Podwyżki cen gazu o 170 proc. Tłumy na proteście przed siedzibą G.EN. Gaz w Tarnowie Podgórnym. "Enklawa pominięta przez prawo"

Emilia Bromber
Emilia Bromber
Protest mieszkańców pod siedzibą G.EN. Gaz. w Tarnowie Podgórnym.Przejdź do kolejnego zdjęcia --->
Protest mieszkańców pod siedzibą G.EN. Gaz. w Tarnowie Podgórnym.Przejdź do kolejnego zdjęcia --->Łukasz Gdak
Udostępnij:
Protest przeciwko podwyżkom cen gazu o 170 proc. zgromadził tłumy. Mieszkańcy Tarnowa Podgórnego i innych dotkniętych gmin zebrali się przed siedzibą G.En. Energia. Oburzeni protestujący złożyli w G.EN. Gaz pismo z postulatami.

Protest przeciwko podwyżkom cen gazu

Oburzeni mieszkańcy Tarnowa Podgórnego i innych dotkniętych gmin spotkali się w piątek przed siedzibą G.EN. Gaz Energia w Tarnowie Podgórnym pod hasłem "Nie! Dla podwyżek cen gazu". Na proteście zebrały się tłumy mieszkańców z transparentami i różnego rodzaju "przeszkadzajkami". Na ulicy obok siedziby G.EN. Gaz utworzył się korek, a okoliczne ulice wypełniły samochody osób przyjezdnych. Protestujący przynieśli liczne transparenty. Również na płotach domów wisiało wiele banerów przeciwko podwyżkom.

- Czujemy się zupełnie pominięci. To jest enklawa pominięta przez prawo. Czy Urząd Regulacji Energetyki reguluje dla wszystkich, czy dla niektórych? - mówi pan Maciej, dodając, że podwyżki mieszkańcy otrzymali niespodziewanie – Myśleliśmy, że to jest pomyłka.

Protestowali przeciwko gigantycznej podwyżce cen gazu:

Drastyczna podwyżka cen gazu u dostawcy G.EN. Gaz Energia dotknęła mieszkańców ok. 40 gmin w pięciu województwach: wielkopolskim, dolnośląskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim. Wzrost cen gazu o 170 proc. oburza mieszkańców gmin, którzy w nowej taryfie G.EN. Gaz, która obowiązuje od 1 października, za kilowatogodzinę gazu zapłacą ok. 21,77 gr, natomiast przed podwyżką było to 8 gr/kWh. Nowe taryfy zostały zatwierdzone przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.

W Polsce głównym i dominującym dostawcą gazu jest państwowa spółka PGNiG, ale na rynku działają również podmioty prywatne w tym m.in. należąca do niemieckiej grupy VNG, spółka G.EN. Gaz.

Postulaty protestujących

Krótką rozmowę z członkiem zarządu G.EN. Gaz Ireneuszem Sawickim ocenił organizator protestu, Ernest Jęczkowski.

- Od miesiąca słyszmy to samo od zarządu. Pan Sawicki nie powiedział nam nic nowego – mówił. - Przede wszystkim nie chce odpowiedzieć na pytanie, czy zablokuje aneks do umowy. Spółka twierdzi, że nie blokuje sieci. Dziś jej nie blokuje, a co będzie jutro? Nie chcą zdeklarować.

Jak zapowiada Jęczkowski, w poniedziałek społeczny komitet wystąpi do URE i do UOKiK o udostępnienie informacji publicznej, na temat sprawy z 2018 roku. Jak wynika z pisma przekazanego przez czytelników G.EN. Gaz już wcześniej zwracała się do URE o zwolnienie z obowiązku udostępniania swoim gazociągów innym podmiotom, na co prezes URE się nie zgodził. Spółka jednak odwołała się od tej decyzji do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Komitet Społeczny chce poznać dalszy los tej sprawy.

Organizator rozważa też wystąpienie o udostępnienie informacji publicznej do Urzędu Gminy Tarnowo Podgórne na temat prywatyzacji gazociągu, która miała miejsce w 2011 roku.

Będzie aneks do umowy pomiędzy PGNiG a G.EN. Gaz

Po serii artykułów „Głosu Wielkopolskiego”, ponad miesiąc temu, 13 października PGNiG wystąpiło do G.EN. Gaz o zawarcie aneksu do umowy dystrybucyjnej wprowadzającej punkty wejścia do sieci dystrybucyjnej na gaz zaazotowany. Co stało się z tym wnioskiem?

- W ramach analizy wniosku spółka G.EN. Gaz zwróciła się do spółki PGNiG Obrót Detaliczny o przesłanie dodatkowych informacji. Spółka PGNiG Obrót Detaliczny odpowiedziała niezwłocznie na tę prośbę w dniu 29 października 2021 roku. Zgodnie z obowiązującymi przepisami spółka G.EN. Gaz powinna odpowiedzieć w ciągu 14 dni od dostarczenia dodatkowych informacji

– poinformowało nas biuro prasowe PGNiG

Losy wniosku podczas pytań zadawanych w trakcie protestu przybliżył też Ireneusz Sawicki.

- Ta sprawa jest dalej w trakcie wymiany informacji. Jako operator musimy zadbać o to, aby gaz wpływający do naszej sieci wpływał w bezpieczny sposób i przy określonych parametrach technicznych, dlatego prowadzimy wymianę informacji z PGNiG tak aby zabezpieczyć dostęp i transport gazu

– mówił.

Członek zarządu G.EN. Gaz mówił także o wniosku z prośbą o racjonalizację ceny do PGNiG. Jaka jest odpowiedź? Ma to być ustalane na spotkaniu pomiędzy G.EN. Gaz a PGNiG.

- Trwają ustalenia dot. spotkania. Wierzę, że wydobywca, który dominuje w kraju podejdzie racjonalnie tak, aby ceny gazu zaazotowanego były równe dla wszystkich odbiorców – mówił członek zarządu G.EN. Gaz.

Ustalenia co do terminu spotkania są nadal w trakcie.

Dominująca pozycja PGNiG

Zaazotowany gaz dystrybuowany przez G.EN. Gaz pochodzi z lokalnej kopalni w Młodasku, gdzie wydobywcą jest spółka PGNiG, która sprzedaje gaz odbiorcom hurtowym za pośrednictwem Krajowej Giełdy Towarowej. Jak tłumaczy G.EN. Gaz na ostateczną cenę gazu w 95 proc. składa się koszt jego zakupy od PGNiG, a tylko 5 proc. to koszty pozostałe.

Cena gazu zaazotowanego, choć pochodzi on z Polski, uzależniona jest od cen gazu na giełdach światowych. Zaazotowany gaz dystrybuowany przez G.EN. Gaz pochodzi z lokalnej kopalni w Młodasku, gdzie wydobywcą jest spółka PGNiG, która sprzedaje gaz odbiorcom hurtowym za pośrednictwem Krajowej Giełdy Towarowej. Jednak uzasadnienia powiązania cen polskiego gazu zaazotowanego z zagranicznym wysokometanowym nie widzą mieszkańcy i wójtowie, którzy zwracają uwagę na to, że koszt wydobycia tego surowca w Polsce nie wzrósł o 170 proc.

Zobacz zdjęcia z protestu:

Poszkodowani mieszkańcy i wójtowie gmin zastanawiają się jak to możliwe, że ceny gazu od PGNiG, czyli największego w Polsce dystrybutora i dostawcy wzrosły o 7,4 proc. a w G.EN. Gaz Energia o 170 proc. i mówią o monopolu.

Na konieczność zbadania mechanizmu kształtowania się cen oferowanych przez sprzedawcę gazu zaazotowanego przedsiębiorstwom, zajmującym się obrotem tego paliwa już w 2018 roku zwracał uwagę prezes URE o czym poinformował prezesa UOKiK.

Jak przekazało URE, we wrześniu tego roku regulator ponownie zwrócił uwagę prezesa UOKiK na potrzebę weryfikacji tego mechanizmu, w tym stosowania ewentualnych praktyk monopolistycznych przez PGNiG.

„Głos Wielkopolski” zwrócił się do URE z pytaniem o losy tych wniosków.

- Jeśli chodzi o odpowiedź na pismo z 2018 roku to Prezes UOKiK przekazał nam w styczniu 2019 r. informację, iż zdecydował o konieczności bliższego zbadania sprawy w celu ustalenia czy działania PGNiG S.A. mogły doprowadzić do naruszenia publicznoprawnych reguł konkurencji

– mówi Agnieszka Głośniewskia, rzeczniczka prasowa URE. - Nie mamy dalszych informacji w tej sprawie.

Agnieszka Głośniewska poinformowała również, że URE nie otrzymał jeszcze odpowiedzi na tegoroczne pismo.

Rozwiązania w rękach instytucji

W sejmie pojawiają się pewne rozwiązania problemu kształtowania się ceny gazu zaazotowanego. Jednym z nich jest projekt posła PO, Waldego Dzikowskiego, który zakłada, że przedsiębiorstwo odpowiedzialne za wydobycie gazu zaazotowanego w Polsce byłoby zobowiązane sprzedawać nie mniej niż 55 proc. gazu na rynku regulowanym.

Projekt ten poparły wszystkie kluby opozycyjne – PO, PSL, Polska2050, Lewica i Konfederacja.

Pozytywnie odniósł się też do niego na spotkaniu Ireneusz Sawicki, który wskazał też na rozwiązania rządowe przewidujące nowelizację prawa energetycznego, która zakłada rozłożenie w czasie podwyżek cen gazu dla gospodarstw domowych.

To jednak nie rozwiązałoby problemu, a tylko odłożyło go w czasie.

- Wprowadzenie ustawy z odroczonym terminem zapłaty, może spowodować za 2 lata, że podwyżki będą o 500 proc. Skoro teraz będą dokładać, to kiedyś muszą to odzyskać

– mówi Jęczkowski.

Póki jednak nie zostanie wypracowane rozwiązanie, mieszkańcy będą musieli zapłacić więcej, a pierwsze rachunki już przyszły. Protestujący mają nadzieję, że sprawa zostanie rozwiązana szybko i pozytywnie.

- Wierzę w to, że żyjemy w kraju, który chroni wszystkich Polaków. Nie może być tak, że 98 proc. odbiorców jest chroniona, a 2 proc. nie. - mówił pan Maciej, dodając: - Tylko nie wplatajmy w tą sprawę polityki, to jest błąd urzędniczy.

Stanowisko G.EN. Gaz ws. protestu

W piątek wieczorem swoje stanowisko ws. protestu przesłał G.EN. Gaz.

"Zarząd Gen Gaz Energia informuje, że przyjął na piśmie postulaty Klientów niezadowolonych
z podwyżek cen gazu, przekazanych w czasie dzisiejszego protestu pod siedzibą naszej firmy.
Ustosunkujemy się do nich w wyznaczonym terminie.

Jednocześnie pragniemy poinformować, że analizujemy wszystkie rozwiązania legislacyjne, które
pojawiły się w ostatnich dniach, a które mogą zneutralizować obecne, wyższe ceny gazu.
Ceny, na które my jako biorca, a następnie sprzedawca paliwa gazowego nie mamy żadnego
wpływu.

Dodatkowo, rozmawiamy z jedynym dostawcą gazu zaazotowanego - PGNiG - na temat
wypracowania wspólnych rozwiązań, które mogłyby poprawić sytuację naszych Klientów."

Zobacz zdjęcia z protestu:

Protest mieszkańców pod siedzibą G.EN. Gaz. w Tarnowie Podgórnym.Przejdź do kolejnego zdjęcia --->

Podwyżki cen gazu o 170 proc. Tłumy na proteście przed siedz...

Wideo

Materiał oryginalny: Podwyżki cen gazu o 170 proc. Tłumy na proteście przed siedzibą G.EN. Gaz w Tarnowie Podgórnym. "Enklawa pominięta przez prawo" - Głos Wielkopolski

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
7 listopada, 07:32, Gość:

I bardzo wam dobrze. Chcieliście PiS to macie. Na Nowogrodzką sobie jedźcie strajkować.

A co ma PiS do tego ?

G
Gość
Do sz.p. "gość "

A może Pan logicznie wytłumaczyć dlaczego pod ambasadą Rosji? A nie do rządu polski?

Pań jest opętany brakem wiedzy , to nie polski rząd wycofał się z kontraktu z Gazpromem i zaczel kupować co miesiąc wg notowań giełdy w Amsterdamie? To nie polski rząd podał wniosek do sądu o nadpłatę i wyciągnęł z Gazpromu 1,5 mld.dol.? To nie polski rząd teraz prosi Rosję o obniżkę ceny?

Zgodnie z powyższym, proponuję dziękować polskiemu rządu o dbanie o obywaciela.
G
Gość
Ten Eon-De strzelił sobie w kolano.
S
SAS
Czy jak mam swojski węgiel pod nosem, a zacznę palić skorupkami po orzechach kokosowych z Mozambiku i te orzechy podrożeją, to też mam protestować? Kura ma swój rozum i człowiek też.
G
Gość
To nie prościej pod ambasadę Rosji ?
Dodaj ogłoszenie