MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rajd Dakar. Eryk Goczał znowu najszybszy, odrabia straty do lidera

Piotr Olkowicz
Piotr Olkowicz
Eryk Goczał na trasie
Eryk Goczał na trasie PAP/EPA/Andrew Eaton
Eryk Goczał wygrał 13. etap Rajdu Dakar w klasie lekkich pojazdów SSV (UTV) i przed ostatnim dniem traci niespełna trzy i pół minuty do lidera Litwina Rokasa Baciuski, który w sobotę uzyskał drugi czas. Jakub Przygoński (Mini) był szósty wśród kierowców samochodów.

Najmłodszy z rodziny Goczałów 18-letni Eryk pokazał w sobotę wielkie serce do walki. Wygrał już czwarty etap, a co najważniejsze do 3.24 zredukował stratę do Baciuski, co zapowiada pasjonującą rywalizację na niedzielnym etapie do Dammam.

Bracia Michał i Marek Goczałowie przejechali etap wspólnie, uzyskując, odpowiednio, 5. i 6. czas - 10.03 i 10.37 straty do Baciuski. W klasyfikacji generalnej niemal pewny trzeciego miejsca może być Marek, który traci 23.01 do lidera, ale ma blisko godzinę przewagi nad kolejnym rywalem. Michał jest siódmy - 4:06.51 straty.

W kategorii samochodów szósty etap z rzędu, a siódmy w tegorocznym Dakarze wygrał Francuz Sebastien Loeb (Prodrive). Takiej serii nie miał nikt wcześniej. Dzięki temu umocnił się na drugim miejsce w klasyfikacji generalnej, ale niemal pewny zwycięstwa jest najlepszy także przed rokiem Katarczyk Nasser Al-Attiyah (Toyota), który na etapie był drugi (5.28 straty), ale w klasyfikacji generalnej ma aż 1:21.42 przewagi nad dziewięciokrotnym rajdowym mistrzem świata.

Przygoński był w sobotę o 11.31 wolniejszy od Loeba i w klasie T1 zajmuje 18. miejsce - 7:31.23 straty do Al-Attiyaha.

- Przedostatni odcinek Rajdu Dakar był pełen wydm. Wykorzystaliśmy maksimum potencjału naszej jednostki napędowej ciągłą wspinaczką po wzniesieniach na 2. i 3. biegu. Przed nami ostatni odcinek i meta Rajdu Dakar - przekazał na mecie kierowca Orlen Teamu.

Wielkie emocje czekają w niedzielę czołówkę motocyklistów. Prowadzenie w rajdzie utrzymał Australijczyk Toby Price (KTM), ale ma tylko 12 sekund przewagi nad Amerykaninem Skylerem Howesem (Husqvarna) i 1.31 nad najszybszym w sobotę Argentyńczykiem Kevinem Benavidesem (KTM).

W rywalizacji quadów znowu najszybszy był Brazylijczyk Marcelo Medeiros. Piąty czas uzyskał spokojnie jadący Francuz Alexandre Giroud, który w klasyfikacji generalnej ma 40.20 przewagi nad Argentyńczykiem Francisco Moreno Floresem.

Niemal pewny trzeciego dakarowego zwycięstwa może być najbardziej utytułowany Polak w historii tego rajdu Dariusz Rodewald, który jest mechanikiem ekipy holenderskiej ciężarówki Janusa von Kasterena. Na etapie przegrali tylko z innym Iveco prowadzonym przez Czecha Martina Macika, a w klasyfikacji generalnej wyprzedzają aż o 1:16.42 holenderską załogę Martina van den Brinka (Iveco).

Wcześniej Rodewald wygrywał Dakar w 2012 i 2016 w załodze Holendra Gerarda de Rooya.

13. etap prowadził z Shaybah do Al Hofuf (675 km, w tym 154 km to odcinek specjalny). Ostatni niedzielny będzie wiódł z Al Hofuf do Dammam (417 km, w tym 135 km to odcinek specjalny).

Źródło: PAP

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Rajd Dakar. Eryk Goczał znowu najszybszy, odrabia straty do lidera - Sportowy24

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński