MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pogoń 04 Szczecin przekłada kolejny mecz. Przyszłość wciąż niepewna

Jakub Lisowski
Futsaliści Pogoni 04 nie trenują, bo klub nie wie, czy znajdzie pieniądze na funkcjonowanie.
Futsaliści Pogoni 04 nie trenują, bo klub nie wie, czy znajdzie pieniądze na funkcjonowanie. Andrzej Szkocki
Futsal. Czekam na sygnał od osoby, która zaangażowała się w pomoc w poszukiwaniu sponsora - mówi Krzysztof Bober, prezes Pogoni 04 Szczecin.

To nie jest dobry rok dla szczecińskiego sportu. Widoczna jest zapaść w pływaniu, sportach walki, mniej sukcesów jest w kolarstwie, brakuje mocnego nowego pokolenia np. w żeglarstwie. Na dodatek jesienią zeszłego roku upadła siatkarska Stocznia, a w czerwcu SPR Pogoń, czyli klub szczypiornistek. W ciągu jednego sezonu 2018/19 Szczecin stracił aż trzy zespoły ekstraklasowe, bo jeszcze futsalowa Pogoń 04 spadła do I ligi. I właśnie jej los jest teraz wielką niewiadomą. Drużyna nie trenuje, trener powrócił na Ukrainę, a klubowej kasie pustki.

- Na biurku pojawiają się za to wezwania do uregulowania zaległości np. za korzystanie z biura - mówi Krzysztof Bober. - Nie mam milionów, które mógłbym zainwestować. Przez 15 lat udawało się to jakoś składać. Było lepiej lub gorzej, ale teraz sytuacja jest bardzo zła.

Pogoń 04 po spadku z elity nie może liczyć na dofinansowanie z miasta (są jedynie obietnice mówiące o 50 tys. na cały 2020 r.). Sponsorzy też się nie garną.

- Próbowaliśmy namówić różne firmy i osoby, ale na razie nie mamy dobrych odpowiedzi - mówi Bober.

Liga już ruszyła i Pogoń 04 powinna mieć za sobą już dwa spotkania. Ale zespoły z Warszawy i Torunia nie robiły problemów i mecze zostały przełożone. Także związek wykazuje dużą cierpliwość i czeka na rozwiązanie sytuacji.

- Działacze z centrali na ile mogą to pomagają. Znają naszą sytuację. Jakby chcieli nas ostro potraktować, to pewnie już byśmy musieli wysłać rezygnację. Ale jeszcze nadzieja się tli. Na razie piszę wniosek o przełożenie naszego trzeciego meczu w sezonie. W najbliższy weekend mieliśmy grać w Pile - tłumaczy Krzysztof Bober. Prezes szczecińskiego klubu niechętnie, ale przyznaje, że dla futsalowców pozostała jedna szansa. O środki zabiega jeszcze jedna osoba. By nie zapeszyć Bober o szczegółach nie chce rozmawiać. Wiadomo, że czas nie jest sprzymierzeńcem Pogoni 04. Ostateczna decyzja będzie musiała zostać podjęta.

- Ostateczność to postawienie klubu w stan upadłości po 15 latach działania. I to też nie jest takie proste - dodaje Krzysztof Bober.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Grosicki kończy karierę, Polacy przed Francją czyli STUDIO EURO odc.5

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński