Pralnie chcą od razu

Wioletta Mordasiewicz, 7 grudnia 2005 r.Zaktualizowano 
Stargardzkie pralnie chemiczne pobierają opłatę za usługę jeszcze przed jej wykonaniem. Klienci skarżą się, że to ogranicza im prawo do składania reklamacji.

W pralni na terenie Tesco przy ulicy Szczecińskiej za usługę trzeba zapłacić już w chwili oddania ubrań do czyszczenia. Podobnie jest w zakładzie, który działa w Kauflandzie przy ulicy Kościuszki. Całą kwotę za wykonanie usługi trzeba wpłacić od razu.

Czy tak może być

Pokwitowanie klient dostaje dopiero przy odbiorze ubrań. Na przykład następnego dnia.

- Nie narzekam na jakość usług świadczonych przez stargardzkie pralnie, ale uważam, że opłatę powinno się regulować dopiero po odebraniu odzieży - skarży się mieszkaniec Stargardu. - Jak idę obciąć włosy, to fryzjerowi płacę dopiero po strzyżeniu, a nie przed. Wydaje mi się, że zwyczaje stosowane przez te firmy są niezgodne z przepisami. Oczywiście dla ich właścicieli to korzystne. Bo w przypadku złożenia reklamacji, mają klienta w garści, gdyż za usługę już zapłacił. Może być ciężko cokolwiek potem odzyskać.

Mają swoje regulaminy

Pracownicy obu pralni zasłaniają się regulaminem, do którego muszą się stosować. Mówią, że w innych zakładach jest podobnie. Skontaktowaliśmy się z kilkoma firmami tej branży, które działają w Szczecinie.

- Moim zdaniem jest to niepoważne traktowanie klientów - komentuje jeden z właścicieli. - U nas zawsze płaci się przy odbiorze towaru.
Szef zakładu z ulicy Szczecińskiej twierdzi, że opłaty są pobierane wcześniej przez wszystkie pralnie ekspresowe w hipermarketach, bo są one nastawione na szybką obsługę klienta.

- Klienci nie zostawiają u nas pieniędzy na miesiąc czy dwa, lecz jedynie na około 90 minut, bo w takim czasie wykonujemy usługę - tłumaczy Robert Chmielewski. - A jest to możliwe dzięki temu, że używamy kasę fiskalną. Pralnie starszego typu mogą pobierać opłaty po wykonaniu usługi, gdyż czas jej trwania jest mniej istotny. Ich pracownicy mają więcej czasu na wypisywanie dokumentów znakujących odzież. U nas to robi kasa fiskalna. Pobieranie opłat w ten sposób nie jest przecież niezgodne z prawem.

Nie można zakazać

Rzecznik praw konsumenta potwierdza, że nie ma przepisu nakazującego pralniom czy też innym instytucjom zrezygnowanie z takich praktyk. Dodaje jednak, że oddanie ubrań do pralni jest jednoznaczne z zawarciem umowy o dzieło.

- To umowa rezultatu - wyjaśnia Marek Grażewicz, stargardzki rzecznik praw konsumenta. - Klient musi mieć możliwość zobaczenia efektu końcowego, który jest podstawą do zapłaty za usługę. Z reguły nigdzie nie stosuje się przedpłaty stuprocentowej.

polecane: FLESZ: Smartfon zamiast kas fiskalnych.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3