Pogoń szuka wzmocnień, ale jeszcze nikogo nie zatrudniła

Jakub Lisowski
Semir Stilić (w środku) znajduje się w kręgu zainteresowań Pogoni.
Semir Stilić (w środku) znajduje się w kręgu zainteresowań Pogoni. FOT. ANDRZEJ BANAS / GAZETA KRAKOWSKA
Udostępnij:
Za wcześnie na konkretne decyzje w sprawie wzmocnienia drużyny – mówi Maciej Stolarczyk, dyrektor sportowy Pogoni Szczecin. Piłkarze jeszcze mają urlopy, działacze intensywnie pracują.

Stolarczyk jest bardzo ostrożnym działaczem. Nie próbuje rozpalać wyobraźni kibiców kolejnymi nazwiskami piłkarzy, by nie pompować balonika przed wiosną. Ale i w jego zachowaniu nastąpiła zmiana, bo przed końcem starego roku przyznał, że Pogoń jest zainteresowana dwoma środkowymi pomocnikami: Mate Tsintsadze z Dinama Tbilisi i doskonale znanym z występów w Wiśle czy Lechu Semirem Stiliciem. Bośniak ostatnio był zawodnikiem Apoelu Nikozja, ale rozstał się z cypryjskim klubem.

Może być Gruzin i Matras
- Jeszcze za wcześnie, by pochwalić się pierwszym transferem – mówił w poniedziałek Stolarczyk. Dodajmy, że czas ma tu duże znaczenie, bo w pierwszych dniach stycznia transfery będą gorącym tematem i sporo będzie się zmieniać. - Z Gruzinem dogadujemy ostatnie szczegóły, ale nie mamy pewności, że na pewno nas wzmocni. To się powinno okazać na dniach.

Stolarczyk zapewnia, że ewentualne wzmocnienie Gruzinem nie zamyka przyszłości w Pogoni Mateuszowi Matrasowi. Defensywny pomocnik otrzymał propozycję nowego, trzyletniego kontraktu, ale do świąt nie zdecydował się na przedłużenie umowy. Kontrakt Matrasa wygaśnie z końcem czerwca, ale w styczniu działacze chcą znać ostateczną decyzję polskiego zawodnika.

Temat pozyskania Stilicia jest mniej zaawansowany. - Rozmawiamy z menedżerem – mówi chłodno dyrektor.

Problem z bramkarzami
Nic się nie zmienia w kwestii obsady pozycji bramkarza w szczecińskim zespole. Jesienią grali Dawid Kudła, Jakub Słowik i Adrian Henger. Dwaj pierwsi już zdobyli ekstraklasowe doświadczenie, ale przytrafiają im się poważne wpadki. Zmusiło to nawet trenera Kazimierza Moskala, by postawić na młodego Hengera. Tyle, że debiutant szybko złapał kontuzję, która wyłączyła go z gry do końca jesieni. Nowy bramkarz to duże oczekiwanie wśród kibiców i nawet pojawiła się kandydatura 29-letniego Chorwata Ivana Kelavy. Zawodnik przed Sylwestrem rozwiązał kontrakt z hiszpańską Granadą, a jego CV dotarło szybko do Szczecina.

- Aktualnie nie ma tematu. Na dziś zostajemy z trójką bramkarzy, którzy obecnie reprezentują klub – ucina Maciej Stolarczyk.

Nie przekroczą budżetu
Dyrektor sportowy przyznaje jednocześnie, że działacze Pogoni stale rozglądają się za zawodnikami na wszystkie pozycje, ale jednocześnie priorytetem jest ściąganie piłkarzy bez kontraktów, za których nie trzeba płacić.

- Musimy obracać się w ramach naszego budżetu, a więc stabilnie budujemy zespół. Wiemy, że kibice po każdej z rund liczą na jakieś spektakularne transfery, ale my nic nie będziemy teraz robić ponad nasze możliwości – zaznacza.

A jaką Pogoń ma kwotę do wydania zimą na transfery? - Nie mamy ustalonego budżetu na transfery, ale wszystko musi się zbilansować - odpowiada Stolarczyk. - Jeśli kogoś sprzedamy, to automatycznie więcej będziemy mieć na wzmocnienia.

Brak ofert dla Portowców
Tej zimy Pogoń kluczowych zawodników sprzedawać nie chce. Najwięcej klub zyskałby na wytransferowaniu skrzydłowych: Węgra Adama Gyurcso i Bułgara Spasa Delewa. Odejście bułgarskiego piłkarza jest teraz niemożliwe, bo nikt nie kupi kontuzjowanego zawodnika.

- Nie mamy ofert na naszych piłkarzy – podkreśla Stolarczyk. - Są pewne zapytania z I ligi odnośnie Marcina Listkowskiego [w swoim składzie widziałby go zespół Podbeskidzia Bielsko-Biała - red.] czy Huberta Matynię, ale na razie mało konkretne, a i my sami nie zdecydowaliśmy, czy będziemy chcieli wypożyczać młodych zawodników. Jest też pomysł - bo trudno to nazwać ofertą - z Wisły Kraków na Dawida Korta. Wisła chciałaby Dawida za darmo, czym my nie jesteśmy zainteresowani.

W najbliższy czwartek Portowcy wrócą do wspólnych treningów. Mało prawdopodobne, by trener Moskal szybko dostał prezent w postaci skompletowanej kadry zespołu. - Robimy wszystko, by na zgrupowanie na Cyprze ta drużyna była już pełna – deklaruje dyrektor.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie