Policjant po kielichu nie dał przykładu. Spowodował kolizję...

    Policjant po kielichu nie dał przykładu. Spowodował kolizję i uciekł [szczegóły, wideo]

    Mariusz Parkitny

    Głos Szczeciński

    Aktualizacja:

    Głos Szczeciński

    Policjant, który spowodował kolizję, został zwolniony ze służby.

    Policjant, który spowodował kolizję, został zwolniony ze służby. ©archiwum

    Dzień po tragedii w Kamieniu Pomorskim, gdzie pijany kierowca zabił m.in. policjanta, funkcjonariusz z Trzebiatowa spowodował kolizję i uciekł.
    Policjant, który spowodował kolizję, został zwolniony ze służby.

    Policjant, który spowodował kolizję, został zwolniony ze służby. ©archiwum


    Miał prawie dwa promile alkoholu. Wczoraj po godzinie 17 stracił pracę. W służbie był 14,5 roku. Pracował w pionie kryminalnym.

    - Przeciętny - mówią o nim koledzy.

    Według naszych informacji znał policjanta, który w środę wraz z rodziną zginął pod kołami rozpędzonego bmw w Kamieniu Pomorskim.

    A mimo to dobę później wsiadł pijany do swojego volkswagena w Trzebiatowie i uderzył w prawidłowo jadącego opla. Do kolizji doszło w czwartek przed godz. 21 na skrzyżowaniu ulic Przejazdowej i Kilińskiego. Był już po służbie.

    Uciekł z miejsca wypadku. Według nieoficjalnych informacji w ukryciu przestępstwa miała mu pomóc matka, która wróciła z synem na miejsce kolizji. Też była pijana.

    Jednak świadkowie nie mieli wątpliwości, kto kierował. Jeszcze w czwartek policjant trafił do izby zatrzymań. Wczoraj, gdy był już trzeźwy usłyszał zarzuty.

    Wszczęliśmy śledztwo w sprawie jazdy pod wpływem alkoholu. Ze względu na dobro śledztwa, nie zdradzamy szczegółów - mówi prok. Anna Brzózka, szefowa Prokuratury Rejonowej w Gryficach.

    Incydent z Trzebiatowa cieniem kładzie się na górnolotnych zapowiedziach ministra spraw wewnętrznych, komendanta głównego policji i jej rzecznika, którzy po tragedii w Kamieniu Pomorskim zapowiedzieli ostrą rozprawę z piratami drogowymi.

    - Czy policjanci nie powinni dawać szczególnego przykładu w walce z pijakami za kierownicą? - pytamy insp. Mariusza Sokołowskiego z Komendy Głównej Policji

    - Powinni. Dla takich osób nie ma miejsca w naszej formacji. Zapewniam, że każdy przypadek kierowania pod wpływem alkoholu - bez względu na to, kim jest kierowca - będzie przez nas ścigany - odpowiada insp. Sokołowski.

    Co na to wojewoda zachodniopomorski?

    - Sprawa jest tak oczywista, że pan wojewoda nie będzie jej komentował - mówi Agnieszka Muchla, rzecznik Marcina Zydorowicza, wojewody zachodniopomorskiego.

    A podkom. Przemysław Kimon z zachodniopomorskiej policji dodaje jeszcze: - Czekaliśmy na postawienie zarzutów. Ten człowiek już nie jest policjantem.

    Nasz komentarz
    Mariusz Parkitny

    Trudno sobie wyobrazić większą kompromitację policyjnej zapowiedzi rozprawy z pijanymi kierowcami. Dzień po tragedii w Kamieniu, policjant z sąsiedniego powiatu wsiada po pijanemu za kółko i o mały włos nie powoduje innej tragedii. Dobrze, że policja szybko się pozbyła takiego funkcjonariusza. Ale czy na pewno zrobiono już wszystko, aby walki o bezpieczeństwo na drogach już nikt nie skompromitował?

    >>> Wypadek w Kamieniu Pomorskim. Informacje na bieżąco »

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Polub nas na Facebooku

    Zdjęcia

    Wideo

    GS24 poleca:

    Zapraszamy na warsztaty dla dziennikarzy na temat zwalczania dezinformacji w sieci

    Zapraszamy na warsztaty dla dziennikarzy na temat zwalczania dezinformacji w sieci

    Kwartalny dostęp do prenumeraty cyfrowej Głosu za POŁOWĘ CENY! ▶▶ KUP ◀◀

    Kwartalny dostęp do prenumeraty cyfrowej Głosu za POŁOWĘ CENY! ▶▶ KUP ◀◀

    Głodny? Zostań w domu dowieziemy! Dołącz do akcji Szczecin bierze na wynos!

    Głodny? Zostań w domu dowieziemy! Dołącz do akcji Szczecin bierze na wynos!