Przyjaciół Żołnierza. Wybił szybę i wpadł w ręce właściciela auta

slav
35-letni mężczyzna, który włamał się do auta i chwilę potem został złapany przez właściciela i jego sąsiada został aresztowany na 3 miesiące.

- Zdarzenie miało miejsce kilka dni temu na ul. Przyjaciół Żołnierza - mówi sierż. Mirosława Rudzińska. - Około godziny 4 rano jeden z mieszkańców zobaczył mężczyznę, który wybija szybę w samochodzie, a następnie dostaje się do jego wnętrza. Szybko wybiegł z mieszkania i zaalarmował mieszkającego w tej samej klatce właściciela pojazdu. Obaj zbiegli na dół i uniemożliwiając złodziejowi wyjście z samochodu czekali na przyjazd powiadomionej wcześniej policji.

Funkcjonariusze zatrzymali włamywacza. Sprawca był agresywny. Doprowadzony do radiowozu zaczął się szarpać i próbował uciekać.

Mężczyzna miał przy sobie telefon komórkowy, który zdążył ukraść nim został osaczony w samochodzie.

Przewieziony do komisariatu Szczecin Nad Odrą usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem, a prokuratura skierowała sprawę do sądu wnioskując o tymczasowe aresztowanie. Sędzia po zapoznaniu ze sprawą przychylił się do wniosku.

Zatrzymany to najprawdopodobniej 35-letni David T., który nie posiada zameldowania na terenie Polski. Policjanci wspólnie z prokuraturą potwierdzają tożsamość mężczyzny. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jurek

To fakt, takim gnojom to dla przykładu ucinać palce albo całe dłonie należałoby... Niestety nie każdy ma w sobie tyle żądzy zemsty, aby pokusić się o podobne kary. Sam również zostałem okradziony niedawno i szczerze mówiąc, gdybym kretyna wtedy złapał za rękę, to prawdopodobnie wyszłoby ze mnie zwierzę, bo nie trawię darmozjadów, którzy żerują na cudzej krzywdzie. Ktoś ciężko pracuje, przeznacza większą część swego życia na zarabianie kasy, żeby czegoś się w życiu dorobić, a inny przyjdzie i w pół minuty wyrządzi szkód na kilkaset złotych. Dla takich nie ma litości, niestety prawo zawsze broni interesy przestępców, zaniedbując uczciwych...

P
Paweł

Źle,źle,źle. Gościowi nic nie zrobią, co najwyżej pół roku w zawiasach na rok, jak znam sądy. Takiego typa trzeba złapać, połamać doszczętnie i wyrzucić gdzieś w środku lasu. Jak tak gnoje zaczną obrywać i będa znikać, to może pomyślą. Na zwrot kosztów za zniszczoną szybę i tak nie ma co poszkodowany liczyć, bo sąd, jak zwykle, będzie tłumaczył i ułaskawiał złodzieja. Ten, kto choć raz był w sytuacji świadka, gdy złapany złodziej samochodowy stanąl przed sądem wie o czym piszę.

Dodaj ogłoszenie