Polsat Boxing Night w Ergo Arenie: Czas na wojnę niepokonanych mistrzów!

Łukasz Żaguń
Łukasz Żaguń
Bartek Syta / Polska Press
Udostępnij:
Takiej gali dawno w Polsce nie było. W sobotni wieczór w Ergo Arenie, po raz drugi mistrzowski pas federacji WBO wagi junior ciężkiej postara się obronić polski pięściarz Krzysztof Głowacki
Zapraszamy do naszej RELACJI NA ŻYWO!

- Zwycięzca walki Głowacki - Usyk zostanie legendarnym pięściarzem - zapowiada odważnie Aleksander Krasiuk, promotor boksera zza naszej wschodniej granicy.

Ukrainiec trochę się zagalopował. Na miano legendy zasługuje raczej Muhammad Ali. A do niego zarówno Krzysztofowi Głowackiemu jak i Ołeksandrowi Usykowi jeszcze daleko. Nie oznacza to jednak, że pojedynek wieczoru gali w Ergo Arenie nie zapowiada się ekscytująco. Wręcz przeciwnie. Naprzeciwko siebie stanie dwóch świetnych pięściarzy i jeden z nich, po raz pierwszy w karierze, poczuje jak smakuje porażka. Przed galą obaj kilka razy spojrzeli sobie głęboko w oczy. Emanowała z nich niespotykana pewność siebie.

- Miałem ostatnio jeden z najlepszych obozów przygotowawczych w mojej karierze. Wszystko przebiegało znakomicie. Cieszę się też, że będę mógł walczyć znowu w Polsce. Moja rodzina i znajomi wiedzą, że nakręcam się, kiedy biję się przed własną publicznością - cieszy się „Główka”.

A to naprawdę wielkie wydarzenie. Gale z udziałem Polaków, którzy bronią mistrzowskiego pasa prestiżowej federacji albo o niego walczą, w naszym kraju nadal są rzadkością. Po części wynika to z faktu, że wielu mistrzów świata nie mamy. A w zasadzie obecnie tylko jednego - Krzysztofa Głowackiego. Jak na kraj z takimi tradycjami bokserskimi, to trochę mało. Bądź co bądź, nie ma żadnej kurtuazji w stwierdzeniu, że organizatorom gali Polsat Boxing Night, a zwłaszcza promotorem, należą się słowa uznania za to, że udało im się sfinalizować takie wydarzenie na terenie naszego kraju.

- To zasługa całego naszego sztabu, ale też, nie da się ukryć, profesjonalnego podejścia członków grupy promotorskiej K2 i mojego serdecznego przyjaciela Aleksandra Krasiuka. Między dżentelmenami, którzy darzą się zaufaniem, dużo łatwiej prowadzi się rozmowy - komentuje Andrzej Wasilewski, promotor Krzysztofa Głowackiego.

Polak może liczyć na głośny doping, ale na pewno... nie cała publika będzie po jego stronie. Mało tego, wielce prawdopodobne, że polscy fani będą musieli przekrzykiwać się z kibicami z Ukrainy.

- Chciałbym, żeby na trybunach było 15 tysięcy Ukraińców - śmieje się Krasiuk. - A tak poważnie, to wiem, że będzie to naprawdę liczna grupa fanów Usyka.

Ciekawie zapowiada się również konfrontacja 37-letniego Alberta Sosnowskiego z młodszym o dziewięć lat Andrzejem Wawrzykiem.

- Dla mnie Wawrzyk jest w tym momencie najlepszym polskim ciężkim. Sosnowski ma małe szanse, ale z drugiej strony, to jest waga ciężka. Czasami jeden cios decyduje o wszystkim - mówi “Dziennikowi Bałtyckiemu” Dariusz Michalczewski, były mistrz świata w zawodowym boksie.

Ciekawa historia Sosnowskiego - czytaj na kolejnej stronie!

Polak broni pasa mistrzowskiego w boksie. "Takiej walki w naszym kraju jeszcze nie było"

Agencja Informacyjna Polska Press

Z Sosnowskim wiąże się ciekawa historia. Pięściarz ten kilka razy zapowiadał już, że kończy karierę. Ostatnio jednak, podczas konferencji prasowej w Warszawie, „wypalił”, że jego karierę zakończył tak naprawdę... Mateusz Borek, dziennikarz Polsatu Sport. Miał on, zdaniem „Dragona”, zaszczepić w jego głowie myśl o odejściu na sportową emeryturę. Sosnowski żalił się, że po prostu jej uległ, choć tak naprawdę rozstawać się z ringiem nie zamierzał. Borek takimi zarzutami był wyraźnie zaskoczony.

- Zostałem znokautowany tym zarzutem. Postanowiłem sobie, że już nie będę nikomu kończył kariery. Niech sobie wszyscy walczą do 50-tki i wracają do ringu 15 razy - odpowiada Borek.

Podczas wizyty w Gdańsku Sosnowski jednak zmienił zdanie na ten temat.

- Wyszło małe nieporozumienie. Przeanalizowałem raz jeszcze swoją wypowiedź i rzeczywiście przyznałem ostatnio, że kończę karierę. Ale wróciłem. Wiem, że Andrzej jest faworytem, co nie znaczy, że moje nastawienie się zmienia. Zawsze wychodziłem do ringu po to, by wygrać - mówi Sosnowski.

W Ergo Arenie dojdzie też w sobotę do pojedynku polsko-polskiego... kobiet. Po raz pierwszy w historii o mistrzostwo świata federacji WBC powalczą Ewa Piątkowska i pochodząca z Polski, ale mieszkająca na co dzień w Stanach Zjednoczonych, Aleksandra Magdziak-Lopes.

- W domu mówię co prawda po angielsku, ale mam rodzinę w Polsce i jestem z nią cały czas w kontakcie. Poza tym, czytam sporo książek po polsku, żeby nie zapomnieć gramatyki i słownictwa. A co do samej walki, oglądałam wiele nagrać z pojedynkami Ewy, jestem przygotowana. Wiem jednak, że wideo to nie to samo co ring - komentuje Magdziak-Lopes.

W karcie walk gali Polsat Boxing Night w Ergo Arenie zobaczymy też pojedynki: Patryka Szymańskiego z Jose Antonio Villalobosem (stawką walki będzie młodzieżowe mistrzostwo świata WBC wagi super półśredniej), Pawła Stępnia z Norbertem Dąbrowskim i Michała Cieślaka z Giulianem Ilie.

Gala PBN rozpocznie się o godz. 19 (drzwi Ergo Areny zostaną otwarte o godz. 17). Transmisję będzie można śledzić na żywo w serwisie dziennikabaltycki.pl/sport.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Polsat Boxing Night w Ergo Arenie: Czas na wojnę niepokonanych mistrzów! - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie