Ranking miast przyjaznych kierowcom. Szczecin na ostatnim miejscu

Anna Folkman
Szczecin zajął w rankingu ostatnie miejsce.
Szczecin zajął w rankingu ostatnie miejsce. Sebastian Wołosz
W rankingu miast najbardziej przyjaznym kierowcom Szczecin zajął ostatnie miejsce. W mieście jest za dużo korków i za drogie parkowanie.

Coraz większe korki, drogie strefy parkowania, wysokie ceny paliwa i trudne warunki na drodze - to wszystko sprawia, że kierowcom nie żyje się łatwo. Specjaliści portalu Korkowo.pl postanowili, już po raz drugi, sprawdzić w którym mieście żyje się kierowcom najlepiej.

- Pod uwagę brano 17 miast sprawdzając średnia prędkość, ceny paliw, koszt godzinnego parkowania w strefie oraz liczbę kolizji na drogach - mówi Agata Gajewy, reprezentująca serwis korkowo.pl. - Na podstawie analizy tych danych stworzono ranking, na czele którego stanęły Kielce oraz Zielona Góra.

W rankingu królują mniejsze miasta, w których liczba kierowców jest zdecydowanie niższa. Biorąc pod uwagę sześć największych polskich miast, najwyżej, bo na 7. miejscu, uplasowała się Łódź. Zaraz za nią na 9. miejscu pojawił się Gdańsk, a Poznań, Warszaw, Wrocław i Kraków, zamykają stawkę tuż przed Szczecinem, który tym razem zajął niechlubne, ostatnie miejsce.

Na drugim biegunie zestawienia znalazł się Szczecin ze 105 punktami. Dlaczego? - Kierowcom nie jest łatwo - średnie ceny paliw dochodzą do prawie 5,36 zł/l i są jedynymi z najdroższych w Polsce. Średnia prędkość pojazdów w centrum nie przekracza 32 km/h, a tygodniowo odnotowuje się powyżej 50 kolizji - wyjaśnia Agata Gajewy.

Jakie czynniki brano pod uwagę w trakcie opracowywania rankingu? Takie, które mają duży wpływ na komfort poruszania się po mieście, czyli "złotą czwórkę": średnie ceny paliwa Pb 95, prędkości osiągane w centrum, koszt godzinnego parkowania w "strefie" i tygodniową liczbę kolizji na drogach (zgłoszonych do systemu Yanosik).

W każdej z 4 kategorii najlepsze miasta otrzymywały 100 punktów (czyli maksymalnie do zdobycia było 400 punktów). Warto dodać, że dla każdej z tych czterech kategorii wydzielono przedziały punktowe - na podstawie tych przedziałów przyznawano punkty (więcej o metodologii na końcu raportu).

Tu taniej, tam szybciej

Każde rankingowe kryterium miało swoich własnych liderów. Biorąc pod uwagę średnie prędkości w mieście, liderami okazali się Białystok, Gdańsk, Katowice i Olsztyn - w tych miastach jeździ się powyżej 36 km/h.

Gdyby wziąć w rachubę tylko ceny paliw to liderami byłby Katowice, Lublin, Łódź, Poznań, Wrocław i Zielona Góra, gdzie cena paliwa nie przekraczała 5,15 zł/l. We Rzeszowie wciąż zaparkujemy za darmo nawet w centrum, a najbezpieczniej przejedziecie przez Gorzów Wielkopolski i Zieloną Górę.

Image and video hosting by TinyPic

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ale za to rowerem po pustych ścieżkach można sie przejechać i to 20 minut za darmo

A
ADAMS

Prowadzenie usług na rzecz mieszkanców centrum to nomen omen bezsens.

Jeżeli nie ma gdzie parkować traci się czas na spacery. Parkowanie w strefie podnosi znacznie koszty a i tak miejsc brak. Kilka dni temu przez pół godziny nie znalazlem miejsca na Więckowskiego ostatecznie zaparkowałem na pl. Zwycięstwa, łacznie zmarnowałem godzinę z dniówki.

Totalna kicha. Moim zdaniem zapaść cywilizacyjna.

P
Przemek
W dniu 14.11.2014 o 22:29, Zegareczek napisał:

Drogie parkowanie? No chyba nie - parkowanie jest stanowczo zbyt tanie! Wystarczy przejść się po centrum miasta o DOWOLNEJ godzinie - wszystko pozastawiane do granic możliwości - legalnie czy nie - nieważne. Droga benzyna? No chyba nie - codziennie dziesiątki tysięcy samochodów stoi w korkach i przepalają bezsensownie hektolitry paliwa. Kolizje? No oczywiście, że są - ogromne natężenie ruchu, kompletne lekceważenie przepisów i zasad dobrego wychowania. A prędkości osiągane w centrum nie są wcale takie małe - co rusz jakiś kretyn przemyka 80-90 km/h wyprzedzając przy tym zatrzymujące się auto przed przejściem. Podsumowując - Szczecin nie jest nieprzyjazny kierowcom. To kierowcy są nieprzyjaźni miastu, pieszym, i przede wszystkim sobie nawzajem

 

 

Jak pójdziesz do swojej pierwszej pracy, to zobaczymy wówczas, jakie będziesz miał poglądy. Chyba że pójdziesz pracować 8 godzin dziennie jako urzędnik - w tym mieście to nienajgorsza ścieżka kariery, dla ludzi nie mających większych ambicji. 

 

Jak już do czegoś dojdziesz, kupisz sobie samochód, albo zacznie on być Tobie potrzebny, to wrzuć jakiś post wówczas.

 

Co do opłat - sprawdź, jak to wygląda, np. w Koszalinie. Poczytaj sobie również ostatnie raporty na temat funkcjonowania SPP i poglądów, że lepszym rozwiązaniem jest ich likwidacja. Co do benzyny - w okolicach Trójmiasta ceny są obecnie o prawie 20 groszy niższe, jak u nas. Co do prędkości - człowieku, w Berlinie wjeżdżasz autostradą do samego centrum goniąc 140 km na godzinę. Podobnie jest w Paryżu. Tylko w Szczecinie są zakompleksieni, chodnikowi rowerzyści, którzy nie dopuszczają myśli, że najpierw trzeba dokończyć obwodnicę śródmiejską, najlepiej z bezkolizyjnymi węzłami, a dopiero później ograniczać ruch w centrum.

P
Przemek

Z roku na rok jest coraz gorzej i nie z powodu zmiany liczby aut - ta ostatnio jest mniej więcej constans, a liczba mieszkańców Szczecina spada. Powodem są zmiany organizacji ruchu, ograniczanie przepustowości skrzyżowań, jak choćby na Piastów, kretyńsko zaprojektowany buspas, droga rowerowa szerokości pasa (znowu Piastów) i podobne.

 

Problem dla kierujących jest brak parkingów buforowych na obrzeżach SPP (nawet nie parkingowców, co właśnie parkingów buforowych) - jeżeli ktoś widział, co się działo wokół pętli na Gumieńcach 1 listopada, to być może zadał sobie pytanie, dlaczego tam jeszcze nie ma normalnego parkingu typu P+R.

 

Problemem Szczecina jest wprowadzanie w życie pomysłów bezSENSU, Rowerowego Szczecina, pana AKR z wyborczej i im podobnych. Marnuje się czas i pieniądze - jeżeli ktoś twierdzi, że Jagiellońska obecnie jest bardziej estetyczna, niż była wcześniej, to podziwiam jego zamiłowanie do kilkunastu żółtych słupków, znaków drogowych  wygladających jak jakiś koszmarek - na odcinku od Śląskiej do Lotników. Problemem Szczecina jest dziwny system układów, układzików - jak choćby dziwne powierzanie przez miasto znacznej ilości zleceń inż. Sochanowskiemu, który zaprojektował wąskie gardło na Energetyków, tylko po to, aby "uspokoić ruch", faktycznie ograniczając przepustowość tej ulicy. Gdyby nie jego pomysł z prawym kończącym się pasem, gdyby wprowadzić wjazd na Most Długi z dwóch pasów, ze znakiem ustąp pierwszeństwa przed połączeniem środkowego pasa z buspasem, przejazd Mostem Długim w godzinach szczytu zajmowałby 30% mniej czasu.

 

 

Jeżeli narzekacie na korki, opóźnienia komunikacji miejskiej, poczekajcie na zapowiadane ograniczenie liczby pasów na placu Zwycięstwa i wprowadzenie buspasów na Krzywoustego - w imię zbudowania ścieżki rowerowej w tym miejscu. Poczekajcie na zwężenie Wojska Polskiego i Mickiewicza - wyżej opisane grono już robi w tym kierunku podchody, wystarczy poczytać o czym pisze AKR w Wybiórczej.

 

Może inni mają inne poglądy. Moja praca w pewnej mierze wiąże się z poruszaniem się z lewobrzeża na prawobrzeże, albo do Stargardu lub Goleniowa - i mam dość tych korków, , a rowerem na Słoneczne, a tym bardziej do Stargardu nie dojadę. Dodatkowo z aktówką i w garniaku. Szczecin jest coraz mniej przyjaznym miastem do życia i szczerze mówiąc było pod tym kątem znacznie lepiej jeszcze parę lat temu: z zieloną strefą w SPP, bez buspasa na Energetyków, bez potworka na Jagiellońskiej, roweru miejskiego, Filharmonii, Hali, bulwarów i innych błyskotek. Zamiast składać się na kredyt zaciągnięty na te idiotyzmy, wolałbym wracać do rodziny godzinę wcześniej, zamiast stać w tych bezsensownych korkach.

Z
Zegareczek

Drogie parkowanie? No chyba nie - parkowanie jest stanowczo zbyt tanie! Wystarczy przejść się po centrum miasta o DOWOLNEJ godzinie - wszystko pozastawiane do granic możliwości - legalnie czy nie - nieważne. Droga benzyna? No chyba nie - codziennie dziesiątki tysięcy samochodów stoi w korkach i przepalają bezsensownie hektolitry paliwa. Kolizje? No oczywiście, że są - ogromne natężenie ruchu, kompletne lekceważenie przepisów i zasad dobrego wychowania. A prędkości osiągane w centrum nie są wcale takie małe - co rusz jakiś kretyn przemyka 80-90 km/h wyprzedzając przy tym zatrzymujące się auto przed przejściem.

 

Podsumowując - Szczecin nie jest nieprzyjazny kierowcom. To kierowcy są nieprzyjaźni miastu, pieszym, i przede wszystkim sobie nawzajem

S
Sebastian

Mało obiektywne kryteria to i wynik zaskakujący.

Wystarczy przejechać się do Trójmiasta, Poznania czy Warszawy - w porównaniu z tymi miastami, w Szczecinie jazda po mieście to bajka.

A że paliwo mamy drogie? Takie uroki usytuowania miasta blisko niemieckiej granicy.

w
warsaw man

korki, parkowanie, drogie paliwo, to wszystko prawda, ale najważniejsze to największa liczba cweeeli, nie mających pojęcia o jeździe autem!!

J
J

Ciekawe, że ludzie z Poznania mówią "wy to nie macie korków..." Może teraz jak jest sporo remontów to jest gorzej i moim zdaniem niektóre ścieżki rowerowe zrobione nie do końca optymalnie co skutkuje zmniejszeniem przepustowości dróg, ale też wszystkich się nie zadowoli.

Zobaczymy jak będzie jak zrobią Narutowicza i Potulicką, Szybki tramwaj wraz z Gdańską itp.

Dodaj ogłoszenie