MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rajd Dakar. Eryk Goczał: czułem się jak nowonarodzony

OPRAC.: Grzegorz Bawół
Epa/pap
Eryk Goczał, który wygrał 9. etap Rajdu Dakar w kategorii lekkich pojazdów SSV (UTV) przyznał, że bardzo mu się przydał dzień przerwy w poniedziałek. "Dzisiaj, po tym jak się wyspałem, czułem się jak nowonarodzony" - przekazał na mecie 18-letni kierowca.

Rajd Dakar 2023

"Samochód też był jakby odświeżony po pracy mechaników, więc naprawdę mieliśmy dziś świetne tempo. Pierwsza część tego odcinka była świetna – małe, szybkie wydmy. Wszystko, co dzisiaj zyskaliśmy, to zasługa nawigacji Oriola. Naprawdę wykonał dzisiaj świetną robotę – mogłem cały czas trzymać gaz i nad niczym się nie zastanawiać" - powiedział najmłodszy zawodnik zespołu "Energylandia", który w klasyfikacji generalnej zajmuje drugie miejsce.

Jego zdanie podziela Michał Goczał, który we wtorek był trzeci.

"Dzisiaj naprawdę świetnie nam się jechało. Eryk z Oriolem zajęli dzisiaj pierwsze miejsce, a my z Szymonem byliśmy na trzecim. Testowaliśmy dzisiaj kilka nowych rozwiązań. Myślę, że skorzystamy z nich także w przyszłorocznym Dakarze. Wyprzedziliśmy dzisiaj aż 52 załogi, więc tempo było naprawdę dobre. Szymon doskonale, bezbłędnie nawigował. Dzisiaj z wszystkiego możemy być w pełni zadowoleni" – podkreślił młodszy z braci Goczałów.

Brat też na trasie

Jego starzy brat Marek, ojciec Eryka, miał mniej udany dzień. Uzyskał 11. czas i spadł w "generalce" z drugiego na czwarte miejsce.

"Mieliśmy dzisiaj kilka przygód na trasie. Najpierw musieliśmy szukać jednego waypointa, później niestety przebiliśmy koło. To był odcinek z rodzaju tych, na których cały czas trzeba mieć gaz wciśnięty na maksa. Ja ich za bardzo nie lubię. Jesteśmy na mecie i to na pewno jest dobra informacja, ale straciliśmy trochę czasu. Jutro na pewno postaramy się odrobić te straty. Czułem, że brakowało nam mocy – na prostym odcinku wyprzedziły nas trzy Can-Amy i nie mogliśmy utrzymać ich tempa. Mam nadzieję, że znajdziemy dziś rozwiązanie tego problemu na biwaku" – przekazał.

W środę uczestnicy Dakaru pokonają 10. etap z Haradh do Shaybah. Trasa liczy 624 km, ale odcinek specjalny tylko 114 km.
(PAP)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Rajd Dakar. Eryk Goczał: czułem się jak nowonarodzony - Sportowy24

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński