Pyrzyce: jutro debata o ściekach

Artur Kuca
Archiwum/Łukasz Zieliński
Fiaskiem zakończyła się pierwsza część sesji Rady Miejskiej w Pyrzycach poświęcona nowym taryfom za wodę i ścieki. Okazało się bowiem, że proponowane stawki to prowokacja wobec burmistrza.

Pyrzyckie Przedsiębiorstwo Komunalne przedstawiło radnym dane, według których od 17 kwietnia cena metra sześciennego wody będzie wynosiła 4,38 zł dla przemysłu, a dla odbiorców indywidualnych 4,31 zł. Drożej, bo 4,81 zł za m sześc., pyrzyczanie mieli zapłacić za ścieki.

Jednak najbardziej kontrowersyjną stawkę za nieczystości wyznaczono dla mieszkańców Letnina i Mechowa. Miała wynosić 12,07 zł za m sześc. To właśnie ona ostatecznie sprawiła, że Kazimierz Lipiński, burmistrz Pyrzyc przedstawił projekt uchwały odmawiającej zatwierdzenie wszystkich proponowanych kwot.

Przyjęcie tej uchwały, o ile nie zostałaby ona uchylona przez wojewodę, miałoby skutkować koniecznością złożenia przez PPK kolejnego wniosku taryfowego i wszczęcie nowej procedury.

Czekali na dialog

Do głosowanie jednak nie doszło. Po ponad godzinie obrad okazało się bowiem, że radni dyskutują jedynie nad czymś, co było prowokacją ze strony Pyrzyckiego Przedsiębiorstwa Komunalnego, a nie właściwym cennikiem. Pyrzycka komunalka celowo wywindowała koszt odbioru ścieków z Letnina i Mechowa, aby skłonić burmistrza do dialogu.

- Było tyle czasu, że mogliśmy sobie z burmistrzem tę taryfę dawno wyjaśnić i przedstawić radzie właściwe stawki, tak by podjęła stosowną uchwałę - tłumaczył Jan Lemparty, dyrektor PPK.

- To nie ja powinienem być inicjatorem rozmów o cenie wody i ścieków - zapewniał burmistrz. - Nie chciałem, aby zarzucono mi potem, że przekraczam kompetencje ingerując w taryfy.

Ostatecznie obie strony wyraziły wolę podjęcia rozmów.

Pusty kolektor

Jednak prowokacja z Letninem i Mechowem ma drugie dno. Do tamtejszego kolektora trafia bardzo mała ilość ścieków. Tymczasem trzeba za niego płacić podatek od nieruchomości i odliczać amortyzację. Przy niewielkiej ilości ścieków - a niewielkiej, bo z kolektora korzysta mała liczba gospodarstw - koszt jednostkowy wychodzi bardzo duży.

Takie postawienie sprawy nie przekonuje jednak mieszkańców. Rachunek wewnętrzny to sprawa firmy. Korzystają z usług przedsiębiorstwa komunalnego, a nie kolektora.

- Dlaczego - pytał Andrzej Hatłas, sołtys Mechowa - mamy ponosić wysokie koszty, skoro nie my odpowiadamy za funkcjonowanie i zasady rozliczania się wewnątrz przedsiębiorstwa. Dlaczego dla nas i dla Pyrzyc nie może być taka sama cena za ścieki?

Decyzja w piątek?

Otóż może. Tuż przed sesją na stolikach radnych wyłożono nowe taryfy. Ale, że nie było ich w projekcie uchwały, nie mogły być przedmiotem obrad.

Według tego nowego cennika stawka za ścieki ma być jednakowa dla wszystkich i wynosić 4,92 zł za m sześc. Koszt wody ma pozostać na wcześniej zaproponowanym poziomie, czyli 4,38 zł dla firm i 4,31 dla odbiorców indywidualnych. Dla mieszkańców oznacza to, że będą za nią płacić o 11 proc. więcej niż dotychczas.

Jutro o godz. 14 druga część sesji. Być może na niej zapadną ostateczne decyzje.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie