Pogoń grała prawie bez skrzydeł [Oceny Portowców]

Łukasz Kasprzyk
Rafał Murawski (z lewej) nie wykorzystał sam na sam, ale jego występ ocenić można pozytywnie.
Rafał Murawski (z lewej) nie wykorzystał sam na sam, ale jego występ ocenić można pozytywnie.
Najlepiej pasującym określeniem gry większości zawodników jest zwrot "nie najgorzej". Nie było ani zachwycających występów, ani kompromitujących. Noty dla Portowców po meczu z Górnikiem Zabrze (1:1) od 1 do 10, gdzie 1 to nota najsłabsza.

Radosław Janukiewicz (5) - nie miał dużo pracy, a mimo to zdarzały mu się błędy. Przeciętny występ.

Sebastian Rudol (5) - mógł zdecydowanie więcej zrobić dla gry ofensywnej, gdy podłączał się do ataków swojej drużyny. W defensywie niewiele błędów.

Wojciech Golla (6) - niewiele błędów w ustawieniu. Trochę zaangażowania w wyprowadzaniu piłki.

Hernani (5) - poważny błąd w pierwszej połowie, kiedy Zachara "wkręcił" środkowego obrońcę w murawę. Mogło być 0:2. Później bez poważnych błędów.

Ricardo Nunes (4) - nie radził sobie najlepiej z szybkimi wejściami zawodników w jego strefie obronnej. Złe ustawienie spowodowało utratę bramki. Poza tym nie najgorzej.

Mateusz Matras (7) - wykorzystał serię błędów przy wybiciu piłki po rzucie rożnym i zdobył gola. Choć nie była to spektakularna bramka, to dała punkt drużynie na wyjeździe. Poza tym dobra gra w defensywie.

Maksymilian Rogalski (6) - zaliczył kilka niecelnych podań w środku pola, jednak cały występ wypada ocenić pozytywnie.

Rafał Murawski (7) - pod koniec pierwszej połowy miał gola na bucie. Zepsuł świetną okazję na 2:1. Poza tym świetne podania z głębi pola, dobra współpraca z Łukaszem Zwolińskim. I jak zawsze poprawna gra w defensywie.

Dominik Kun (5) - pokazał, że ma niezłą technikę użytkową, ma umiejętności do gry 1 na 1, ale brakowało dośrodkowań i dobrych podań (zwłaszcza do Zwolińskiego).

Takuya Murayama (4) - najlepsze określenie jego gry - "niewidoczny". Tylko jedna indywidualna akcja godna odnotowania. Dawał też za mało wsparcia środkowemu napastnikowi. Rozczarowanie w porównaniu z ostatnimi meczami.

Łukasz Zwoliński (6) - ciekawie współpracował z Rafałem Murawskim w pierwszej połowie. Był bliski wykorzystania jednej z trzech okazji. Nie umiał powstrzymać emocji i dostał głupią żółtą kartkę, co z pewnością nie ułatwi pracy trenerowi Janowi Kocianowi.

Jakub Bąk, Maciej Dąbrowski - grali za krótko, żeby ocenić ich grę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie