Pogoń nie wytrzymała

Rozmawiał: Krzysztof Dziedzic, 12 listopada 2004 r.
Robert Gajda (wyżej) wciąż potrafi oszukiwać rywali swymi technicznymi zagraniami.
Robert Gajda (wyżej) wciąż potrafi oszukiwać rywali swymi technicznymi zagraniami. Marek Biczyk
Rozmowa z... Robertem Gajdą byłym piłkarzem Błękitnych Stargard i Sokoła Pyrzyce.

- W niedzielę w meczu III ligi pańska obecna drużyna, Unia Janikowo, łatwo pokonała w Szczecinie rezerwy Pogoni 4:0. Na początku zmarnował pan dobrą sytuację do strzelenia gola, lecz potem wyręczyli pana koledzy.

- Rzeczywiście: wszystko dobre, co się dobrze kończy. Może to zdziwi niektórych kibiców, ale nawet prowadząc do przerwy 2:0 bardzo drżeliśmy o wynik. W poprzedniej kolejce też po pierwszej połowie wygrywaliśmy z Wartą Poznań 2:0, a po 60 minutach przegrywaliśmy 2:3. Dlatego w spotkaniu z Pogonią zrozumieliśmy, że wygramy dopiero wtedy, gdy Mikołajczak podwyższył na 3:0.

- Nie dziwi pana tak łatwe zwycięstwo z zespołem będącym zapleczem drużyny I-ligowej?

- Akurat w tym przypadku nie. Jak wiadomo kadra pierwszej Pogoni nie wróciła po ligowym meczu z Zagłębiem Lubin do Szczecina tylko została na obozie, gdzie czeka na pucharowy mecz z Mazowszem Grójec. Przeciwko nam wystąpiło wielu młodych zawodników, którzy kondycyjnie nie wytrzymali pojedynku.

- Interesuje się pan jeszcze losami Błękitnych Stargard? Na którym są miejscu w IV lidze?

- Chyba na czwartym.

- No, brawo! Byli na piątym, ale po sobotnim zwycięstwie nad Leśnikiem Manowo awansowali na czwartą pozycję. Kiedy wróci pan do Stargardu...?

- Cha, cha! Kontrakt z Unią mam jeszcze na następny sezon. Trudno powiedzieć jaka będzie przyszłość moja i drużyny z Janikowa. Przed sezonem w klubie zakładano awans do II ligi. Początek sezonu był bardzo dobry: wygraliśmy cztery spotkania i byliśmy liderem. Ale potem było gorzej.

Przed starciem z Pogonią w czterech meczach zdobyliśmy tylko trzy punkty. I po rundzie jesiennej mamy sześć punktów straty do lidera. By powalczyć o awans musimy w zimie wzmocnić się. Wygląda na to, że będę nadal pomagać walczyć o II ligę i szybko nie zmieni barw klubowych. Mimo to proszę pozdrowić stargardzkich kibiców.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie