Policja w rupieciu

akr, 17 lutego 2005 r.
Ruszyli do akcji, ale ze starego samochodu odpadło koło - tak zakończyła wczoraj pracę trójka szczecińskich policjantów.

Wydarzenia niczym w głupiej komedii rozegrały się wczoraj przed południem na placu Orła Białego. Trójka nieumundurowanych policjantów wsiadła do nieoznakowanego radiowozu - starego poloneza. Ledwo ruszyli z parkingu, kiedy od auta oderwało się koło. Samochód przejechał podwoziem po bruku i utknął. Skończyło się na wezwaniu lawety.

Starym gratem do akcji

Trójka policjantów może mówić o sporym szczęściu. Koło urwało się, gdy samochód jechał bardzo wolno. Gdyby doszło do tego przy większej prędkości, mogłoby dojść do wypadku.

Policjanci z wisielczym humorem komentują to, co przydarzyło się ich kolegom.

- To symbol naszej biedy - mówią funkcjonariusze.
Z samochodami nie jest zresztą aż tak źle. Te w Szczecinie są powoli wymieniane, chociaż wśród nieoznakowanych wciąż jest sporo wiekowych Polonezów.

Radość z maszyny do pisania

Dużo gorzej jest z podstawowym sprzętem. O rozgoryczeniu funkcjonariuszy najlepiej świadczy "esej" jaki dotarł do naszej redakcji od jednego ze szczecińskich policjantów.

Zgrabnie opisał jakim to szczęśliwcem jest funkcjonariusz, który nie musi oszczędzać papieru, ma długopis i sprawną maszynę do pisania. O komputerach funkcjonariusze już zapomnieli. Te, które były, czyli prywatne, kierownictwo kazało wynieść. Poszło o nielegalne oprogramowanie jakie się w nich znajdowało.

Bieda opisana

Fragment eseju szczecińskiego policjanta :

"Budynek mojej instytucji (...). Gdyby nie czerwona tabliczka z orłem przed wejściem sam, wchodząc do wewnątrz pomyślałbym, że pracuję w muzeum, a mój przełożony to nikt inny jak kustosz. Kiedy zbliżam się do pracy o godz. 6 już od Pl. Żołnierza słyszę piękną symfonię wygrywaną przez 9-igłową drukarkę drukującą jeden wiersz na 3 razy. (...) Nagle z zamyślenia wyrywa mnie jednotonowy, przerywany dźwięk dzwonka, wywołany uderzeniami kowadełka - to mój aparat telefoniczny. Po krótkiej rozmowie skradam się do biurka kolegi. Muszę coś napisać, a przecież nie mam na czym."

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie