Pogoń Szczecin: Zmianę pokoleniową powoli już widać

Maurycy Brzykcy
Gra Jakuba Bąka (z lewej) w pierwszym składzie Pogoni to sygnał nadchodzącej zmiany pokoleniowej w naszym ekstraklasowcu.
Gra Jakuba Bąka (z lewej) w pierwszym składzie Pogoni to sygnał nadchodzącej zmiany pokoleniowej w naszym ekstraklasowcu.
Udostępnij:
Zmiana pokoleniowa w zespole, zapowiadana już od kilku miesięcy, nie jest jeszcze zbyt widoczna. Na nią potrzeba czasu. Bardziej martwi brak w składzie wychowanków, ale na nich jeszcze przyjdzie kolej.

"Stawiamy na młodzież, obniżamy kontrakty" - to dwa główne hasła prezesów Pogoni, które pojawiały się już w trakcie rundy wiosennej poprzedniego sezonu. Wtedy wyszły na jaw dość poważne problemy finansowe klubu i to głównie one wymusiły pójście klubu w tę, a nie inną stronę. Większość kibiców była tymi zapowiedziami ucieszona. Dość mieli przepłacanych piłkarzy, sprowadzanych z różnych części kraju, czy świata.

Za hasłem poszły pewne kroki. Już wiosną debiuty w Pogoni zaliczyli Dawid Kort czy Sebastian Rudol. Latem do kadry dołączyło jeszcze kilku młodych graczy, jak Michał Koj, Mateusz Wilk, Jakub Bąk, czy Alan Błajewski. Żaden z nich jednak w piłkarskiej akademii Pogoni się nie wychował, a został do niej ściągnięty. To oczywiście jeden z atutów naszego klubu, że potrafi tych bardzo zdolnych ściągnąć do siebie. A przecież nie zawsze jest to łatwe. Szkoda tylko, że tych rodowitych szczecinian w składzie jest niewielu. Ostatnio został nam jedynie Bartosz Ława...

Ze szczecinian w szerokim składzie trenera Dariusza Wdowczyka to mamy Łukasza Zwolińskiego, czy Dawida Korta. Tyle, że pierwszego klub chce wypożyczyć, a dla drugiego zabrakło miejsca na ławce w spotkaniu z Legią. I to by było na tyle. Są oczywiście także zawodnicy z regionu jak Przemysław Pietruszka, Wojciech Lisowski, Sebastian Rudol, czy Radosław Wiśniewski. Dalej jednak to nie są wychowankowie Pogoni. Za takiego uważany jest Mikołaj Lebedyński, który choć pierwsze kroki stawiał w Arkonii, to kolejne 10 lat spędził już w Dumie Pomorza.

- Jestem oburzony tym, że skreślono Lebedyńskiego z Pogoni - mówi jeden z pionierów Szczecina, Tadeusz Wojciechowski. - On jest młody, potrafi strzelać bramki, a do tego jest rodowitym szczecinianinem. W sytuacji, gdy Pogoń potrzebuje napastnika, bo to widać gołym okiem, gdy zatrudniamy piłkarzy z całego świata, dziwnym jest, że zabrakło miejsca właśnie dla Lebedyńskiego. Jako mieszkańcy Szczecina, teraz w jeszcze większym stopniu finansujemy ten klub. Powinniśmy mieć prawo głosu w niektórych kwestiach. Skoro wcześniej wiosną klub wyciągnął rękę do Dariusza Wdowczyka i zatrudnił go jako trenera po raz pierwszy po jego dyskwalifikacji, to nie rozumiem dlaczego nie można było tego samego wykonać w stronę Lebedyńskiego. On przecież kilka ładnych lat spędził, grając dla Pogoni.

Trochę racji w głosie kibica Pogoni jest, ale oczywiście ostateczne decyzje zawsze należą do sztabu trenerskiego. A zmianę pokoleniową powoli w Pogoni widać. Na skrzydłach hasają młodzi Jakub Bąk i Takuya Murayama. Walkę o pierwszy skład wygrał z Pietruszką Mateusz Lewandowski. Przynajmniej na dwie pierwsze kolejki. Wojciech Golla także ma na razie miejsce w jedenastce (pozycja stopera), ale zobaczymy, co się stanie po powrocie do zdrowia Hernaniego.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Ziomeczek

Ja się z kibicem nie zgadzam. Ucieszyła mnie wiadomość, że z Mikim nie podpisano kontraktu. Nigdy nie był jakimś wybitnym talentem tyle, że z regionu. Coś pokroju obecnych napastników, może trochę lepszym, ale tylko trochę. My potrzebujemy naprawdę ogarniętego napadziora od zaraz, a nie po kilku tygodniach treningu. To co Miki pokazał po rezygnacji z niego to świadczy tylko o nim, a myślenie " Mi się należy bo jestem stąd" jest co najmniej mało profesjonalne. Górnik też go odprawił, więc jest coś na rzeczy :)

 

Mam nadzieję, że się pozbiera w jakimś klubie i sie wybiję, ale musi troche zmienić myślenie

Pozdro

J
Jackob

No tak panie Tadeuszu.Trzeba sciagnac graczy typu Andruszko,Podobas ,czy Sikorski.Same gwiazdy,ktore potem skonczyly po oberligach itp.To nasi wychowankowie...Najpierw niech naucza sie zycia sportowca,a potem do extraklasy... Juz kiedys gralismy mlodymi ... i co bylo ?

Dodaj ogłoszenie