatki, opłaty, kary czy składki. W latach 2007 - 2015 spółki górnicze wpłaciły do budżetu ok. 64,7 mld zł.

7. ŹLE ZACZĘŁO SIĘ DZIAĆ W 2012 R. RADYKALNE DZIAŁANIA PODJĘTO DOPIERO W 2015...

Kontrolerzy zwracają uwagę, że pierwsze działania związane z pogarszającą się sytuacją na rynku zostały podjęte dopiero w 2013 roku, ale te bardziej radykalne - dopiero w 2015 r., gdy Kompania Węglowa znajdowała się już na skraju bankructwa. NIK przypomina, że końcem 2015 roku Minister Rozwoju utworzył rezerwy strategiczne węgla, mimo że na rynku był już nadmiar surowca (w w latach 2012 - 2015 był cztery wyższy od rezerw obowiązkowych dla bezpieczeństwa energetycznego państwa). Zdaniem izby - utworzenie tych rezerw za ok. 380 mln zł miało zapewnić płynność finansową spółek górniczych i zabezpieczyć ich bieżące funkcjonowanie.

8. OCENA OGÓLNA? NIERZETELNY PROGRAM, NIEADEKWATNE I SPÓŹNIONE DZIAŁANIA

NIK nie pozostawia suchej nitki na działaniach podejmowanych w latach 2007 - 2015 związanych z restrukturyzacją branży. Założenia zawarte w rządowym programie i strategiach spółek górniczy określa jako "nierzetelne", a zaniechanie działań spowodowało brak efektywności i konkurencyjność spółek, w których udziały posiada Skarb Państwa.

Kontrolerzy zwracają uwagę, że Minister Gospodarki oraz zarządy spółek nie wykorzystywały właściwie posiadanych informacji o sytuacji i funkcjonowaniu przedsiębiorstw górniczych, a podejmowane działania były spóźnione albo nieadekwatne.

Dobra sytuacja na rynku nie została wykorzystana do przeprowadzenia prywatyzacji i wdrożenia zmian systemowych, które mogłyby uodpornić branżę na zmieniające się warunki rynkowe.

Poprzez nadmierne skoncentrowanie się na utrzymaniu spokoju społecznego, NIK zwraca uwagę na brak dbałości w kontekście obniżenia kosztów produkcji i braku prawidłowego nadzoru nad realizacją programu. Jego cele nie zostały osiągnięte.

9. OCZEKIWANIA

NIK złożył wnioski o przeprowadzenie działań

przez Ministra Energii:
- Doprowadzenie do zakończenia prac nad programem działalności górnictwa węgla kamiennego dla perspektywy czasowej po 2015 r. oraz nad aktualną polityką energetyczną Polski oraz zapewnienie zgodności założeń obu tych dokumentów.

- Jednoznaczne określenie jednostek odpowiedzialnych za monitoring i nadzór nad przebiegiem nowego programu, w tym nad działaniami podmiotów w nim uczestniczących, w szczególności obejmującymi realizację strategii spółek węglowych;

- Uwzględnienie w statutach spółek węglowych postanowień o zatwierdzaniu dokumentów o charakterze strategicznym przez organy stosowne do struktury właścicielskiej tych podmiotów, a także zapewnienie i realizowanie wymogu zatwierdzania tych dokumentów.

- Zakończenie realizacji procesów restrukturyzacyjnych podmiotów prowadzących wydobycie węgla kamiennego w terminach umożliwiających wykorzystanie mechanizmów wsparcia ze strony Państwa, przewidzianych w uregulowaniach unijnych.

- Podjęcie działań w celu sfinalizowania przekształceń własnościowych podmiotów prowadzących wydobycie węgla kamiennego, w sposób umożliwiający tym podmiotom pozyskanie kapitału na modernizację i rozwój.

przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w porozumieniu z Ministrem Energii:

Wypracowanie i wdrożenie rozwiązań zmierzających do ograniczenia deficytu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w zakresie świadczeń wypłacanych osobom wykonującym pracę górniczą.

Materiał oryginalny: Raport NIK o górnictwie: Skąd zapaść? Zaniechanie działań, kupowanie spokoju społecznego - Dziennik Zachodni

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
górnik
posrani ze strachu dyrektorzy i prezesi KWK, na co dzień kolaborujący ze związkami, w obawie przed utratą posady. A wiadomo, że związkowcy to słabo wykształceni ludzie, karierowicze, nieroby, często oszukujący w zjazdach. Raport jaki jest widać.
E
Ewald
proces okradania Ślonska boł, jest i bydzie pod gorolską faną
k
kombajnista
brakuje dwóch noży na organie
A
Alojz
KAJ JE WYNGIEL DO EMERYTOW.
A
Alojz
Wystarczy wyebać z kopalń związki zawodowe i ich pociotków z szemranymi interesami.Górnik zjeżdżający i pracujący pod ziemią ,nie powinien zarobić mniej niż 5000 zł na rękę.Biurwa na kopalni w tej chwili ma 3000zł.W Biedronce na kasie 3000zł.
777
WOLNY RYNEK I PRaFO BOSSa BOGatEg0 NAKARMI KURFA ZŁODZIEJA szUJO OSZUSTA CFANIAKA I SŁUPA PO PEŁO NOWOCZESANEGO czoŁGA WARhoLIGO.
G
Gosc
To dobrze ze stocznie zamkneli,bo bysmy na nastarczyli przelewy robic.
j
jedzie mi tu czołg
Ciekawe ilu menedżerów kierowników, sztygarów zdałoby podstawowe zagadnienia z zarządzania. Większość to swojskie chłopy, "umią" zakląć, mają fajne krawaty i pyzate "gęby". Topimy pieniądze w bandę amatorów, z zasługami, ale nie majacych za grosz kompetencji do zarządzania, chyba ze ktoś ceni klimaty centralnie planowanej gospodarki. do tego te wszystkie spółki córki podspółki i prywatne zakładziki dostarczające na zlecenie to i owo. Raport NIK to objął czy ksiegowi widzą tylko cyferki a nie powody i amatorszczyznę?
b
bobik
na plecach pracujących górników wielu działaczy dorobiło się majątków. Ze związkowcami jak z dziećmi - gdy są cicho to trzeba szybko sprawdzić co knują.
Dodaj ogłoszenie