MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Radny ze Świnoujścia jechał po pijanemu. Wyrok: półroczny zakaz prowadzenia auta

am
Wiceprzewodniczący rady miasta na łuku drogi wyprzedzał na podwójnej ciągłej. Jechał przy tym z prędkością 173 km na godzinę (przy dopuszczonej 90 km na godzinę)...pijany.
Wiceprzewodniczący rady miasta na łuku drogi wyprzedzał na podwójnej ciągłej. Jechał przy tym z prędkością 173 km na godzinę (przy dopuszczonej 90 km na godzinę)...pijany. AM
Jest wyrok dla świnoujskiego radnego, który prowadził po pijanemu auto. Zenon Gudzowski ma zapłacić tysiąc złotych grzywny. Dostał też półroczny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

W kwietniu pod Międzyzdrojami policja zatrzymała świnoujskiego radnego Zenona Gudzowskiego.

Wiceprzewodniczący rady miasta na łuku drogi wyprzedzał na podwójnej ciągłej. Jechał przy tym z prędkością 173 km na godzinę (przy dopuszczonej 90 km na godzinę) i, jak się okazało, był pijany. Badanie alkomatem wykazało, że w wydychanym powietrzu miał niecałe pół promila.

Kiedy było już wiadomo, że rajcy zatrzymano prawo jazdy, dziennikarze portalu iswinoujscie.pl zobaczyli, jak przed magistratem w Świnoujściu radny wsiada do swojego samochodu i nim odjeżdża. Jazda bez wymaganego dokumentu traktowana jest jako wykroczenie. Radny został ukarany 50-złotowym mandatem. Musiał też zapłacić 30 złotych kosztów sądowych.

Drugą sprawą, czyli jazdą na podwójnym gazie, sąd zajął się dzisiaj. Radny musi zapłacić 1 000 zł grzywny. Dostał też półroczny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

To znacznie więcej, niż się spodziewał. Kiedy rozmawiał z "Głosem" w czwartek, przyznawał, że liczy na dwa miesiące takiego zakazu.

- Gdybym wiedział, że jestem pijany, nie wsiadałbym za kierownicę i nie jechałbym jak idiota tak szybko - mówił nam Zenon Gudzowski. - Byłem święcie przekonany, że jestem trzeźwy. Gdybym nie dmuchał do alkomatu, ale zażądał badania krwi, zanim by mnie dowieźli na badanie, miałbym już we krwi dopuszczalną ilość alkoholu.

Radny przyznaje, że ma już dość nagłaśniania sprawy jego jazdy po pijanemu.

- Niektórzy ludzie ludzie traktują mnie jakbym się nachlał, a tak nie było - mówi. - Najgorszą karą, jaka mnie spotkała, było zatrzymanie prawa jazdy. Jeżdżę taksówkami i chodzę pieszo.

Czytaj e-wydanie »

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński