Pogoń Szczecin - Zagłębie Lubin. Znają się doskonale, zadecydują detale

Paweł Pązik
- Na własnym terenie, co już udowodniliśmy, jesteśmy naprawdę mocni - uważa Wojciech Jedziniak.
- Na własnym terenie, co już udowodniliśmy, jesteśmy naprawdę mocni - uważa Wojciech Jedziniak. Sebastian Wołosz
Wojciech Jedziniak, skrzydłowy Pogoni Szczecin, mówi m. in. o dzisiejszym meczu z Zagłębiem Lubin (18.30, hala przy ul. Twardowskiego).

8 bramek zdobytych w meczu ze Stalą Mielec robi wrażenie.

I pod tym względem był to mój najlepszy występ w Pogoni. Jeszcze nigdy w jej barwach nie zdobyłem w jednym spotkaniu tylu bramek.

Dlaczego więc wpadało ze Stalą?

Zagraliśmy bardzo dobrze jako drużyna. To świetnie widać, gdy spojrzy się na dorobek bramkowy poszczególnych zawodników. Trafiało wielu, graliśmy zespołowo, stąd wygrana.

W waszej grze rzadko korzysta się ze skrzydłowych. Z czego to wynika?

Mamy bardzo silne rozegrania. Wiele naszych rozwiązań taktycznych stwarza im dogodne sytuacje do rzutu. Jeśli widzą okazję, to rzucają. Skrzydłowy może zdobyć powiedzmy dwie bramki po indywidualnych próbach. Reszta to kontry czy atak pozycyjny. Cały zespół musi pracować, aby skrzydłowy dostał piłkę.

Cieszy was piąte miejsce po pierwszej rundzie?

Przed sezonem raczej się tego nie spodziewaliśmy. Dobre wyniki na początku rozgrywek sprawiły, że urosły nasze apetyty. Dysponujemy jednak wąską ławką rezerwowych, a grania było dużo, z tego brały się porażki. Dlatego piąte miejsce uważam za bardzo dobry rezultat.

Druga runda będzie trudniejsza?

Zawsze jest, bez dwóch zdań. Jednak za nami będzie przemawiać zgranie w ustawieniach, które na starcie sezonu były dla nas zupełnie nowe. Zagramy też u siebie z rywalami, z którymi przegrywaliśmy na wyjazdach. A na własnym terenie, co już udowodniliśmy, jesteśmy naprawdę mocni.

Wasza przygoda w Pucharze EHF szybko się skończyła.

Zadecydował pierwszy mecz z Csurgoi KK w naszej hali (27:30 – przyp.red.). Byliśmy zmęczeni, bo w krótkim odstępie czasu nałożyło się kilka spotkań. W rewanżu w ostatnich 15 minutach kompletnie odcięło nam prąd. Csurgoi to mocny zespół, ale gdybyśmy mieli więcej sił, to moglibyśmy z nim powalczyć.

Z Zagłębiem Lubin, najbliższym rywalem, w pierwszej rundzie wygraliście 22:21, choć do przerwy było 13:5 dla rywali.

W pierwszej połowie mieliśmy sporo problemów, a w drugiej więcej szczęścia niż rozumu (śmiech). Rywale chyba za bardzo uwierzyli, że jest już po meczu. My po przerwie graliśmy znacznie lepiej w obronie, swoje zrobili też nasi bramkarze. To było szalone spotkanie.

Podobne emocje będą w rewanżu?

Oby nie, choć przebieg meczu trudno przewidzieć. Zagłębie ma mocną obronę. Sprowadzono tam m.in. Mirosława Gudza i Kamila Kriegera, a to naprawdę dobrzy defensorzy. Problemem Zagłębia polega na tym, że świetne zawody przeplatają ze słabymi. Oba zespoły znają się doskonale i o wygranej zadecydują detale.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3