Pośrednik się broni

Michał Fura, 11 grudnia 2004 r.
Grupa 26 świnoujskich rybaków już dawno pracowałaby w Norwegii, gdyby nie zwłoka ze strony Powiatowego Urzędu Pracy - broni się agencja pośrednictwa pracy Norwegian Trade, która pośredniczy w załatwieniu pracy.

26 byłych rybaków byłej "Odry" już od lipca miało pracować w norweskich przetwórniach przy filetowaniu łososia. Do tej pory jednak nie wyjechali. Z propozycji ich zatrudnienia wycofał się bowiem norweski pracodawca. Powiatowy Urząd Pracy zrzucił winę na pośrednika - polską agencję Norwegian Trade.

Agencja tłumaczy, że rybacy już dawno byliby w pracy, gdyby świnoujski PUP nie przedłużył szkolenia języka norweskiego o prawie trzy miesiące. Ukończenie tego kursu przez byłych rybaków było warunkiem wysłania ich do pracy. Norweski pracodawca potrzebował fileciarzy do pracy w czerwcu. Świnoujscy rybacy byli gotowi dopiero na koniec sierpnia.

- Kurs przesunął się nie z naszej winy - mówi Zbigniew Chober z firmy Norwegian Trade.

Norweski pracodawca wycofał się, bo nie mógł już dłużej czekać. Miał swoje umowy i musiał przygotować rybę w konkretnym czasie. Dlatego wziął do pracy Szwedów.

- Pracodawcy nie interesowały powody, przez które fileciarze nie byli gotowi do pracy w czerwcu - dodaje Zbigniew Chober i dodaje: - Straciliśmy ważnego klienta.

Co było powodem opóźnienia szkolenia? Firma Norwegian Trade twierdzi, że złożyła urzędowi pracy ofertę wysłania rybaków do Norwegii razem z ich wcześniejszym przeszkoleniem.

- Tymczasem my dowiedzieliśmy się, że urząd pracy ogłosił przetarg na przeszkolenie byłych rybaków. I to dzień przed przed złożeniem ofert - mówi Zbigniew Chober. - Zaprotestowaliśmy. Nasza oferta nie dotyczyła bowiem tylko samego wysłania rybaków, ale także ich wcześniejszego przeszkolenia. Miały to robić firmy, które z nami współpracują i które akceptują też Norwegowie.

Po proteście agencji urząd pracy przerwał w przetarg. Firma, która go wygrała, zgłosiła protest. Z tego powodu wszystko przesunęło się w czasie.

- W międzyczasie Powiatowy Urząd Pracy próbował na własną rękę zorganizować pracę dla fileciarzy, kontaktując się poza nami. Takie działania w biznesie są nieetyczne - mówi Zbigniew Chober

Kiedy pojadą do pracy?

Jest szansa, że jeszcze przed świętami grupa kilkunastu fileciarzy pojedzie do pracy w Norwegii - zapewnia firma Norwegian Trade. Być może będzie to nawet 14 osób. Ze względu jednak na to, że zapotrzebowanie na fileciarzy jest dopiero w lutym, osoby te będą na razie zatrudnione przy pracach porządkowych. Potrzebne teraz są głównie osoby, które mają uprawnienia do pracy na sztaplarce oraz umiejętności związane z budownictwem.

- Pozostałych przeszkolimy na własny koszt na sztaplarki. Robimy wszystko, aby oni też pojechali do pracy w zawodzie pracownika magazynowego w styczniu przyszłego roku. Termin znany będzie w ciągu dwóch, trzech tygodni - mówi Zbigniew Chober.

Natomiast w lutym, kiedy w Norwegii będzie już zapotrzebowanie na fileciarzy, firma Norwegian Trade zobowiązała się, że wszyscy rybacy będą pracować wswoim zawodzie w przetwórniach ryb.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie