Podwyżki dla wybranych motorniczych w Szczecinie? Czytelnicy zabrali głos w dyskusji. Pisaliśmy o sytuacji w Tramwajach Szczecińskich

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
Nie milkną echa materiału poświęconego płacom szczecińskich motorniczych. Poniżej zamieszczamy listy od czytelników, które dotyczą warunków pracy w "Tramwajach Szczecińskich".

Po naszym materiale Dyskryminacja szczecińskich motorniczych? Zarzuty o nierówne zarobki są poważne. Jak na nie odpowiada spółka? dostaliśmy mnóstwo listów od naszych Czytelników, którzy chcieli kilka rzeczy dopowiedzieć.

Jak przyznawane są premie

- Moim zdaniem dyskryminacja ze względu na wynagrodzenie w tym zakładzie pracy jak najbardziej występuje. Podam przykład. W 2020 roku firma rozdała ,,ciche nagrody" po około 2 000 złotych netto. System ich przyznawania był oczywiście tajemnicą i nie pojawił się w żadnej zajezdni komunikat na ten temat - czytamy w liście od pani Marii. - Po pewnym czasie okazało się, że zostały przyznane w sposób mało sprawiedliwy. Mieli dostać je m.in pracownicy, którzy nie otrzymali przez cały rok żadnej skargi, czy nie mieli kolizji. Niestety, obejmowało to także skargi nieuzasadnione czy kolizje z winy obcej. A więc pracownik, który stał tramwajem na przystanku i wjechał w niego samochód, premii nie otrzymał, bo w jego kartotece odnotowano kolizję. Podwyżki indywidualne również są owiane tajemnicą. Gdy poszłam z podaniem o swoją podwyżkę usłyszałam, że w tym roku nie są planowane. Dodam, że nie otrzymuje skarg oraz nie chodzę na zwolnienia. Można więc wysnuć wniosek, że tego typu podwyżki są w tej firmie dla wybranych.

ZOBACZ TEŻ:

Przymusowe wolne zamiast pieniędzy

Zdanie w sprawie płac i warunków pracy w TS zabrała również pani Dorota, która poinformowała nas, że z niepokojem śledzi doniesienia odnośnie systemu wynagrodzeń motorniczych.

- Mamy 2021 rok i osobie, która pracuje od kilku lat nieprzerwanie, bez zwolnień czy innych uchybień podwyżki nie zaproponowano. Znane są jeszcze praktyki zmian w planowanym grafiku podyktowanych wyłącznie potrzebą firmy. Jak to wygląda? Planowo mam mieć linię 6 od 4 do 12. Wydłuża się służbę, a więc otrzymuję w zamian za poświęcony czas zapłatę. Firma robi tak kilka razy w miesiącu, a następnie gdy zbliża się koniec, służby są skracane lub otrzymuję ,"wolne dodatkowe" celem wyrównania godzin i odebrania wypracowanych nadgodzin - opisuje pani Dorota. - I jaki tego efekt? Może jakiś tramwaj wyjechał na linie (a jak wiemy ostatnio różnie z tym bywa), ja straciłam czas i pieniądze, na które liczyłam przychodząc na wydłużoną służbę. Dodam jeszcze, że stan techniczny tramwajów, takich jak tatra czy inne zbliżone wiekiem są bardzo często niesprawne techniczne. Od hamulców po fotele w kabinach u motorniczych. Tramwaj wyjeżdża z zajezdni jako sprawny, a po przystanku czy dwóch wraca jako nienadający się do jakiejkolwiek jazdy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Wizualizacja przedstawiają widok od północy na pętlę u granic Mierzyna

Pomysł na tramwaj do Mierzyna wraca po dwóch latach. Mieszka...

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Mogę się osobiście wypowiedzieć na temat tej firmy bez obawy o konsekwencje, a do zarzucenia mam bardzo wiele, przez oszczędności zajezdni i lekceważenie stanu technicznego oraz układów i układzików mało nie skończyłem na wózku inwalidzkim, premie? To jawny żart w tej firmie, podwyżki? Chyba tutaj można by o tym napisać powieść fantasy, nie wspomnę o obiecankach dla nowo zatrudnionych. Podsumowywujac ten zakład pracy zatrzymał się mentalnie w czasach PRL i nie ma zamiaru z niego wyjść, nieba się tu o doświadczonych pracowników którzy odchodzą bo mają dosyć, w takich i podobnych przypadkach stwierdzenie że niech idzie na jego miejsce jest stu chętnych wcale nie zachęca do pozostania, a skoro jest stu chętnych na miejsce jednego motorniczego to dlaczego są braki i nie wyjazdy?
G
Gość
Peło w Szczecinie to jakiś żart, pora na zmiany
Dodaj ogłoszenie