Przepis na bombę

Andrzej Kraśnicki jr, 16 września 2004 r.
W internecie można znaleźć sposób nawet na produkcję nitrogliceryny. Za posiadanie materiałów wybuchowych można odsiedzieć 8 lat.

Receptury w sieci umożliwiają wytworzenie materiału wybuchowego z rzeczy, które można kupić w zwykłych sklepach.

Więcej niż napalm

Odszukanie dzielących się swoją wiedzą amatorów pirotechniki nie jest trudne. W internecie naliczyliśmy kilkanaście stron poświęconych konstruowaniu materiałów wybuchowych. Część z nich ma listy dyskusyjne, na których można wymienić się doświadczeniami i pomysłami.

- "Wakacje się rozpoczęły już na dobre, a chciałbym z kumplami zrobić coś więcej niż napalm, myślę o jakiejś małej bombie" - deklaruje Peldren.

- "Zrób sobie nitroglicerynę" - doradza Sszuder.

- "Przede wszystkim ostrożnie. Dokładny przepis znajdziesz praktycznie wszędzie" - dodaje ktoś o pseudonimie Grabarz.

Grabarz tylko trochę przesadził. Recepta na domowej produkcji nitroglicerynę jest dostępna, ale jak sprawdziliśmy, trzeba na nią zasłużyć. Sposób na ten niezwykle groźny materiał wybuchowy, z którego robi się dynamit, jest w zasięgu internautów. Jednak tylko tych, którzy pokażą bardziej doświadczonym kolegom, że nieźle radzą sobie z mniej groźnymi materiałami.

Proch na początek

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie