Pogoń przed Sandecją: Rasmussen może usiąść na ławce [ZDJĘCIA]

Maurycy Brzykcy
Maurycy Brzykcy

Wideo

Do pierwszego meczu wiosny już tylko kilka dni. W sobotę, o godz. 15.30, Pogoń Szczecin podejmie Sandecję. - Bardzo się cieszymy, że już rozpoczynamy ligę. Przygotowania były długie i intensywne - mówi trener Portowców Kosta Runjaic.

Intensywność to klucz do współczesnego futbolu. Z ust niektórych trenerów słowo to niemal nie znika. Piłkarze Pogoni Szczecin do niemieckiej intensywności musieli przywyknąć tej zimy, choć jej początki mieli już jesienią - w pierwszych tygodniach pracy nowego szkoleniowca. Każdy trener ma swoje metody przygotowań, a każdy celuje tak, by już od połowy lutego zespół był w formie i utrzymywał ją przez ponad trzy miesiące.

- Przygotowania były intensywne dla zawodników nie tylko pod względem fizycznym. Mam na myśli także sferę mentalną i postawę na boisku. Mieliśmy trzy fazy przygotowań: na miejscu, w Turcji oraz po powrocie znowu w Szczecinie i ze wszystkiego jestem zadowolony. Mogłem zrealizować swój program - zaznacza trener Runjaic. - W sobotę będzie chodzić o to, by pokazać to, co udało nam się wypracować.

Trener Runjaic jesienią dał się poznać z dość surowego sposobu prowadzenia zespołu. Szybko odstrzelił zawodników, którzy najmniej pasowali do jego koncepcji i poddał sprawdzianom całą kadrę. Nikt nie miał lekko, ale dzięki temu trener ocenił potencjał zespołu i znalazł sposób na zdobycie nie tylko punktów w końcówce roku, ale również szacunku u kibiców, a pewnie i u piłkarzy. Oni sami często powtarzają jego słowa, a to znaczy, że wsłuchują się w nie z należytą uwagą.

Są małe problemy zdrowotne w Pogoni i dotyczą nowych nabytków. Adam Buksa dopiero od środy wznowił treningi z zespołem, podobnie Morten Rasmussen. Decyzje, co do składu, będą zapadać w piątek.

- „Duncan” późno do nas dołączył, stąd jego opóźnienia w przygotowaniu. Cieszę się jednak, że jest z nami - powiedział trener Runjaic. - Trudno już od soboty stawiać na Rasmussena, gdy mamy dość bogaty wybór piłkarzy. Przed nami 16 spotkań. W piątek podejmować będziemy decyzję, kto jest na 100 procent sprawny.

Przed startem wiosny głos zabrał także prezes Pogoni, Jarosław Mroczek. - Wszyscy mamy świadomość tego, że jak się z kimkolwiek rozmawia i zaprasza do domu, to ma to znaczenie w jakich warunkach się mieszka - mówił prezes Mroczek odnośnie niektórych ruchów transferowych, które nie doszły do skutku przez brak nowoczesnego obiektu. - Tych zawodników, których chcieliśmy mieć, udało nam się przekonać do przyjścia tu. Okienko transferowe jest otwarte do końca lutego, także wiele rzeczy może się jeszcze wydarzyć.

Prezes Pogoni uściślił także, że zapytania w sprawie Rapy oraz Dwaliego nie były gotowymi ofertami transferowymi z innych klubów a jedynie przymiarkami.

Zobacz także:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie