Pół roku minimum

Przemek Sas, 19 listopada 2004 r.
Mauro da Silva (z lewej) ze swoim rodakiem, napastnikiem Herthy Berlin Marcelinho.
Mauro da Silva (z lewej) ze swoim rodakiem, napastnikiem Herthy Berlin Marcelinho. Marcin Bielecki
Mauro da Silva opuścił już Pogoń i odleciał do rodzinnej Brazylii. Przez następne pół roku będzie grał w lidze kanadyjskiej.

- Nie wiem, czy będzie to liga zawodowa, czy półamatorska. Wszystko będzie jasne, gdy spotkam się ze swoim menadżerem - mówił przed wyjazdem z Polski Mauro da Silva.

Wczoraj - via Berlin, Amsterdam i Sao Paulo - Mauro odleciał do rodzinnego Belo Horizonte, skąd pochodzą zresztą wszyscy Brazylijczycy grający w Pogoni.

- Wiem, że klub ma swoją siedzibę w Vancouver, a trenerem jest mój rodak - stwierdził. - Ostateczną decyzję podejmę w domu. Jeżeli nie trafię do Kanady, to będę grał w lidze brazylijskiej.

W ciągu ostatnich tygodni Mauro rozmawiał na temat swojej przyszłości z prezesem Dawidem Ptakiem oraz trenerem Bohumilem Panikiem.

- Doszliśmy wszyscy do wspólnego wniosku...

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie