Przesłuchali Baniaka

Ynona Husaim-Sobecka, 11 stycznia 2005 r.
Radni zażądali wczoraj od prezydenta Szczecina wyjaśnień w sprawie powołania Wydziału Sportu. Najbardziej interesowało ich dlaczego sport podlega wiceprezydentowi, który odpowiada za grunty i mieszkalnictwo.

W imieniu prezydenta Mariana Jurczyka odpowiedzi udzielał wiceprezydent Jerzy Krawiec.

- Nie wiem, co kierowało moim szefem, że mi przydzielił tę działkę - przyznał radnym Jerzy Krawiec.

Na to pytanie nie odpowiedziała także wiceprezydent Anna Nowak, która przez ostatnie dwa lata zajmowała się sportem.

Stresująca robota

- W Polsce sport oparty jest o szkoły - twierdzi radny Paweł Bartnik, znany działacz sportowy, a wcześniej wiceprezydent odpowiedzialny za tę dziedzinę. - Tam są etaty dla trenerów i sale gimnastyczne. Podjęcie decyzji o oddzieleniu sportu od szkół jest karkołomne i wydłuży podejmowanie decyzji.

Radni chcieli dowiedzieć się jakie plany ma ma dyrektor wydziału, Bogusław Baniak.

Nowy dyrektor kiepsko radził sobie z odpowiedziami. Nie wiedział ilu będzie miał pracowników - może 8, a może 10. Jak stwierdził jest menedżerem, a od spraw urzędowych chciałby mieć zastępcę Marcina Pracza, obecnego asystenta Mirosława Czesnego.

Jest także pod wrażeniem Barbary Nowakowskiej, która zajmowała się sportem w wydziale edukacji, ona mogłaby być drugim zastępcą.

- To w wydziale ma być trzech dyrektorów na czterech pracowników? - radny Bartosz Arłukowicz nie posiadał się ze zdumienia.

Będzie fundacja, albo nie

Radni niepokoili się, że zamiast zajmować się sportem masowym Baniak postawi na sport wyczynowy. Wczoraj wspominał o utworzeniu fundacji, która zbierałaby pieniądze na upadające drużyny sportowe.

- Może się zaraz okazać, że zamiast zaspokajać potrzeby obywateli zaczniemy zajmować się problemami osób uprawiających wyczynowo sport - stwierdził Jędrzej Wijas.

Baniak nie odpowiedział na pytania dotyczące zasad działania fundacji, podmiotów gospodarczych, które byłyby w nią zaangażowane i roli miasta.

- Miasto nie będzie powoływać żadnej fundacji, to są tylko rozmowy - uciął dyskusję wiceprezydent Krawiec.

Bogusław Baniak poinformował radnych, że jego kontrakt z Pogonią został rozwiązany 31 grudnia. Było to możliwe, ponieważ Pogoń w rundzie jesiennej nie zajęła miejsca w pierwszej piątce.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie