Przesądy odchodzą do lamusa. Pobieramy się w maju

Agnieszka Grabarska
Marzena i Krzysztof Kałużni także zdecydowali się na ślub w maju. - Znamy się już od wielu lat. Kochamy się i żadne zabobony nam w tym nie przeszkodzą - mówili po wyjściu z kościoła w Gryficach nowożeńcy.
Marzena i Krzysztof Kałużni także zdecydowali się na ślub w maju. - Znamy się już od wielu lat. Kochamy się i żadne zabobony nam w tym nie przeszkodzą - mówili po wyjściu z kościoła w Gryficach nowożeńcy. Fot. Agnieszka Grabarska
W ogrodzie, na plaży, a nawet na szczycie morskiej latarni - w takiej scenerii udzielane są śluby w powiecie gryfickim. Nowożeńcy przestali już wierzyć w przesądy głoszące, że ślubny miesiąc musi mieć w nazwie literkę "r" i pobierają się w maju.

Kierownicy urzędów stanu cywilnego przyznają, że maj to coraz bardziej popularny czas na zawieranie małżeństw. A pary coraz częściej prześcigają się w pomysłach na urozmaicenie ceremonii.

Rekordzistą w majowych ślubnych statystykach jest Trzebiatów. W tym roku w maju zaplanowano osiem ślubów cywilnych. W ubiegłym roku w maju odbyły się zaledwie trzy ceremonie.

Nowożeńcy, którzy przestali wierzyć w zabobony, swoją uwagę skupili na uatrakcyjnieniu oprawy.

- W pamięci utkwił mi wzruszający ślub w dworku nad Regą. Uroczystość miała niezwykle elegancką oprawę. Malownicza sceneria budowli i kameralna oprawa muzyczna, stworzyły niezapomnianą atmosferę - wspomina Renata Łęska, kierownik trzebiatowskiego USC.

Jej zdaniem, bardzo efektowny był także ślub, który odbył się na plaży w Rogowie. Miejsce to wybrała para adwokatów z... Poznania.

Na majowy przestój nie narzekają także Gryfice. Odbyły się trzy śluby, a drugie tyle jest zaplanowane.

Zdaniem Grażyny Czerwińskiej, kierownika gryfickiego USC, statystyka może ulec zmianie.

- Na zgłoszenie do naszego urzędu ślubu konkordatowego, zawieranego w kościele, ksiądz ma 5 dni. Dlatego spodziewamy się, że do końca miesiąca ta liczba może się zwiększyć - mówi.

Także w Gryficach zdarzały się śluby z pomysłem. Raz w sali ślubów pojawiła się para ubrana wyjątkowo "na luzie". Panna młoda wystąpiła w oryginalnej sukience a jej partner miał na sobie sportowy strój. Jedna z nietypowych wiosennych ceremonii odbyła się też w przydomowym ogrodzie. Urzędnicy przyznają, że zgodnie z prawem, ślub cywilny może odbyć się poza urzędem. Nowożeńcy muszą przedtem jednak spełnić pewne warunki. Do USC musi wpłynąć pisemna prośba z uzasadnieniem. A w miejscu, w którym planowana jest ceremonia, musi być wyznaczone specjalne miejsce dla udzielającego ślubu urzędnika.

Wymogi nie odstraszają jednak zakochanych. Jeszcze w tym miesiącu, jedna z par, która zgłosiła się do rewalskiego USC, zaplanowała ślub na szczycie latarni morskiej w Niechorzu.

- W tym roku w maju, odbyły się u nas już trzy śluby. Tyle samo było w ubiegłym roku. Widać, że ludzie przestają bać się przesądów. I coraz częściej mówią, że w maju nazywanym miesiącem zakochanych, warto powiedzieć sobie "tak" - uważa Wioletta Brzezińska, kierownik rewalskiego USC.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mlodym parom na
mlodym parom wszystkiego naj. Slub na latarni morskiej w Niechorzu to nasladawnictwo. pierwszy byl w lipcu 2007 roku. moze ktos przy ruinach kosciola w Trzesaczu by sie odwazyl?
Dodaj ogłoszenie