Po naszej ostatniej publikacji na temat ceny za przejazd w szczecińskich taksówkach w komentarzach zawrzało.

Kierowcy taksówek komentują kwestię stawek postulując ich podniesienie, gdyż - jak twierdzą - są dziś one najniższe w Polsce.

Cena startowa narzucona jest przez miasto i dotyczy tylko górnej granicy, której nie można przekroczyć, tj. 5 zł. W praktyce w różnych korporacjach spotykamy cenę startową od 2,50 zł do 4,50 zł.

Dla porównania w Poznaniu i Łodzi oscyluje ona wokół 6 zł, a w Warszawie - około 8 zł.

W Gdańsku rada miasta wprowadziła ostatnio nowe uregulowania. Za tzw. trzaśnięcie drzwiami można zapłacić nie więcej niż 9 zł oraz nie więcej niż 4 zł za kilometr w tygodniu i nie więcej niż 6 zł w nocy, niedziele i święta.

- Warto przedyskutować propozycje taksówkarzy - uważa radny PiS, Dariusz Matecki. - W tym kwestię postoju przy lotnisku w Goleniowie, w strefie SPP itd. Natomiast podniesienie stawki wyjściowej, jako konsumentowi, wydaje się kontrowersyjne, choć z punktu widzenia stawek w Polsce, słuszne.

- Osobiście uważam, że temat powinien znaleźć się w obradach rady - to opinia radnego PO KO, Pawła Bartnika.

Natomiast przewodniczący rady, Michał Wilkocki z Bezpartyjnych uważa, że wnioski taksówkarzy powinna najpierw przedyskutować komisja merytoryczna rady.

Z pewnością temat stanie się wkrótce głośny, ale nie za sprawą postulatów szczecińskich taksówkarzy. Niebawem ma wejść do Szczecina system Taxif, podobny do warszawskiego Uber, o połowę tańszy od tradycyjnych taksówek.

CZYTAJ: Taksówkarze w Szczecinie chcą zwiększenia stawek za przewozy

______________________________________________________________________________

W związku ze sprawą otrzymaliśmy na naszą redakcyjną skrzynkę wiadomość od kierowcy taksówki. Treść poniżej (pisownia oryginalna):

Jeżdżę na taksówce drugi rok. Jeżdżę, bo lubię. Lubię pogadać z ludźmi. Lubię pogadać na postoju z kolegami. Nasłuchałem się jednych i drugich. Skomentuję.

Klienci chcą jeździć tanio, a my chcemy zarabiać jak ludzie. Zrozumiałe.

Osobiście uważam, ze stawki za kilometr mogłyby być niższe - 2 złote dzień / 3 złote noc, ale zrobić start za te cieszące oko 9,99 aczkolwiek aby zawarte w tym były TRZY kilometry. Wyeliminowałoby te jakże nieszczęsne kursy po 3 złote. To jest niestety więcej niż przykre. Zadowolonej miny klienta po wręczeniu mi 3 złotych i pytaniu „co, zły kurs?” nie zapomnę nigdy. A idąc dalej - dokładnie tak jest w wyczekiwanym przez wielu TAXIFY - kurs minimalny wynosi dziesięć złotych.

Strefy zlikwidować, bo nie mają sensu - klienta który jedzie dalej trzeba uhonorować w jakiś sposób i nie zdzierać 150 złotych za kurs do Polic (Radio Taxi/City Taxi wróciło do stref i tak to mniej więcej wygląda).

Darmowa strefa parkowania? Absurd. Stan na postoju i załatw co chcesz. Każdy tak robi. Nie marnuj miejsc parkingowych w mieście.

Postój na lotnisku? Z wielka chęcią, jestem za.

Do tego dodałbym jakaś możliwość oficjalnego stania na deptaku, pod Hormonem czy innymi klubami gdzie stoi się na ulicy. Klient tego potrzebuje.

To samo na dworcu. Totalnie na odwrót. Klient chce pod wejście. Czekaj na postoju to się obrazi. Naprawdę!

Przykro się czyta komentarze, w których ludzie sugerują zmianę pracy, że za drogo, że auta takie owakie. Każdy chce jeździć nowym wozem i nie płacić nic. I teraz jeszcze krótkie obliczenie, czy faktycznie jest tak wesoło - załóżmy, ze będziemy chcieli pracować jedynie 40 godzin w tygodniu. Jak zwykły człowiek, który chce jeździć tanio i bezpiecznie.

Średnio za godzinę wychodzi 30 złotych, razy 160. To daje nam 4800 złotych. Żeby zarobić te 4800 musimy wydać na paliwo średnio 900 złotych. Zostaje 3900, od którego odejmujemy ZUS i podatek - załóżmy nawet najbardziej atrakcyjna kartę podatkowa. Zostaje 2350 złotych.

Od tego odjąć musimy również bazę. Średnia ~ 450 złotych. Zostaje 1900. Nie daj Boże ktoś jeszcze płaci leasing za pożądany nowy samochód (1 500 złotych), który codziennie przed praca myje, sprząta (10x30) i serwisuje. Tu obliczenia skończę. Koniec końców trzeba pracować dwa razy tyle żeby żyć jak człowiek.

Straszne jest to, że każdy każdemu życzy GORZEJ zamiast LEPIEJ.

Strajk nauczycieli - skandal! Za co oni chcą pieniądze?! Zmieńcie pracę!
Strajk policjantów - skandal! Za co oni chcą pieniądze?! Zmieńcie pracę!

I tak w kółko.

Szanujmy się, spróbujmy zrozumieć, nie ciągnijmy się w dół. Jak w dowcipie o piekle i kotle z Polakami. Daleko w ten sposób nie zajdziemy.

POLECAMY RÓWNIEŻ: QUIZ. Sprawdź, co wiesz o pracy taksówkarza

______________________________________________________________________________

CZYTAJ TEŻ: Ile za trzaśnięcie drzwiami w taksówce w Szczecinie? Część taksówkarzy chce by stawka była wyższa

ZOBACZ TAKŻE: Taksówkarskie przepychanki przed Dworcem Głównym PKP w Szczecinie. Miasto szuka wyjścia z impasu

CZYTAJ RÓWNIEŻ: TAXI w Szczecinie. Co ujawniła kontrola policji?

WIDEO: Najstarszy taksówkarz w Polsce ma 90 lat