Policjant wpadł pod koła. Megakorek na Bramie Portowej

Anna Miszczyk, Marek Łagocki
Fot. Marek Łagocki
Uwaga na korki przy Bramie Portowej. Około godz. 12 pod koła samochodu wpadł policjant na motorze. Policja radzi, aby omijać to miejsce.

30-letni policjant trafił do szpitala po tym, jak potrącił go dostawczy renault master. Policjant pełnił właśnie służbę. Był na motorze. Ma złamaną rękę. Konieczne było przewiezienie go do szpitala.

- Pacjent jest przytomny, trafił na oddział SOR szpitala przy Unii Lubelskiej z podejrzeniem urazu kręgosłupa i ręki - informuje Rzecznik Prasowy Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie Elżbieta Sochanowska.

Obecnie policja ustala okoliczności zdarzenia. Według wstępnych ustaleń wypadek spowodował kierowca samochodu dostawczego, który wymusił pierwszeństwo przed nadjeżdżającym motocyklem.

Nie kursują także tramwaje na Basen górniczy. Zawracają na pętli przy ulicy Potulickiej.

Wideo

Komentarze 29

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zuzia
Beti zna policjanta a ja znam kierowcę...hmmm, i tez napiszę że jest niewinny bo gdyby był to już dawno by sie o tym dowiedział, to proste
c
chuligan
PEDAŁ NA MOTORZE JEZDZIĆ NIE UMIE I TYLE WYŻUCIC GO Z ROBOTY PIJAKA CIEKAWE CZY DMUCHAŁ W ALKOMAT
g
gonzo
W dniu 17.06.2009 o 09:34, Michał M. napisał:

Policjant ma obowiązek zachować przy tym ostrożność, ale ma pierwszeństwo.


ma pierszenstwo ale tylko teoretycznie.... kierowcy powinni go przepuscic... co nie oznacza ze go przepuszcza... (maja zielone... a syganalowmoga nie slyszec)
dlatego policja ma obowiazek nawet zatrzymac sie jesli ktos wjezdza na skrzyzowanie a on sam wjechal na czerwonym
M
Michał M.
Zielone światło nigdy nie mówi o tym, że ktoś ma pierwszeństwo, bo:
- może być skrzyżowanie z pierwszeństwem łamanym, wtedy ma to też znaczenie
- może jechać pojazd uprzywilejowany

Policjant ma obowiązek zachować przy tym ostrożność, ale ma pierwszeństwo.
m
mario
Polskie prawo zezwala na posiadanie prawa jazdy gluchym
Stad takie sygnaly dzwiekowe mozna wsadzic sobie z d***....niezaleznie od tego czy czlowiek slyszy czy tez nie
Glinarza blad i tyle
N
NA :)
Kurcze nasi piloci potrafią latać na drzwiach od stodoły-jak to stwierdził miłościwie panujący marszałek sejmu
To chłopaki z innego resortu postanowili pośmigać jednośladem NA Bramie Portowej
G
Gość
policja na sygnale to tez nie swieta krowa
tam jest taki halas ze nawet tego sygnalu mozna bylo nie slyszec
gosiu mial zielone... wiec ma pierwszenstwo
policjant nawet na sygnale ma prawo upewnic sie ze kierowcy go puszczaja
t
taki ja
W dniu 15.06.2009 o 19:46, ja napisał:

skoro nie jestes ze Szczecina to po co udzielasz sie spolecznie



A co jak ktos jest z krakowa to juz nie moze sie udzielac? Nie ma to jak ludzka glupota...
k
kiwi
W dniu 15.06.2009 o 23:25, Michał napisał:

Drogi(a) Kiwi a jesli koles wjechał na pomaranczowym od strony pl. rodła a policjanci jechali juz na zielonym na lewo skrecie w kierunku krzywoustego od strony potulickiej to wine ponosi puszkarz tj kierowca dostawczaka


Michale motor do zdarzenia przy Milczańskiej. Policja podaje że jechał Wyszyńskiego jako pojazd uprzywilejowany bo emitował sygnały świetlne. Tak więc twoje dywagacje co do lewoskrętu itp są chyba bezzasadne. No chyba, że gościu jechał z Kaszubskiej na Milczańską przez Bramę Portową co byłoby nieco dziwne aczkolwiek w przypadku drogówki całkiem mozliwe... I jeszcze jedna kwestia: Policja twierdzi, że motor jechał jako pojazd uprzywilejowany bo emitował sygnały świetlne (info za kurierem szcz.). Jeśli to prawda to tylko pokazuje poziom naszej policji, która nie zna nawet definicji pojazdu uprzywilejowanego z kodeksu drogowego (panowie policjanci: pojazd uprzywilejowany to pojazd który emituje sygnały świetlne I JEDNOCZEŚNIE SYGNAŁY DŹWIĘKOWE...)
...Nie ma za co dziękować... edukacja dzisiaj gratis
a
am3is
Nawet jeżeli winę ponosi kierowca samochodu, to i tak policjanci swoim codziennym zachowaniem za kierownicą nie ułatwiają postawienia się po ich stronie.
M
Michał
Drogi(a) Kiwi a jesli koles wjechał na pomaranczowym od strony pl. rodła a policjanci jechali juz na zielonym na lewo skrecie w kierunku krzywoustego od strony potulickiej to wine ponosi puszkarz tj kierowca dostawczaka
G
Gość
W dniu 15.06.2009 o 14:22, maksiu napisał:

Dostali nowe maszyny, na których nie umieją jeździć. 7 lat temu, jadąc z żoną i miesięczną córką na wczasy nad morze, wyprzedzał mnie policjant na Yamasze 1100. Wyprzedzał prawą stroną ! po poboczu ! tzw. przez policję "pasem awaryjnym", którego to określenia nie ma w Kodeksie drogowym, pobocze w końcu to pobocze - sic ! Gościu nie opanował maszyny zjechał na trawiaste pobocze, a na szosowych oponach można przewidzieć co się stało. Zaliczył szlifa po asfalcie lądując mi przed maską. Całe szczęście, że gościa nie przejechałem ! Jaki był efekt, przyjechał z jakiegoś grilla napruty komendant i z marszu zatrzymał mi prawko, że niby ja temu cymbałowi na motorze pierwszeństwo wymusiłem. Byłem 3 miechy bez prawka, które z marszu sąd mi oddał. Potem komendant się poukładał z asesorem, i uznali moją winę z mandatem 100 zł na odczepnego tak by policja dostała wypłatę z ubezpieczenia za rozwalony motor ! Nie chciało mi się latać po sądach z odwołaniem bo i tak cała sprawa się ciągnęła przez 1,5 roku. Dowiedziałem się po znajomości tylko, że komendanta przeniesiono dyscyplinarnie do wydziału szkoleń i całej sprawie łeb ukręcono. Tak to jeżdżą nasi zmotoryzowani policjanci. Nadmienię, że cała historia miała miejsce miesiąc po tym jak inny motorowy policjant wyprzedzał na Struga w Szczecinie prawą stroną i wjechał w pojazd technicznej obsługi miasta, niestety nie miał tyle szczęścia co inni i zdarzenie skończyło się dla niego tragicznie. Więc pytam ! Czy policjanci, którzy jeżdżą na tych szybkich i ciężkich maszynach mają odpowiednie doświadczenie i przechodzą jakieś szkolenia.


zgadza się.przy realu na ul.struga miałem taki przypadek.wyjeżdżałem z reala i był duży ruch.facet jadący dużą ciężarówką zatrzymał się by mnie puścić,a te niebieskie matoły na motorach wyprzedzili go w tym czasie z prawej strony.gdybym nie odbił w lewo pierwszego z nich bym rozjechał,za to drugi mnie natychmiast zatrzymał pouczając mnie i wlepiając mi mandat.BOZIU KOPSNIJ IM ROZUMU.
k
kiwi
W dniu 15.06.2009 o 22:09, betii napisał:

Tak się składa, że znam policjanta który wpadł pod koła, po pierwsze była to wina kierowcy auta, po drugie policjanci którzy jeżdża na motorach są odpowiednio przeszkoleni. Trzymam kciuki i wracaj do zdrowia !!!



Droga Beti to, że znasz policjanta to jeszcze za mało, żeby stwierdzać winę kierowcy auta. Wystarczy spojrzeć na zniszczenia auta: auto jechało Niepodległości a motor Wyszyńskiego. Auto ma zniszczony lewy przedni błotnik czyli motor walnął w auto a nie auto w motor. Niczego nie zmienia fakt, że motor jechał na sygnale (jeśli jechał), nie zwalnia go to od obowiązku przestrzegania przepisów i zachowania należytej ostrożności (vide głośne ostatnio wypadki z udziałem karetek pogotowia w przypadku których policja ochoczo uznawała wine kierujących karetkami - mimo, że karetka jako pojazd uprzywilejowany jest znacznie bardziej widoczna niż motor). A co kamery na to?
b
betii
Tak się składa, że znam policjanta który wpadł pod koła, po pierwsze była to wina kierowcy auta, po drugie policjanci którzy jeżdża na motorach są odpowiednio przeszkoleni. Trzymam kciuki i wracaj do zdrowia !!!
~lukas~
przyszła wiosna są warzywa

pamiętajcie że każdemu może się zdarzyć, z tego co przeczytałem nie jest to wina tego policjanta

także chopie wracaj szybko do zdrowia !!!
Dodaj ogłoszenie