Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Protest rolników w Zachodniopomorskiem. Wyjadą na drogi regionu! Czego dotyczy akcja? Gdzie będą utrudnienia?

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
Zachodniopomorskim rolnikom dała się we znaki susza i pandemia. Drogie nawozy powodują, że rosną koszty produkcji. Liczą na to, że do naszego województwa przyjedzie wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. Jeśli żądania nie będą spełnione, rolnicy grożą, że zaostrzą formę protestu.

- Nawozy zdrożały trzykrotnie. Paliwa poszły w górę, podobnie środki ochrony roślin. Pytam się, który podmiot gospodarczy funkcjonujący na tym rynku, to wytrzyma? - pyta Czesław Bukowiec, , przewodniczący Zachodniopomorskiej Rady Wojewódzkiej NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność". - Byliśmy kilka razy w Warszawie na rozmowach o naszych postulatach, ale do tej pory nic nie zostało załatwione. Dlatego podjęliśmy uchwałę o rozpoczęciu protestu.

Protest organizuje NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność", Zachodniopomorska Izba Rolnicza. Akcję wsparły stowarzyszenia plantatorów buraka cukrowego. Uczestnicy protestu mają sześć postulatów.

Po pierwsze polityka państwa musi uwzględnić specyfikę rolnictwa w naszym regionie. - Zdecydowanie przeciwstawiamy się różnicowaniu gospodarstw rodzinnych pod względem dostępu do mechanizmów wsparcia Unii Europejskiej. Rozwiązanie rozwiązania przyjęte w ramach Europejskiego Zielonego Ładu nie mogą zagrażać suwerenności żywnościowej naszego kraju.

ZOBACZ TEŻ:

Drugi postulat to wdrożenie tarczy antykryzysowej dla rolnictwa, co ma złagodzić ujemne skutki spowodowane pandemią oraz kryzysem wywołanym gwałtownym wzrostem kosztów produkcji rolnej. Trzeci postulat jest najważniejszy to walka z suszą, która nawiedza nasz region od kilku lat. Proponują, aby odszkodowanie wynosiło po 1000 zł do hektara uprawy jarej oraz po 700 zł do hektara uprawy ozimej, przy czym łąki i pastwiska powinny być traktowane jako uprawy ozime.

- Żądamy zmiany zasady dofinansowania zjawisk suszy i brania pod uwagę kumulacji wysokich temperatur w krótkim okresie czasu oraz innych czynników wpływających na obniżenie plonu z powodu wadliwego funkcjonowania aplikacji sieciowej - dodają protestujący.

Kolejne postulaty dotyczą gospodarowania ziemię z zasobów Skarbu Państwa, utworzenia holdingu rolno-spożywczego oraz ubezpieczeń rolniczych.

O komentarz do postulatów rolniczych poprosiliśmy posła z naszego regionu.

- Jesteśmy w stałym dialogu z rolnikami, choć bywa, że te rozmowy są ostre i prezentowane są różne stanowiska. Faktem też jest, że ostatnie lata to niespotykany od początku III RP wzrost nakładów na tereny wiejskie, zarówno jeśli chodzi o różne inwestycje jak też programy wprost zasilające budżety rodzin mieszkających „daleko od szosy”. Z najnowszych spraw przypominam, że z dniem 1 lutego obniżamy do zera podatek VAT na nawozy - mówi Leszek Dobrzyński, poseł PiS. - Prezentowane postulaty są w pewnej części dyskutowane i przygotowywane są różne warianty możliwych zmian jak chociażby sprawa ubezpieczeń upraw czy emerytur rolniczych. Wielkim problemem pozostaje temat przemysłu przetwórczego. Moim zdaniem producenci rolni nie dostrzegają możliwości zwiększenia swych zysków poprzez wejście w sferę przetwórstwa a przecież prawda, że najwięcej zarabiają ci, którzy sprzedają przetworzony surowiec jest znana od lat. Warto też zauważyć, że jako pierwsi sukcesywnie poszerzamy możliwości bezpośredniego dotarcia przez rolników ze swoimi wyrobami wprost do konsumentów. Zrobimy na pewno wszystko aby z rolnikami dojść do porozumienia, bo to szczególny rodzaj produkcji zapewniający bezpieczeństwo żywnościowe Polsce.

Protest będzie w formie zgromadzeń oraz wyjazdów ciągnikami na drogi publiczne. 18 stycznia na wielu drogach regionu, m.in. na krajowej "10", między Krąpielem a Wapnicą, Reczem a Wapnicą, na wojewódzkiej "109" między Płotami a Gryficami oraz na drodze między Maszewem - Goleniowem - Nowogardem, można spodziewać się utrudnień.

Protest rolników w Zachodniopomorskiem. Wyjadą na drogi regionu! Czego dotyczy akcja? Gdzie będą utrudnienia?
mat. prasowe

- Jeżeli to będzie 50 ciągników w danym miejscu i musi być zachowany odstęp, to jest już utrudnienie, ale nie będzie drastycznych blokad dróg - mówi Stanisław Barna, rolnik z powiatu choszczeńskiego.

ZOBACZ TEŻ:

Bądź na bieżąco i obserwuj:

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński