Protest w cukrowni

Wioletta Mordasiewicz, zek, 26 stycznia 2005 r.
Na bramie wejściowej do podstargardzkiej cukrowni pojawiły się flagi. Trwa strajk, ale firma działa normalnie.
Na bramie wejściowej do podstargardzkiej cukrowni pojawiły się flagi. Trwa strajk, ale firma działa normalnie. Grzegorz Drążek
W podstargardzkiej Cukrowni "Kluczewo" trwa akcja protestacyjna. Związkowcy i emerytowani pracownicy tej firmy sprzeciwiają się działaniom zarządu Krajowej Spółki Cukrowej "Polski Cukier". Twierdzą, że działa on niezgodnie z prawem.

Związkowcy rozpoczęli strajk, bo uważają, że zostali pokrzywdzeni przez Ministerstwo Skarbu Państwa oraz władze Polskiego Cukru.

- Wartość akcji naszej cukrowni wyceniono tak samo jak innych cukrowni wchodzących w skład Polskiego Cukru - mówią strajkujący pracownicy Cukrowni Kluczewo. - Nie zgadzamy się na to, bo uważamy, że nasza cukrownia wiedzie prym w tej grupie. Zarabia tyle co pozostałe razem wzięte.

Członkowie komitetu strajkowego uważają, że wartość cukrowni zaniżono o ok. 20 mln zł, a przez to zmalała cena akcji. Związkowcy i emeryci są w posiadaniu ok. 10 tysięcy akcji.

Domagali się ich wydania jeszcze przed rozpoczęciem procesu włączania cukrowni do krajowej spółki "Polski Cukier", ale im odmówiono. Do sądu trafiły pozwy. Rację przyznano związkowcom i emerytom.

- Skarb Państwa odwołał się od postanowień sądu, ale zażalenia zostały oddalone - wyjaśnia Mirosław Kukuć, przewodniczący komitetu strajkowego. - Do tych akcji mamy więc pełne prawa. Do momentu zakończenia procesu inkorporacji zarządowi zabroniono podejmowania jakichkolwiek decyzji związanych z zarządzaniem naszymi akcjami. Tymczasem walne zgromadzenie już podjęło decyzję o wpisaniu Cukrowni "Kluczewo" do Krajowej Spółki Cukrowej. Dlatego protestujemy.

Strajkujący ograniczyli się na razie do wywieszenia flag, zakład normalnie funkcjonuje.

- Na razie prowadzimy akcję protestacyjną, jeżeli nie przyniesie skutku to zastanowimy się nad strajkiem generalnym - mówią związkowcy.

Prezes cukrowni "Kluczewo" przebywa na zwolnieniu lekarskim. Związkowcy twierdzą, że został odsunięty od zarządzania cukrownią.
Jak mówią, miałaby to być kara za to, że ma to samo zdanie co oni.

Nieoficjalnie mówi się o odwołaniu go z funkcji prezesa. Na razie pełnomocnikiem spółki został Kazimierz Prochacki, dyrektor ds. technicznych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie