Protest rolników w Warszawie. Kilkadziesiąt traktorów i rozsypana kapusta. Interweniowała policja

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin
Fot. Adam Jankowski / Polska Press
Około godz. 5 rano rolnicy zablokowali skrzyżowanie ulic Kasprzaka i Płockiej w Warszawie. Do stolicy przyjechało - według organizatorów - łącznie kilkadziesiąt traktorów, w ramach zapowiadanego przez Agrounię najazdu na Warszawę. Na skrzyżowaniu rozrzucono kapustę. Protest zakończył się po godz. 8.

Protest Agrounii był zapowiadany od kilku dni, a pod koniec tygodnia jej lider Michał Kołodziejczak zapowiedział "najazd" traktorów na Warszawę.

- Takiego protestu jeszcze nie było. Odkąd pamiętam wiele osób chciało zobaczyć traktory w Warszawie i to się spełni - mówił Kołodziejczak w RMF FM.

Pytany, czy traktorów będą tysiące, stwierdził, że nie, ale i tak będzie ich tyle, że rolnicy osiągną swoje cele.

Protest rolników w Warszawie

W sobotę ok. godz. 5 rano w Warszawie pojawiło się kilkanaście traktorów, które zablokowały skrzyżowanie ulic Kasprzaka i Płockiej. Na ulicy została m.in. rozrzucona kapusta. Policja pojawiła się na miejscu, by zabezpieczyć protest.

Później - według organizatorów - liczba ciągników wzrosła do kilkudziesięciu. Policja zablokowała protest i zaczęła legitymować uczestników.

"Jak mówiliśmy tak zrobiliśmy. Przyjechaliśmy i nadal jesteśmy traktorami na ulicach Warszawy" - napisano na profilu Agrounii na Facebooku.

Ostatecznie protest zakończył się po godz. 8. Rolnicy nie spowodowali większych problemów w komunikacji Warszawy. Skrzyżowanie ulic Płockiej i Kasprzaka znajduje się kilka kilometrów od centrum miasta i stosunkowo łatwo je objechać.

Dlaczego rolnicy protestują?

- Dzisiaj jest łatwo mówić o "piątce dla zwierząt", która wcale nie jest jedynym problemem. Nikt nie mówi, ze wygraliśmy, bo nie ma deklaracji, że ta piątka nie wróci. Słyszymy zapowiedzi pana Terleckiego, który mówi, że Ministerstwo Rolnictwa nad nową "piątką" pracuje - mówił Kołodziejczak przed protestem.

- Domagamy się tego, aby rząd poprawił swoje błędy. Trzeba wypłacić ludziom odszkodowania, zamrozić spłaty kredytów. Handel jest zamknięty, nasza żywność nie jest sprzedawana. Niech rząd weźmie odpowiedzialność za wszystkich - powiedział w RMF FM.

Kilka dni temu, podczas transmisji live na Facebooku, Michał Kołodziejczak zapowiedział, że jeśli rolnicy przyjadą do Ministerstwa Rolnictwa to tylko po to, by rozsypać pod nim gnój.

Trzecia fala - ważne zmiany

Wideo

Materiał oryginalny: Protest rolników w Warszawie. Kilkadziesiąt traktorów i rozsypana kapusta. Interweniowała policja - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Przypominam wam rolnicy że to wy głównie głosowaliście na motłoch POKO, Więc oby wam było coraz gorzej.

w
wilanow12

Walić mandaty o szefa tej zbójeckiej bandy do kazamatów.

Dodaj ogłoszenie