MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ponad 1600 kilogramów śniętych ryb wyłowiono z jeziora Dąbskiego. Kąpieliska w Dąbiu i Lubczynie zamknięte

Grzegorz Świstak
Grzegorz Świstak
W Lubczynie, poczynając od wtorku, ratownicy i pracownicy Wód Polskich zebrali ponad 1600 kilogramów martwych ryb
W Lubczynie, poczynając od wtorku, ratownicy i pracownicy Wód Polskich zebrali ponad 1600 kilogramów martwych ryb
Wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski podczas konferencji prasowej w związku ze śnięciem ryb na jeziorze Dąbie w okolicach Lubczyny poinformował, że „ma dobre informacje związane ze zmniejszeniem się odławianych martwych ryb w okolicach Lubczyny”. Wojewoda poinformował jednocześnie, że do dziś wyłowiono około 1600 kg martwych ryb. Jednocześnie z dnia na dzień śniętych ryb jest coraz mniej.

W Lubczynie, poczynając od wtorku, ratownicy i pracownicy Wód Polskich zebrali ponad 1600 kilogramów martwych ryb. Zdaniem Wojewody jest kilka powodów śnięcia ryb, ale przede wszystkim są to złote algi.

- Sytuacja jest już opanowana i widać na podstawie danych, które uzyskujemy od służb odpowiedzialnych za wyławianie martwych ryb, że z dnia na dzień jest ich coraz mniej – mówił podczas konferencji Adam Rudawski. Wczoraj, wraz z burmistrzem Goleniowa oraz Starostą Goleniowskim patrolowaliśmy teren gdzie od kilku dni występują śnięte ryby i mogę powiedzieć, że było ich tylko kilkanaście, co obrazuje, że problem zaczyna ustępować.

Zdaniem wojewody Rudawskiego, należy pamiętać, że sezon letni dopiero się zaczyna, więc niskie stany wód są dopiero przed nami.

- Musimy mieć świadomość, że ta sytuacje na pewno się powtórzy – dodaje wojewoda Rudawski. Dlatego w piątek podczas sztabu kryzysowego, poprosiłem Wojska Obrony Terytorialnej o to by były przygotowane do pomocy, gdyby ilość martwych ryb się powiększała. Ale prosimy również wędkarzy, osoby przebywające nad wodą, o to by przekazywały nam na bieżąco informacje o stwierdzonych przypadkach martwych ryb.

Michał Durka, dyrektor RZGW w Szczecinie poinformował o działaniach Wód Polskich w okolicach Lubczyny, zmierzających do usunięcia wszystkich martwych ryb.

- Dzisiaj prowadziliśmy akcję w okolicach betonowca, gdzie zgłoszono nam śnięte ryby pływające na powierzchni – mówił Michał Durka. Jednocześnie apeluję, by zgłaszać do nas każdy przypadek martwych ryb stwierdzony na brzegu czy też na wodzie. Sukcesywnie będziemy reagować na wszystkie zgłoszenia.

Małgorzata Domagała-Dobrzycka, zachodniopomorski wojewódzki inspektor sanitarny przedstawiła sytuacje sanitarno-epidemiologiczną na dwóch kąpieliskach, w Dąbiu i w Lubczynie. Przypominamy, oba te kąpieliska są zamknięte dla kąpiących się osób. W Lubczynie z uwagi na przekroczenie parametrów mikrobiologicznych jak i śniętych ryb. Natomiast kąpielisko w Dąbiu jest zamknięte tymczasowo z uwagi na uzyskanie oceny niedostatecznej za miniony sezon kąpielowy.

- Jednocześnie, odradzamy kąpiele w miejscach do tego nie przeznaczonych - apeluje Małgorzata Domagała-Dobrzycka. Przede wszystkim w trosce o swoje zdrowie. Każda z osób wchodząca do wody bierze za siebie odpowiedzialność. My nie kontrolujemy tych miejsc i nie przeprowadzamy tam żadnych badań.

Sławomir Konieczny, zachodniopomorski wojewódzki inspektor ochrony środowiska poinformowało o tym, że cały czas trwa akcja monitorowania złotej algi na całym odcinku rzeki Odra. Jednak Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska zlecił dodatkowe badania.

- W okolicach Lubczyny oprócz badań fizycznych i biologicznych zleciliśmy dodatkowo zbadanie wody na obecność toksyn wydzielanych przez złotą algę – mówił Sławomir Konieczny. Na bieżąco monitorujemy stan wody w Odrze pod kątem występowania złotych alg.

Zdaniem Macieja Prosta, zachodniopomorskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii panująca w jeziorze Dąbie złota alga, której ilość w badaniach wyniosła 39 milionów komórek na litr, nie stanowi zagrożenia dla ryb. Testy wykluczyły również obecność metali ciężkich jako przyczynę zgonów.

- Od dwóch lat próbujemy dotrzeć do tego dlaczego złota alga raz jest toksyczna, a raz nie - mówi prof. Małgorzata Bąk z instytutu Nauk o Morzu i Środowisku Uniwersytetu Szczecińskiego. Przeprowadziliśmy eksperyment, który polegał na tym, że obniżaliśmy zasolenie wody złotym algom. Okazuje się, że zmniejszanie zasolenia wody powoduje pękanie alg i wytwarzanie trujących toksyn, które powodują śmierć ryb.

Jednocześnie prof. Małgorzata Bąk zaapelowała do osób przebywających nad wodą, by w przypadku stwierdzenia śniętych ryb, robić zdjęcia skrzeli i wysyłać je następnie do instytutu Nauk o Morzu i Środowisku Uniwersytetu Szczecińskiego.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński