Radni mówili o in vitro. Tyszler: "Bądźmy ludźmi"

Anna Folkman anna.folkman@polskapress.pl
Sebastian Wołosz
Wielu radnych ją popiera, ale przeszkodą może okazać się polityka.

Powracamy do tematu finansowania leczenia metodą in vitro z miejskiego budżetu. O sprawie pisaliśmy wielokrotnie a w środowym Głosie zamieściliśmy wypowiedź Łukasza Tyszlera, przewodniczącego Rady Miasta, który zapewniał, że radni zajmą się sprawą. Tak też się stało.

Podczas środowego spotkania radnych z Komisji ds. Zdrowia i Pomocy Społecznej poruszono temat finansowania leczenia metodą in vitro z miejskiej kasy. Przewodniczący Tyszler przekonywał na nim, że należy powrócić do projektu uchwały, którą radni przyjęli już trzy lata temu, a która nie została zrealizowana. Podobnego zdania byli np. Joanna Bródka i Marek Kolbowicz.

- W ogóle w programie in vitro w naszym mieście jest ok. 500 par. Jest jednak grupa około 100 par, która jest pełna obaw, czy zdąży skorzystać z dofinansowania przed końcem rządowego programu, czyli do 30 czerwca 2016 roku - powiedział Łukasz Tyszler. - Przypomnę tylko, że chodzi o ogólnoświatową metodę, która w Europie dofinansowywana jest z budżetu państw. Oczywiście mamy demokrację i nikt nikogo nie zmusza do takiego leczenia, ale dlaczego my mamy ograniczać dostęp do tej metody tym, którzy chcieliby z niej skorzystać. Dodatkowo radni podjęli uchwałę, że trzeba wesprzeć takie pary. Oczywiście należałoby zaktualizować program, który wtedy powstał, tylko czy mamy gotowość, by zmierzyć się z tematem raz jeszcze. Oponentów w Radzie Miasta jest obecnie więcej niż wtedy, kiedy uchwalono projekt. Może wychodząc poza poglądy, wiarę, moglibyśmy być po prostu ludźmi i umożliwić tym mieszkańcom, którzy tego chcą, skorzystanie z tej metody, pomóc im finansowo.

- Teraz jest nieco łatwiej, wiele kwestii zostało już unormowanych z uwagi na to, że istniał program rządowy - dodała Joanna Bródka.

- Najłatwiej jest coś zabronić. A co w zamian? - pytał Marek Kolbowicz. - Te urodzone dzieci to nie są potworki. Przepraszam za słowo, ale o zgrozo, tak to jest przedstawiane. Mój serdeczny kolega dowiedział się niedawno, że nie rozpocznie procesu leczenia, bo nie będzie już dofinansowania. W ich domu jest dramat. To dla niektórych naprawdę jedyna szansa na własne dziecko.

- Cały czas mówi się, że z in vitro urodziło się wiele dzieci. Trzeba jeszcze zapytać, kosztem ilu zarodków - podniosła oburzona radna Renata Łażewska. - Mam prawo do swoich poglądów i są one przeciwne.

Przewodnicząca komisji odpowiedziała, że in vitro to forma leczenia i zanim do niej dojdzie przeprowadza się inne metody leczenia, zapewniła też, że dojdzie do spotkania z ekspertami, którzy wyjaśnią wątpliwości i wezmą udział w dyskusji nad projektem.

- To zawsze kobieta rodzi dziecko. To cud i dar od Boga. To kościół powinien zadbać o to byśmy mieli jak najwięcej dzieci, katolików - zakończyła Maria Magdalena Herczyńska, przewodnicząca Komisji ds. Zdrowia i Pomocy Społecznej.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wanda

 Te "setki urodzonych" z in vitro dzieci powołane są do życia kosztem tysięcy uśmierconych ich rodzeństwa. Aby urodził się jeden człowiek z in vitro powołuje się do życia kilka ludzkich zarodków, a następnie spośród nich, decyzją lekarza, wybiera się "najsilniejszy", przeznaczony do urodzenia, a pozostałych ludzi zamraża, skazując ich na śmierć. Zamrożeni LUDZIE, jako najsłabsi i niepotrzebni nie mogą umrzeć ani się urodzić. Część z nich przeznacza się na doświadczenia.
Wybiórcze traktowanie ludzi i decydowanie o tym, kto ma się urodzić, to jest eugenika - najgorsza zbrodnia przeciw życiu, której niedoinformowani ludzie domagają się w świetle prawa. Biorą oni w obronę jedno dziecko - silne i piękne, skazując jego rodzeństwo na śmierć i okrutne doświadczenia. Eugenika, in vitro, aborcja, eutanazja to zło przeciw najwyższej wartości, jaką jest życie. Dziennikarz i radny powinien mieć tego świadomość i właśnie propagować dobre wartości, a nie służyć złu. In vitro nie leczy bezpłodnośći, ponieważ para nadal pozostaje bezpłodna.
To, że embron ludzki ma świadomość na swoim etapie rozwoju, nie znaczy, że dojrzali ludzie mają tę jego "małą" świadomość wykorzystywać, pozbawiając go życia lub zamrażając w nieskończoność.
Jeżeli rodzice i lekarze stosujący in vitro chcą być w porządku wobec życia, powinni poczynać tylko tyle dzieci, ile są w stanie urodzić. Jeden zarodek, jedno dziecko. Dwa zarodki, dwoje dzieci.
Trzeba stać na straży życia godnego, a nie życia kosztem innych. Miarą człowieczeństwa jest stosunek do najsłabszych. W przypadku in vitro odrzuca się najsłabszych. Zarodek i embron to nie zlepek komórek, lecz człowiek, w ciele którego tworzy się życie z pełnym kodem genetycznym. Z chwilą poczęcia posiada on duszę, energię życiową, podświadomość, nadświadomość i prawa Człowieka. Nie gódźmy się na zło.
 

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3