reklama

Ranni żołnierze w Afganistanie są z naszej "dwunastki"

mdrZaktualizowano 
Archiwum
Żołnierze odnieśli rany podczas wymiany ognia z rebeliantami. Trzech zostało rannych. Wśród nich są żołnierze z 12 Dywizji Zmechanizowanej.

Polski lekarz, który zbadał żołnierzy uznał, że stan zdrowia pozwala na ewakuację z prowincji Gahazni do szpitala w bazie Bagram.

- Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że skoro lekarz dał zgodę na tak daleki transport śmigłowcami, to znaczy, że stan zdrowia naszych żołnierzy jest stabilny, nawet tego jednego, który został ciężko ranny - mówi mjr Julita Mirowska z Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych.

Do walki doszło dziś w godzinach porannych w południowo-zachodniej części prowincji Ghazni. Polskich żołnierzy ostrzelali rebelianci. Stan jednego z nich lekarz określił, jako ciężki, ale stabilny. Życiu pozostałych nie zagraża niebezpieczeństwo. Na razie jeszcze nie postanowiono, czy żołnierze zostaną odtransportowani do Polski.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że żołnierze już skontaktowali się z rodzinami w Polsce. Część z nich jest żołnierzami ze Szczecina. Ze względu na ich bezpieczeństwo wojsko nie podaje dokładnych danych.

Obecna zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego sił ISAF - Międzynarodowych Sił Wspierania Bezpieczeństwa, liczy 1800 żołnierzy i pracowników. To już dwunasta zmiana, która wyruszyła ze Szczecina we wrześniu tego roku. Żegnał ich na Jasnych Błoniach osobiście minister Siemoniak w towarzystwie władz samorządowych, duchownych, kombatantów, mieszkańców Szczecina i przede wszystkim, ich rodzin.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

z
zdziwiony

Minęła Wigilia, Święta się kończą - w serwisach nie trafiłem na informację, czy i kto odwiedził polski kontyngent w Afganie. Czy i kto odwiedził rannych, czy są w Kraju czy nadal w Afganie? Kto z polityków, władz samorządowych, kapelanów (choć tu akurat wątpię, aby J.E. pan pułkownik poszedł do rodziny byle żołnierza. Nawet, gdyby go w lektyce zanieśli, grubą kopertę dołączyli, to i tak by się nie poniżył) - odwiedził rodziny żołnierzy? Mogą Amerykanie, Anglicy, Rosjanie - Polacy mają inną świąteczną tradycję - "Kevin sam w domu" - któryś już raz w tv. Wstydzicie się, politycy - polskiego kontyngentu w Afganie? No to ich wycofajcie - proste, prawda? Jeżeli nikt do tej pory na tak prosty pomysł nie wpadł, to służę konceptem. Do praw autorskich pretensji nie roszczę. Ale skoro oni tam są, to przestańcie - do q..y nędzy - udawać, że ich tam nie ma! Spijanie koniaczku z generałami także nie zastąpi kontaktu z żołnierzem!

M
Maciek83
Nie galopuj tak bardzo. W przeciwieństwie do Wehrmachtu polska armia nie została uznana za organizację zbrodniczą.

Bo ci co Wehrmacht uznali za takową,teraz robią to samo i nie ma kto ich osądzić. Równie dobrze Arabowie mogliby wkroczyć do Polski w imię ich pokoju i demokracji bo nie podoba im sie jak PO rządzi
G
Gość

nie różnimy sie niczym od żołnierzy Wehrmachtu i tak też będziemy postrzegani.

Nie galopuj tak bardzo. W przeciwieństwie do Wehrmachtu polska armia nie została uznana za organizację zbrodniczą.

M
Maciek83
Czy przypadkiem to nie my jesteśmy najezcami? A afganczycy bronią swojego terenu? Jak rosjanie byli w afganistanie to krytykowalismy to jako niesluszne, czyżby teraz było to słuszne?

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia,nie różnimy sie niczym od żołnierzy Wehrmachtu i tak też będziemy postrzegani.
g
gosc
"Żołnierze odnieśli rany podczas wymiany ognia z rebeliantami" brzmi jak komunikat Wermachtu w sprawie walk z polskimi partyzantami ! To jest przykre że daliśmy się wciągnąć w wojnę USA z Afganistanem.

Czy przypadkiem to nie my jesteśmy najezcami? A afganczycy bronią swojego terenu? Jak rosjanie byli w afganistanie to krytykowalismy to jako niesluszne, czyżby teraz było to słuszne?
s
shima

"Żołnierze odnieśli rany podczas wymiany ognia z rebeliantami" brzmi jak komunikat Wermachtu w sprawie walk z polskimi partyzantami ! To jest przykre że daliśmy się wciągnąć w wojnę USA z Afganistanem.

B
Bodzio

Żołnierz zakładając mundur wie ,że z tym się wiążą konsekwencję ,podpisął kontrakt na śmierć .Czy chciał wyjechać na wojnę to był jego wybór,zarobicpieniądze tak torobią najemnicy to jego wybór ,ranny ,czy zabity tojegorodzina tylko wiei ile kasy bedzie miała.

z
zdziwiony
Gdyby nie takie wyjazdy to ta armia nie miałaby już żadnych wartości bojowych i utrzymywanie jej byłoby równie zasadne jak posiadanie przez Czechów marynarki wojennej. W sumie więcej korzyści z takich wyjazdów chyba nie ma.

Czasami usiłuję to wytłumaczyć - armię szkoli się do walki, ale prawdziwym jej sprawdzianem jest realny bój. Nie komputerowe trenażery, nawet nie paintball. Tu nie zresetuje się konsoli by zacząć grę od nowa. Czym innym jest polityczny kontekst misji a czym innym sprawdzenie się w walce żołnierza. Mało którego żołnierza szkoli się do zabijania - tylko snajpera albo z jednostek specjalnych. Żołnierz liczy się z tym, że kogoś zabije lub zrani ale nie jest to celem jego działania. Większość państw wysyła swe armie, by wciąż w linii był pewien trzon - sprawdzony, ostrzelany, profesjonalny. Kontekst polityczny, dyskusja, czy polską tradycją jest uczestniczenie w czyiś konfliktach a nawet oskarżanie o najemnictwo (co jest prymitywną obelgą) - to zupełnie inna kwestia. Jak dotychczas, USA Polskę kilkakrotnie wyślizgały, bo nikt Amerykanów nie zmusi do lojalności wobec stojącego na straconej pozycji sojusznika. Ale trzeba odróżnić kwestię polityki, która się przecież zmienia od posiadania wyszkolonej i niezawodnej armii. A to można sprawdzić tylko w realnych warunkach.
M
Maciek83
O jakiej wojnie piszesz, Polska z nikim nie jest w stanie wojny, co do wyjazdów polskich żołnierzy nie będę się wypowiadał, niech ktoś mnie przekona że to potrzebne

Gdyby nie takie wyjazdy to ta armia nie miałaby już żadnych wartości bojowych i utrzymywanie jej byłoby równie zasadne jak posiadanie przez Czechów marynarki wojennej. W sumie więcej korzyści z takich wyjazdów chyba nie ma.
m
m
Wyrazy współczucia dla rodzin.
A dla decydentów ma pytanie po co nam ta wojna ?

O jakiej wojnie piszesz, Polska z nikim nie jest w stanie wojny, co do wyjazdów polskich żołnierzy nie będę się wypowiadał, niech ktoś mnie przekona że to potrzebne
M
Maciek83
Wyrazy współczucia dla rodzin.
A dla decydentów ma pytanie po co nam ta wojna ?

To nie wojna tylko misje szkoleniowe,poza tym rząd, niezależnie z jakiej opcji politycznej lubi włazić w dupala amerykanom. Zawsze jest szansa,że może jeszcze ze 4 takie misje destabilizacyjne i z łachą dostaniemy wizy do tego ich "eldorado".
R
Regan

O to samo pytali Frahncuzi i Anglicy w 1939 i proszę sobie przypomnieć jak to się skończyło.

n
nek

Wyrazy współczucia dla rodzin.
A dla decydentów ma pytanie po co nam ta wojna ?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3