Pokłócili się o Orła Białego

Anna Miszczyk, 31 grudnia 2004 r.
Pomysł budowy pomnika Orła Białego dzieli mieszkańców Dębna. Upominają się o niego środowiska Sybiraków i kombatantów. - To niepotrzebne wydawanie pieniędzy - twierdzi wielu bezrobotnych.

Janina Konieczka z dębnowskiego Związku Sybiraków miała 4 lata, gdy do jej domu w Nowym Uninie (woj. tarnopolskie) wtargnęli Sowieci. Ośmioosobową rodzinę wpakowano do bydlęcych wagonów. Po dwumiesięcznej podróży pani Janina znalazła się na Syberii. Do dziś pamięta śmierć jedenastoletniego brata, ciężką pracę, głód, choroby, straszliwe warunki higieniczne.

- Mój drugi brat miał 15 lat, gdy poszedł z ojcem do wojska. Przeszli od Lenino po Berlin. Wszyscy marzyliśmy o wolnej Polsce - mówiła niedawno na miejskiej sesji. - Ludzie całowali ziemię, gdy wrócili wreszcie do kraju. I właśnie dla nich powinien powstać pomnik Orła Białego.

Według kombatantów, byłby to znak wdzięczności za ich walkę o wolność Polski.

Są inne potrzeby

Pomnika nie popierają pytani przez nas bezrobotni. Żaden z nich nie twierdzi przy tym, że starszym ludziom nie należy się podziękowanie za poświęcenie za kraj.

- Na dziś jest jednak tyle innych rzeczy do zrobienia. Nie lepiej to przeznaczyć na pomoc dla bezrobotnych? Popatrzcie na budynki na ul. Mickiewicza. Tynk mało na łeb nie spadnie. W chodnikach dziury, że zęby można powybijać. A drogi... To na to nie ma pieniędzy, a na pomniki są? - oburza się pan Zbigniew. 46-latek dawno stracił wiarę, że znajdzie legalne zatrudnienie. Utrzymuje się z prac dorywczych. Pomaga mu matka - rencistka.

Mieszkanka Dębna, w której rodzinie są osoby bez pracy, mówi, że nie jest przeciwna pomnikowi. Ale najpierw trzeba rozwiązać pilniejsze problemy miasta.

- Wygląda na to, że radni szukają zastępczego tematu - mówi. - By nie zajmować się bezrobociem i biedą w mieście. Będzie się czym pochwalić w wyborach.

Kto za to zapłaci?

- Po co wam kolejny pomnik? - pytał zwolenników monumentu na sesji radny Bogumił Ircha. - Przecież niedaleko są Siekierki, a w samym Dębnie są trzy pomniki. Jak już bardzo chcecie, to się złóżcie na pomnik z waszych wysokich sybirackich rent. Ale nie obciążajcie tym mieszkańców, którzy muszą ciężko pracować na chleb - mówił w przerwie obrad.

Ostra wypowiedź rajcy wywołała prawdziwą awanturę.

- Pan nie jest patriotą! Pana rodzina nie zginęła za kraj! - krzyczała Janina Konieczka. - Stalina proszę sobie we własnym ogródku postawić.

Popierająca budowę monumentu przewodnicząca rady miejskiej, Helena Sługocka nie potrafi nam dziś powiedzieć, ile miałby kosztować pomnik i kto za niego zapłaci. W trakcie rejestracji jest już zajmujące się pomysłem Stowarzyszenie Miłośników Dębna.

- Na sam projekt potrzebujemy ok. 5 tys. zł. Dziś trudno zaś mówić o rozmiarach pomnika - mówi Helena Sługocka. - Wybraliśmy Orła Białego, bo to symbol ponadczasowy. Będzie więc zaspokajał potrzeby patriotyczne i tych co walczyli, i młodych mieszkańców miasta. Chcemy, by ptak miał wygląd królewski, by witał przyjeżdżających tutaj gości. Miasto nabierze dzięki niemu charakteru małej ojczyzny.

Niewłaściwe miejsce?

Spór trwa też o to, gdzie miałby stanąć planowany pomnik. Bogumił Ircha apeluje, by nie był to plac Konstytucji 3-go Maja.

- To miejsce trzeba koniecznie przebudować. Na tym placu nie ma miejsca na orła - mówił rajca. - Tam trzeba zrobić rondo. Orzeł niech stanie tam, gdzie dziś jest rynek, a w przyszłości będzie plac z zielenią.

Nie zgodził się z tym obecny na sesji przedstawiciel Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych.

- To jest plac Konstytucji. I właśnie w takim miejscu powinien stanąć taki pomnik - mówił.

Zdaniem Heleny Sługockiej, na placu jest już zaprojektowane przez specjalistów miejsce na pomnik. Taki pomysł zaakceptowała bowiem poprzednia rada. Gdyby teraz zmieniono lokalizację monumentu, wyszłoby na to, że na projekt zmarnowano pieniądze.

Za pomnikiem na placu Konstytucji opowiada się też burmistrz i radny Krzysztof Witkowski. Ten ostatni zaapelował na sesji, by jak najszybciej zrealizować to przedsięwzięcie. O budowie pomnika dyskutuje się bowiem od 1996 r. Zdaniem zwolenników pomysłu, jeśli monument nie powstanie w najbliższym czasie, Sybiracy i kombatanci mogą go już nie doczekać.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie