Prezes Atletico grzmi: Real Madryt wywiera presję na sędziów, a oni wiedzą, co ich czeka, jak zaszkodzą Madrytowi. Od dziesięcioleci to samo

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
Sędzia Cesar Soto pokazuje czerwoną kartkę obrońcy Atletico Madrid  Stefan Saviciowi w ćwierćfinale Pucharu Króla z Realem Madryt. Czarnogórzec wymownym grestem „a la Lewandowski” pokazuje, że coś tu śmierdzi
Sędzia Cesar Soto pokazuje czerwoną kartkę obrońcy Atletico Madrid Stefan Saviciowi w ćwierćfinale Pucharu Króla z Realem Madryt. Czarnogórzec wymownym grestem „a la Lewandowski” pokazuje, że coś tu śmierdzi EPA/PAP
Prezes Atletico Madryt oskarżył Real Madryt o wpływanie na sędziów. W czwartek „Los Colchoneros” przegrali z „Los Blancos” 1:3 w ćwierćfinale Pucharu Hiszpanii.

Brak drugiej żółtej kartki dla Ceballosa i dwie żółte dla Savicia

Pomocnik Realu, Dani Ceballos otrzymał żółtą kartkę i w 71. minucie popełnił faul w pobliżu swojego pola karnego. Sędzia Cesar Soto Grado nie pokazał pomocnikowi „Królewskich” drugiego żółtego kartonika, ale w dogrywce odesłał obrońcę Atletico Stefana Savicia, dając mu dwie kartki w ciągu kilku minut.

– Mam wielki szacunek do sędziów i jestem przekonany, że ich intencje są zawsze jak najlepsze, ale każdy, kto patrzy z zewnątrz, widzi, że od dziesięcioleci prawie zawsze dzieje się to samo. Niestety, nikogo to już nie dziwi, to żadna nowość, trzeba tylko pamiętać o historii. Real Madryt to klub z bardzo potężnym środowiskiem, wokół którego zawsze krąży wiele różnych interesów. Wytwarzają taką presję, że to normalne, że dotyka ona tych, którzy powinni podejmować decyzje. I oni (ci, którzy podejmują decyzje) wiedzą, co ich czeka, jeśli skrzywdzą ich (Real Madryt) przez błąd. Częstym zjawiskiem jest prowadzenie kampanii przeciwko tym, którzy ich zdaniem wyrządzają im krzywdę. Taki jest system i Atletico nie może go zmienić samodzielnie. Musimy konkurować jak najwięcej i nadal pracować nad tym, aby nasza branża była silniejsza i bardziej sprawiedliwa dla wszystkich klubów. Stadion i kolor koszulki nie powinny mieć znaczenia przy podejmowaniu uczciwych decyzji – oznajmił prezes Altetico, Miguel Angel Gil Marin.

Prezes Atletico: Żadnych wymówek, rozumiemy, jak działa system

– Nasi zawodnicy ponieśli konsekwencje całej wczorajszej presji na boisku i to budzi we mnie odrazę, podobnie jak każdego kibica, niezależnie od drużyny, który oczekuje, że wszyscy będą mieli takie same kryteria. Wczorajsza (czwartkowa) druga żółta kartka (Ceballosa) była oczywista, niepodważalna, zgodna z regulaminem. Real Madryt gra u siebie, na Santiago Bernabeu, aby awansować do półfinału Copa del Rey, a pozostawienie go z dziesięcioma zawodnikami to bardzo poważna sprawa. Jesteśmy przyzwyczajeni do systemu. Czytamy w prasie, słyszymy godzinami w radiu i telewizji w dniach poprzedzających derby, mówiąc o potrzebie ochrony konkretnego zawodnika przed konkretną drużyną. Szczerze mówiąc, myślę, że jeśli ktoś nie był wczoraj (w czwartek) chroniony, to na przykład Griezmann czy Morata, którzy zostali dosłownie kopnięci, ale taki jest system – dodał Gil Marin.

– Prawie nigdy tego nie mówię, ponieważ szybko oskarżą cię o wiktymizację (proces lub efekt końcowy stania się ofiarą – przyp. red.), ale każdy, kto naprawdę zna DNA Atletico, wie, że nie lubimy szukać wymówek. Niech nikt nie ma wątpliwości: jesteśmy odpowiedzialni za to, w jakim miejscu znajduje się teraz drużyna, za to, że nie awansowała z grupy Ligi Mistrzów, za to, że traci 7 punktów do trzeciego miejsca w LaLiga. A my musimy wykorzystać 20 meczów, aby jak najlepiej zakończyć sezon. Żadnych wymówek, ale rozumiemy, jak działa system – podkreślił szef „Los Colchoneros”.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

MKOL dopuszcza Rosjan do startów, są jednak warunki

Materiał oryginalny: Prezes Atletico grzmi: Real Madryt wywiera presję na sędziów, a oni wiedzą, co ich czeka, jak zaszkodzą Madrytowi. Od dziesięcioleci to samo - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie