Prof. Parczewski: Ten wirus będzie z nami. Bardzo trudno jest się go pozbyć

Szymon Wasilewski
Szymon Wasilewski
Prof. Miłosz Parczewski, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych PUM
Prof. Miłosz Parczewski, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych PUM
Rozmowa z prof. Miłoszem Parczewskim, kierownikiem Kliniki Chorób Zakaźnych PUM, konsultantem wojewódzkim w dziedzinie chorób zakaźnych, naczelnym lekarzem ds. Covid w Zachodniopomorskiem.

- Jak ocenia pan obecną sytuację epidemiologiczną w Zachodniopomorskiem?

- U nas jest ona bardzo dobra, ponieważ pojawiły się tylko pojedyncze ogniska, a przypadków w tej chwili jest niewiele. Bywają nawet dni, że nie notujemy żadnych nowych zakażeń. To jest korzystna sytuacja, może się ona jednak dynamicznie zmienić.

- A jak jest w skali kraju?

- Wciąż nie jest dobrze. Co prawda ilość przypadków jest stabilna, notujemy przyrosty chorych na stałym poziomie, ale z drugiej strony ta liczba się nie zmniejsza. Epidemiologicznie jako kraj nie odnosimy jakiegoś wielkiego sukcesu.

- Od czego ten sukces miałby zależeć? Zachowań ludzkich, unikania ryzyka zakażenia, czy od pracy lekarzy, decyzji polityków?

- Sukces w zwalczaniu epidemii jest złożeniem wielu czynników, które Pan wymienił, za wyjątkiem decyzji polityków. Zachowania ludzkie mają znaczenie, praca epidemiologów, personelu medycznego, mądre decyzje o kwarantannie, leczeniu i izolacji ale istotnym czynnikiem jest również szczęście – mniejsza liczba przypadków „rozsiewających” wirus w danym regionie.

ZOBACZ TEŻ:

- Praca szpitali jak i życie społeczne powoli wracają do normy. Czy dla pana oraz pańskiego zespołu też się coś zmienia?

- Niewiele, ponieważ nadal pracujemy z pacjentami z zakażeniem SARS CoV-2 , opiekujemy się nimi w szpitalu oraz tymi po hospitalizacji czy z podejrzeniem choroby. Zmienia się za to sporo w kontekście szpitala. Systematycznie będziemy wracać do standardowego serwisu diagnostyczno-terapeutycznego. Wiele osób spodziewa się, że to się wydarzy szybko. Szpitale są olbrzymimi instytucjami, wszyscy pacjenci zostali gdzieś przeniesieni, podobnie jak lekarze. Uruchomienie oddziałów od nowa nie jest proste.

- Po tych trzech miesiącach walki z epidemią jesteśmy lepiej przygotowani na pojawienie się ewentualnych kolejnych ognisk i licznych chorych?

- Lekarze wiedzą jak się odpowiednio przygotować i stosować środki ochrony osobistej, jak leczyć osoby zakażone, kiedy kwalifikować pacjentów na oddział intensywnej terapii, na którym lekarze także znają swoje obowiązki i ograniczenia. Zawsze jest możliwość rozszerzenia osób zajmujących się zakażeniem COVID-19 o choroby wewnętrze, w zależności od potrzeb. Myślę, że w Zachodniopomorskiem mamy bardzo dobre zaplecze, na czele z doskonałym przygotowaniem sprzętowym, laboratoryjnym, łóżkowym i personalnym w Samodzielnym Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym przy ulicy Arkońskiej w Szczecinie

raport codziennie aktualizowany:

- Jakie są globalne prognozy epidemiologów co do rozwoju sytuacji? Ten wirus będzie z nami jeszcze długo?

Raczej musimy się przygotować na to, że ten wirus będzie z nami jak każdy patogen, który krąży w populacji. Bardzo trudno jest się pozbyć go ze środowiska. To będzie pewnie przebieg endemiczny, w ograniczony sposób pojawiać się będą ogniska, z wybuchami mikro-epidemii. Nie przewiduję jakiegoś wielkiego krachu, ale być może jesienią nastąpi kolejny wzrost zachorowań.

- Dlaczego akurat jesienią?

U nas występują wirusy sezonowe. Tak się dzieje m.in. z grypą. Teraz wchodzimy w okres spowolnienia, ale jesienią i zimą mamy mniejszy dystans społeczny, szczególnie w pomieszczeniach zamkniętych, w których jest większa wilgotność, stabilna temperatura i dlatego wirusy wówczas przenoszą się z łatwością. Koronawirus oczywiście nie jest grypą, ale mechanizm objawowy i transmisji jest dość podobny.

- Wydaje się, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy szpitale zostały bogato doposażone. Kolejne firmy, instytucje przekazywały sprzęt. Czy to automatycznie sprawia, że służba zdrowia będzie działać lepiej?

W dużej ilości szpitali te inwestycje i ulepszenia wykonano dość szybko. Poprawiano dostęp do sprzętu, uzupełniono liczbę respiratorów i innych urządzeń. To są wszystko rzeczy, które na pewno poprawią jakość opieki. Ta opieka też się zmieni, ponieważ ryzyko związane z transmisją zakażenia będzie występować długo. Dlatego pracownicy szpitalnych oddziałów ratunkowych i inni lekarze, pielęgniarki i ratownicy będą się przebierać częściej, z zastosowaniem środków ochrony osobistej .

- Czy to może oznaczać systemową poprawę?

Częściowo tak, bo na pewno będzie inne podejście do pacjenta gorączkującego, zmienią się sposoby zabezpieczenia, dezynfekcji, procedury wewnątrzszpitalne. Myślę, że służba zdrowia może sporo zyskać na tej sytuacji. Przy kolejnych inwestycjach zaczniemy zwracać uwagę np. na to, aby sale były większe, aby znajdowały się w nich łazienki, by infrastruktura była coraz lepszej jakości i można było sprawnie wyizolować zakażonych pacjentów. Wówczas można będzie ograniczyć ogniska, również zakażeń szpitalnych, które pojawiały się w szpitalach. To mogą być korzyści długoterminowe.

- Przez ostatnie miesiące mówiąc o oddziałach zakaźnych myśleliśmy głównie o pacjentach z Covid. Mamy przecież osoby z innymi chorobami zakaźnymi. Ci pacjenci mogą czuć się bezpiecznie w kontekście ryzyka zakażenia koronawirusem?

- Większość szpitali ma w tej chwili dostęp do diagnostyki, są wprowadzone procedury testowania, izolacji. Stworzone zostały strefy buforowe, tak aby ograniczyć możliwość transmisji wirusa na inne osoby. Niemniej trzeba pamiętać, że część osób pracujących z COVID-19 ma obecnie zakaz pracy z innymi pacjentami – oczekujemy od dyrekcji NFZ na pilne ustosunkowanie się do tej sprawy i zdjęcie części ograniczeń, aby poprawić sytuacje osób cierpiących na choroby zakaźne.

Jak uchronić się przed koronawirusem? Porady ekspertów

- Jak długo możemy czekać na szczepionkę? Ona rozwiąże wszystkie problemy?

- Prace nad szczepionką trwają, w tej chwili bardzo dużo pieniędzy jest inwestowanych w te badania. Tak naprawdę nie mamy jeszcze żadnej szczepionki na żadnego koronawirusa. Nie mamy też pełnej wiedzy, jak miałaby ona działać. Zagadką jest, czy przeciwciała zneutralizują wirusa długotrwale, jak długo odpowiedź immunologiczna w organizmie gospodarza będzie się utrzymywać. Na razie jest więcej niewiadomych.

- A osoby, które przeszły chorobę są w jakiś sposób uodpornione?

Najprawdopodobniej tak, ponieważ obserwujemy obecność przeciwciał po przebytym zakażeniu. W większości są tzw. przeciwciała blokujące, czyli łączące się z komórkami wirusa, hamujące jego namnażanie. Jest jeszcze za wcześnie, aby odpowiedzieć na pytanie, jak długo ta odporność może się utrzymywać. To pokażą najbliższe miesiące lub lata.

- Podjęto też próby leczenia COVID osoczem osób, które wyzdrowiały. W Szczecinie ta próba niestety nie była skuteczna, ale ze świata docierały optymistyczne informacje. Jak ocenia pan tę metodę?

- Skuteczność leczenia osoczem jest zmienna. U ozdrowieńców faktycznie występują przeciwciała, ale nie mamy ustalonej dawki. Każdy inaczej produkuje przeciwciała, dlatego te preparaty czasami działają różnie, a każdy chory inaczej reaguje. Stąd te zmienności. Generalnie samo leczenie osoczem jest metodą dobrze znaną, sprawdzoną, lecz jak bardzo będzie ona pomocna w przypadku leczenia COVID, jeszcze nie wiem. Jak dotąd nie mieliśmy w Szczecinie kolejnego wskazania do podania osocza.

zobacz też:

Premier przedstawił czwarty etap odmrażania gospodarki. Otwa...

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3