Polak Polakowi wilkiem, czyli wybory prezydenckie 2020. Komentarz politologa

Dr hab. Piotr Chrobak
Karolina Misztal
Dobiega końca najdłuższa kampania prezydencka. Podczas tej elekcji, jak nigdy wcześniej, ludzie manifestowali swoje poglądy polityczne. Mimo iż wybory są tajne, to duża część Polaków wieszała banery na terenie swoich posesji z podobizną poszczególnych kandydatów, a w mediach społecznościowych na swoich zdjęciach profilowych zamieszczano nakładki informujące kogo popierają.

Początkowo mogło się wydawać, że wybory przejdą do historii ze względu na pandemię koronawirusa, która spowodowała, że głosowanie nie mogło się odbyć w pierwszym zaplanowanym terminie. Następnie można było sądzić, że wydarzeniem, które zostanie na długo zapamiętane, będzie fakt że Platforma będąc drugą siłą polityczną w kraju, tak źle poprowadzi swoją kampanię, że w trakcie rozgrywki będzie musiała wystawić kandydata rezerwowego. Jednak to wszystko okazało się mało istotne w porównaniu z nastrojami społecznymi, jakie towarzyszyły tej kampanii.

To właśnie wspomniane nastroje społeczne zostaną na długo zapamiętane. Poziom pogardy, arogancji i nienawiści wśród społeczeństwa osiągnął nieprawdopodobne rozmiary. Wyzwiska czy bluzgi na kontrmanifestacjach przeprowadzanych równolegle do wieców poszczególnych konkurentów stały się normą. Teraz to już nie wystarczy powiedzieć, że się z kimś nie zgadzamy, że nie popieramy danego kandydata. Teraz trzeba takiego polityka upodlić, odrzeć z godności, wyśmiać i sponiewierać. Wtedy zwolennicy konkurencyjnego polityka poczują się świetnie. Nawet przez myśl im nie przejdzie, że zachowują się jak w orwellowskim seansie nienawiści.

Trzaskowski w Szczecinie. Tłumy na pl. Solidarności! "Musimy...

Co ciekawe, te zachowania uwłaczające wszelkim standardom życia społecznego prezentują także środowiska, które niejednokrotnie na sztandarach miały hasła walki z mową nienawiści lub hasła mówiące o tolerancji, co w tym przypadku brzmi jak ponury żart, gdyż ich tolerancja kończy się w miejscu, w którym zaczynają się poglądy innych.

Obawiam się, że to, co podczas tej kampanii można było uważać za skandaliczne i niedopuszczalne zachowanie, w kolejnych wyborach stanie się normą, a poziom rywalizacji politycznej przekroczy kolejne granice, które obecnie wydają się nieprzekraczalne.

Choć może to taka metoda na zbiorowe odreagowanie? Może ludzie, którzy chodzą zakłócać manifestacje w ten sposób odreagowują swoje frustracje? Jedno jest pewne. Jeszcze nigdy nie mieliśmy do czynienia z tak głębokim podziałem społeczeństwa. Oczywiście, pośród tego nienawistnego tłumu są też ludzie, którzy w sposób kulturalny chcą wyrazić swoje preferencje polityczne, tylko nie mogą się przebić przez nienawistne okrzyki.

Andrzej Duda w Stargardzie. Mnóstwo ludzi na wiecu wyborczym...

Nawet jeżeli kończąca się kampania wzbudziła w nas niesmak, to i tak warto, a wręcz należy iść na wybory. Kandydatów pozostało dwóch, przez ostatnie dni odbyli setki spotkań, więc nie trzeba ich przedstawiać. Większość z nas już wie, na kogo odda swój głos.

Natomiast ci co jeszcze się zastanawiają, to niech oddadzą głos za konkretnym kandydatem jego programem i dokonaniami, a nie przeciwko drugiemu kandydatowi. Kierujmy się zdrowym rozsądkiem, a nie emocjami i pustymi obietnicami niemożliwymi do spełnienia.

ZOBACZ TEŻ:

WIDEO: Kto wygra drugą turę?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie