MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Potrójnie fałszywe świadectwo diabła o Jezusie

Ks. Paweł Rytel-Andrianik
Centrum Heschela KUL
W Ewangelii tej niedzieli Jezus surowo nakazuje milczenie szatanowi, który nazwał Go „Świętym Boga”. Chrystus rozkazał: „Milcz i wyjdź z niego” (Mk 1,25). Dosłownie w tekście greckim czytamy: „Nałóż sobie kaganiec”. Świadectwo diabła w świetle Starego i Nowego Testamentu było niekompletne, przedwczesne i niszczące, stąd jednoznaczna reakcja Jezusa - pisze w komentarzu dla Centrum Heschela KUL na niedzielę 28 stycznia ks. dr Paweł Rytel-Andrianik, biblista i publicysta, szef sekcji polskiej Radia Watykańskiego i serwisu Vatican News.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że świadectwo złego ducha, który opętał pewnego człowieka, służy dobrej sprawie. Tymczasem są przynajmniej trzy powody, dla których słowa diabła (złych duchów) są fałszywe.

Niekompletność

Diabeł nazywa Jezusa „Nazarejczykiem” i „Świętym Boga” (Mk 1,24). Tymczasem te określenia dotyczą głównie ludzkiej natury Jezusa. Chrystus był, jest i będzie, także Kimś o wiele większym niż Nazarejczyk i Święty Boga - On jednocześnie był, jest i będzie Bogiem.

Jako Bóg, Jezus ma pełnię władzy, o której pośrednio wspominają zdziwieni nauczaniem Chrystusa Jego słuchacze. Mówią: „Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą” (Mk 1,27). W tekście greckim brzmi to dosadniej: „Nowa nauka z władzą” (gr. exousia). Ta władza Jezusa sprawiła, że złe duchy musiały podporządkować się Jego poleceniu, zamilknąć i opuścić opętanego.

Przedwczesność

Scena uwolnienia opętanego pochodzi z początkowego etapu działalności Chrystusa. W Ewangelii św. Marka jest pierwszym cudem, którego dokonuje Jezus. Takie wyznanie diabła w tym momencie nie było odpowiednie. Misja Jezusa mogła być właściwie zrozumiana dopiero w kontekście Jego męki, śmierci i zmartwychwstania.

O tym, jak duże było ryzyko niezrozumienia przesłania Jezusa, świadczy również to, co wydarzyło się po wyznaniu Piotra pod Cezareą Filipową. Choć to wydarzenie miało miejsce dużo później (Mk 8,27-33), reakcją Piotra na Jezusową zapowiedź męki było zupełne niezrozumienie. Piotr zaczął upominać Jezusa. Reakcja Jezusa znów była jednoznaczna. Powiedział Piotrowi: „Zejdź Mi z oczu, szatanie (dosł. przeciwniku), bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie” (Mk 8,33). Dosłownie czytamy: „Stań za mną”, czyli zaufaj mi, a nie forsuj własnej wizji Mesjasza.

W Starym Testamencie znajduje się również wiele fragmentów, który zapowiadają mękę Jezusa. „Jak wielu osłupiało na Jego widok - tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi” ( Iz 52,14).

Destrukcyjny charakter

Widowiskowa, ale jednocześnie niekompletna i przedwczesna wypowiedź diabła na temat Jezusa mogła mieć bardzo destrukcyjny charakter. Nie prowadziła do wyznania prawdy, bo diabeł jest kłamcą i ojcem kłamstwa (por. J 8, 31-59). Mogła za to zniweczyć misję Jezusa poprzez forsowanie Jego fałszywego i niepełnego obrazu. Mogła też prowadzić do wywołania strachu i niezdrowej fascynacji tym, co nadprzyrodzone.

W tę niedzielę warto sobie postawić pytanie: czy mój obraz Jezusa jest kompletny?

O autorze:
Ks. Paweł Rytel-Andrianik – doktor nauk orientalnych Uniwersytetu w Oksfordzie oraz doktor nauk biblijnych i archeologii Studium Biblicum Franciscanum w Jerozolimie. Były rzecznik Konferencji Episkopatu Polski (2015-2020), a następnie dyrektor Biura Komunikacji Zagranicznej Episkopatu. Od października 2022 r. wicedyrektor Centrum Relacji Katolicko-Żydowskich KUL im. Abrahama J. Heschela, a od lipca 2023 szef sekcji polskiej Radia Watykańskiego i serwisu Vatican News.

Centrum Heschela KUL

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Potrójnie fałszywe świadectwo diabła o Jezusie - Plus Polska Times

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński