Prezydent Obama podejrzliwy wobec Polski. Nie spotka się z Dudą na Szczycie Nuklearnym w USA

Agaton Koziński
Prezydent Andrzej Duda spotkał się Barackiem Obamą i jego żoną we wrześniu przy okazji sesji ONZ
Prezydent Andrzej Duda spotkał się Barackiem Obamą i jego żoną we wrześniu przy okazji sesji ONZ
Odwołanie spotkania prezydentów Obamy i Dudy to sygnał. W USA narasta obawa, że przestajemy już być stabilnym partnerem w naszej części Europy.

Od dawna było wiadomo, że Andrzej Duda spotka się z prezydentem Barackiem Obamą pod koniec marca przy okazji Szczytu Nuklearnym. Ale też od dawna przy formule tego spotkania stał duży znak zapytania: czy będzie ono jedynie kurtuazyjną wymianą uprzejmości, uściskiem rąk na potrzeby fotoreporterów, czy też dłuższym spotkaniem w cztery oczy, podczas którego obaj będą mieli okazję przedyskutować najważniejsze kwestie w relacjach polsko-amerykańskich, oczywiście w kontekście lipcowego szczytu NATO, który odbędzie się w Warszawie.

Dziś wskazuje na to, że amerykański Biały Dom wybierze pierwszą formułę spotkania. Obama i Duda uścisną sobie dłonie na tle flag, dziennikarze i fotoreporterzy uwiecznią ten moment i w tym momencie bilateralne relacje USA i Polski się zakończą. Dyplomacji - rozumianej jako lobbowanie za najważniejszymi dla nas sprawami - na marginesie tego wielostronnego spotkania uprawiać nam się nie uda.

Wiadomo, że dyplomacja to przede wszystkim gra gestów. Ze spotkań w cztery, czy sześć oczu prawie nigdy nic nie wycieka (a jeśli coś się wydostaje, najczęściej jest to starannie przygotowany PR-owy komunikat opakowany w formę przecieku, a nie prawda o tej rozmowie). Temperaturę relacji między poszczególnymi krajami ocenia się na podstawie teatru towarzyszącego spotkaniom: głębokości uśmiechu przy okazji powitalnych uścisków dłoni, długości zamkniętych spotkań, tonu, jakim są wygłaszane oficjalne komunały po zakończonej rozmowie. Klasę dyplomatów poznaje się po tym, w jaki sposób potrafią żonglować rekwizytami, które tworzą ten teatr. Przeciętnym dyplomatą być bardzo łatwo, bowiem każdy element jest świetnie znany i każdy może się nimi bawić. Wybitnym szalenie trudno - właśnie dlatego, że wszyscy te rekwizyty znają.

USA od Polski oczekuje stabilności i przewidywalności, a obecna władza, otwierająca kolejne fronty politycznych batalii, tego nie daje

Co nam mówią o stosunkach polsko-amerykańskich rekwizyty, które obie strony ułożyły teraz na scenie? Biały Dom długo się zastanawiał, jaką scenografię dobrać do spotkania Obamy z Dudą, ale ostatecznie podjął decyzję o odwołaniu spektaklu. Tłumaczenie z dyplomatycznego na polski powinno brzmieć: jest fatalnie, stosunki Polski i USA mocno się pogorszyły, Waszyngton nie ma ochoty rozmawiać z Warszawą. Oficjalnie nikt tego nie doda, ale kontekst anulowania tego spektaklu jest czytelny - Biały Dom nie akceptuje naruszenia norm w Polsce i czeka aż władze w Warszawie będą przestrzegać standardów państwa prawa. Nieformalna, ale sugestia zamknięta w tym komunikacie brzmi jasno: rząd wywiąże się z zaleceń Komisji Weneckiej, Biały Dom znów spojrzy na Polskę cieplejszym spojrzeniem.

Ale czy to oznacza, że Ameryka w ogóle nie chce z nami rozmawiać? Takie sformułowanie byłoby zdecydowanie nadinterpretacją. Z trzech powodów. Pierwszy jest czysto personalny, można go spointować krótkim: Obama taki jest. „on już tak ma, często obraża inne osoby” - opisał go George Friedman w wywiadzie, który w piątek pojawił się na naszych łamach. Znany amerykański politolog wyraźnie podkreślił, że nie należy zbytnio przejmować się afrontem ze strony amerykańskiego prezydenta, gdyż w dużej mierze wynika on ze specyficznej formy sprawowania przez niego urzędu. Poza tym jego kadencja kończy się w tym roku, więc i tak rozmowa z nim dziś jest w dużej mierze kurtuazją, a nie aktem z kategorii: polityka realna.
Powód drugi wynika jednoznacznie ze specyfiki dyplomacji, czyli z teatru, który jej towarzyszy. Warto pamiętać, że scena, na której jest wystawiany polsko-amerykański spektakl, zapełniana jest rekwizytami od dawna. Ważnym na niej elementem jest sytuacja z września ubiegłego roku. Wtedy Andrzej Duda właściwie debiutował w światowej polityce, biorąc udział w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Wtedy Obama zaskoczył wszystkich zapraszając polskiego prezydenta do stolika podczas oficjalnej kolacji. Duda siedział obok sekretarza generalnego ONZ, prezydenta Rosji, a także głowy państwa amerykańskiego. Płynęła z tego sugestia jednoznaczna: Polska pod rządami Dudy to pierwszoligowy światowy gracz. Wszyscy dobrze wiemy, że nie była ona prawdziwa - ale zrobiło nam się miło na myśl o tym, że taką tezę można przemycić. Teraz z kolei, gdy Obama spotkanie z Dudą odwołał, zrobiło nam się bardzo nieprzyjemnie. Ale warto zachować proporcje. Amerykański prezydent zaprosił do swojego stolika polskiego na szczycie ONZ - mimo że nie musiał. Teraz powinien się z nim spotkać - ale tego nie zrobi. Ot, dyplomatyczna gra rekwizytami. Warto pamiętać o wszystkich elementach, które leżą na scenie i właściwie oceniać ich wagę i znaczenie.

W ten sposób dochodzimy do powodu trzeciego, związanego ze szczytem NATO. Duda jeszcze w kampanii wyborczej dużo mówił o tym, że będzie się starał, żeby zainstalowano na naszym terenie części trwałej infrastruktury NATO. Od kilku miesięcy wiadomo, że część polskich postulatów ten szczyt spełni, części nie. Pewnie gdyby Duda spotkał się z Obamą, miałby szansę powalczyć o to, by zaangażowanie Sojuszu na wschodniej flance pogłębić - ale też nie jest tak, że brak tego spotkania przekreśla wszystko. „USA pozostają gwarantami polskiego bezpieczeństwa. I tak będzie, bez względu na to, czy Barack Obama spotka się z polskim prezydentem, czy nie” - by jeszcze raz przytoczyć słowa George’a Friedmana. Przy obecnej agresywnej polityce Rosji USA potrzebuje bliskiego sojusznika w Europie Środkowej - a nikogo bliższego niż Polska nie ma. Amerykanie są niejako na nas skazani - tak samo jak my na nich. Tej wspólnoty nie rozbije brak rozmowy Obamy z Dudą.

Ale też nie jest tak, że odwołanie spotkania przez Biały Dom to tylko teatr pozorów. Waszyngton autentycznie niepokoi się rozwojem sytuacji w Polsce. Ale im nie chodzi o zabieranie głosu w dyskusji o tym, czy rząd i prezydent łamią reguły demokratyczne i standardy państwa prawa, czy nie. Oni od Polski przede wszystkim oczekują stabilności i przewidywalności - a obecna władza, otwierająca kolejne fronty politycznych batalii, tego przekonania nie daje. Właśnie z tego powodu Biały Dom anulował spotkanie. Wysyła do Warszawy wyraźny sygnał: nie wiemy, o co wam chodzi i to nas niepokoi. Dobrze by było, żeby prezydent i PiS z tego sygnału szybko wyciągnęli właściwy wniosek.

Wideo

Materiał oryginalny: Prezydent Obama podejrzliwy wobec Polski. Nie spotka się z Dudą na Szczycie Nuklearnym w USA - Polska Times

Komentarze 71

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hahahaha

hahahahahaha. najad sie osmiorniczek i krewetek pod stolem, podobnie jak ty ochlapow lecz nieco POdsmrodzonych.hahahahahaha

p
po kolacji

hahahahahaha, papusiaj wyborcza papke, a mozgownica dalej ci gabczeje

b
bolszy......

i nic wiecej. .... wielki i dwa babelki.

l
lool

ale debil... typowy wyprany z mózgu pisuarek..

p
przez

syf i lisa zżartego, nic ci nie pozostalo P..O zimna.

n
nie bylo

i nie jest ?

g
grubo placa

bo maja z szabru. Sylwestra ci za frico robia, pewnie jeszcze zadzumiony jestes. Gnojowa to sie od zarania leje z twojego metnego scieku, a ty po lekturce z gwnianej czy przed?

p
psst

Tobie się w rozummie pokiwało i to nieźle, a jak z pisiorkiem? też w takiej kiepskiej kondycji???

S
Sylwester

w centrali mówią że trzeba szukać oszczędności na te 500 zł. na co 25 dziecko, w efekcie trolli biorą z łapanki po 8-miu klasach, w najlepszym razie po gimnazjum, trolle po studiach są za drogie na zalewanie mediów gnojówką.

o
otepialych niewolnikow

to tragedia, a noz widelec opiekunow straca i samopas zostana.

wstyd to

twój bul cepie, a d to najpopularniejsza wsród was miłośniku kakao z przypalonym mlekiem.

k
który mowi

pod lewactwo pisze jak mu własciciele każa.

n
nowoczesne pismaki

tyle warci co kij z marchewka

d
durna babo Jago

chyba ten kij od miotły za bardzo cie rajcuje.

w
wysylaja brygade ?

jak wam w gebie, strachy na lachy, takie to wielkie mocarstwo z ta marinetka, przypomnialo sobie o Chinczykach, ktorych sa finansowymi dluznikami, a Ci czekaja tylko na kiwniecie palcem z naszej strony. I co wy na to kodziarskie barany, tacy z was politycy jak z kija trabka.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3